Tag "nacjonalizacja"

Powrót na stronę główną
Historia

Nacjonalizacja, czyli modernizacja

Za nacjonalizacją głównych gałęzi przemysłu opowiedziały się wszystkie stronnictwa Polski Podziemnej, a także PSL Mikołajczyka

3 stycznia 1946 r. Krajowa Rada Narodowa przyjęła Ustawę o przejęciu na własność Państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej, zwaną potocznie ustawą o nacjonalizacji przemysłu. Na jej podstawie upaństwowienie za odszkodowaniem obejmowało zakłady przemysłowe zatrudniające powyżej 50 pracowników na zmianę. Wyjątek stanowiły przedsiębiorstwa należące do obywateli Rzeszy Niemieckiej oraz zdrajców i kolaborantów, które miały być nacjonalizowane bez odszkodowania, a także przedsiębiorstwa należące do 17 wymienionych w ustawie kluczowych gałęzi przemysłu, które postanowiono znacjonalizować bez względu na wielkość.

Za odszkodowaniem miały być nacjonalizowane przedsiębiorstwa należące do strategicznych sektorów przemysłu, takich jak górnictwo, hutnictwo, energetyka i przemysł lekki, przedsiębiorstwa transportowe i telekomunikacyjne, jak również wszystkie inne przedsiębiorstwa, które mogły zatrudnić więcej niż 50 osób na jedną zmianę. Odszkodowania te okazały się później symboliczne. Niejednokrotnie wcale ich nie wypłacono. Realne odszkodowania wypłacono natomiast zagranicznym właścicielom (z wyjątkiem Niemców) lub udziałowcom nacjonalizowanych przedsiębiorstw. Nacjonalizacją nie objęto własności spółdzielczej ani komunalnej.

Ustawa o nacjonalizacji z 3 stycznia 1946 r. wraz z dekretem PKWN o reformie rolnej z 6 września 1944 r. stworzyły fundamenty powojennego ustroju, który ówczesne władze określały najpierw jako demokratyczny, potem jako socjalistyczny. Od 1989 r. ustrój ten z upodobaniem nazywa się w Polsce komunistycznym. Wynika to stąd, że polityka historyczna po 1989 r., dokonując oczywistej manipulacji, rozciągnęła okres stalinizmu (1948-1956) na cały okres od 1944 do 1989 r., spinając to wszystko klamrą z napisami „komunizm” i „okupacja sowiecka”. Jednakże ani reforma rolna z 1944 r., ani nacjonalizacja z 1946 r. nie były aktami rewolucyjnymi, chociaż niewątpliwie były radykalnymi działaniami modernizacyjnymi, które kładły kres postfeudalnej strukturze społeczno-gospodarczej. Bliżej im było nie do rewolucji komunistycznej, ale do postulatów całej polskiej lewicy i centrum, formułowanych jeszcze w okresie II Rzeczypospolitej.

Postulaty nacjonalizacji

O reformę rolną walczyły w II RP trzy główne odłamy ruchu ludowego, które w 1931 r. zjednoczyły się w Stronnictwo Ludowe. Natomiast szeroka nacjonalizacja gospodarki była postulowana w programie radomskim Polskiej Partii Socjalistycznej, uchwalonym 2 lutego 1937 r. na jej XXIV Kongresie. Program ten, przewidujący budowę demokratycznego ustroju socjalistycznego, zakładał wywłaszczenie i nacjonalizację kluczowych przedsiębiorstw będących podstawą gospodarki narodowej, udział pracowników w zarządzaniu zakładami przejętymi przez państwo, jak i pozostającymi własnością spółdzielczą i prywatną, ustanowienie państwowego monopolu na handel zagraniczny, likwidację wpływu kapitałów obcych, uspołecznienie banków i utworzenie państwowego banku emisyjnego, uspołecznienie handlu oraz wprowadzenie spółdzielczych form dystrybucji towarów. Mieczysław Niedziałkowski w swojej publicystyce na łamach „Robotnika” uzupełnił program radomski postulatem wprowadzenia gospodarki planowej.

Za przeprowadzeniem reformy rolnej oraz nacjonalizacji przedsiębiorstw użyteczności publicznej i głównych gałęzi przemysłu opowiedziały się wszystkie stronnictwa polityczne Polski Podziemnej w deklaracji programowej Rady Jedności Narodowej z 15 marca 1944 r. „O co walczy Naród Polski?”. Postulat nacjonalizacji uzasadniano wyrównaniem poziomu gospodarczego Polski w

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Skok w nowoczesność

Rozwiązanie problemu uprzemysłowienia Polski było realizacją celu, do którego zmierzały uprzednio całe pokolenia Polaków Za symboliczny początek Polski Ludowej uznawany jest dzień ogłoszenia Manifestu PKWN, czyli 22 lipca 1944 r. Jednak wydarzeniem, które położyło podwaliny pod ówczesny ustrój gospodarczy, było dopiero uchwalenie 3 stycznia 1946 r. ustawy o nacjonalizacji przemysłu. Z dzisiejszej perspektywy może wydawać się zaskakujące, że do tak fundamentalnego dla komunistów zadania ówczesne władze zabrały się dopiero półtora roku

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Roman Kurkiewicz

Kościołowi odebrać Polskę

Jak można się dowiedzieć z sierpniowego raportu Stowarzyszenia SOISH, omówionego przez OKO.press, Kościołowi katolickiemu niemal udało się od roku 1992 nabyć Polskę gratis, bezterminowo. W tym czasie KK na „tzw. Ziemiach Zachodnich nieodpłatnie otrzymał od państwa – reprezentowanego przez wojewodów – 76 244 ha ziemi rolnej. To niemal tyle samo, ile zwróciła niesławna Komisja Majątkowa dla Kościoła katolickiego (1989-2011). Otrzymaną na własność ziemią jednostki Kościoła mogą swobodnie operować, niektóre z nich

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Niemcy nie lubią bogatych

Młody niemiecki polityk swoimi pomysłami kolektywizacji trafił w czuły punkt: rosnące nierówności społeczne O Niemcach i ich samochodach można pisać całe tomy opowieści. I choć w ostatnich latach skandale wokół oszustw przy danych o emisji spalin naraziły na szwank wizerunek motoryzacyjnych gigantów, biznes motoryzacyjny nadal jest dla wielu mieszkańców kraju nad Szprewą powodem do dumy. Volkswagen i jego liczne marki jako samochody dla szerokich mas, Porsche, Daimler-Mercedes, Audi i BMW są synonimami

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Złodziejska reprywatyzacja

Od 15 lat piętnujemy w PRZEGLĄDZIE reprywatyzacyjne patologie Morze gruzów. Tak po powstaniu warszawskim wyglądała stolica Polski. Podobnie inne miejsca w całym kraju. Wysiłkiem społeczeństwa wiele zrujnowanych kamienic, pałaców i zakładów przemysłowych udało się odbudować. Tam, gdzie tego nie zrobiono, postawiono nowe domy oraz budynki użyteczności publicznej. To wszystko nie byłoby możliwe bez przeprowadzenia nacjonalizacji gruntów. W latach 90. postanowiono to zakwestionować. W imię świętego prawa własności dawne krzywdy zaczęto naprawiać nowymi. Lokatorzy tracili

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.