Tag "polskie prawo"
Pomoc społeczna w pułapce przepisów
Kto zasługuje na wsparcie, a kto zostaje z niczym
W 2024 r. liczba beneficjentów określonych świadczeń finansowych wynosiła:
• 160 tys. osób pobierających zasiłek stały,
• 170,7 tys. osób pobierających zasiłek okresowy,
• spośród pobierających zasiłek celowy 137,9 tys. stanowili mieszkańcy miast, a 66,9 tys. mieszkańcy wsi,
• 92,8 tys. beneficjentów korzystało z pomocy w formie usług opiekuńczych, w tym 12,4 tys. ze specjalistycznych usług opiekuńczych.
Liczba stacjonarnych zakładów pomocy społecznej wynosiła 2232, z czego 903 to domy pomocy społecznej, 107 – noclegownie, 331 – schroniska dla bezdomnych, 40 – rodzinne domy pomocy, 25 – środowiskowe domy samopomocy.
Przydatne strony: www.ops.pl, mops.org.pl.
Ośrodki pomocy społecznej, centra pomocy rodzinie, centra usług społecznych. Ich założenie jest oczywiste – systemowo pomagać potrzebującym. Współpracują przy tym z różnymi instytucjami, m.in. z domami pomocy społecznej, noclegowniami, środowiskowymi domami samopomocy. Pomoc to nie tylko pieniądze. To także praca socjalna obejmująca wiele niefinansowych form wsparcia, np. objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym. Czasem zwykła rozmowa z klientem, a czasem z jego otoczeniem. Bywa jednak, że praca socjalna jest pracą syzyfową za sprawą barier pozostających poza kontrolą tych, którzy ją wykonują. Nawet jeśli nie brakuje im kompetencji, pasji i zaangażowania.
Graty w domu Krzyśka
Teraz, gdy za oknem słońce, a powietrze coraz cieplejsze, pomoc przebiega łatwiej pod niektórymi względami. Nie ma przynajmniej tego ryzyka, że któryś z podopiecznych pozbawionych domu czy sprawnego ogrzewania zamarznie na dworze. Ale na początku stycznia wszystko wyglądało inaczej.
W ośrodku pomocy społecznej od wczesnych godzin trwało poruszenie, bo jeszcze przed weekendem po miasteczku rozeszła się wieść, że policja szuka Krzyśka… i znaleźć go nie może. Krzysiek to jeden z klientów tutejszego ośrodka. Wiadomo, że w ubiegłym roku nie otrzymał żadnego świadczenia. Powód? Złamał postanowienia kontraktu socjalnego
Suplementowa loteria
Viagra w tabletkach „na energię”, w błonniku salmonella – o suplementach diety słów kilka
W kwietniu w mediach pojawiła się informacja o odkryciu przez krakowskich policjantów z wydziału do walki z przestępczością gospodarczą fabryczki, w której podrabiano suplementy diety. Mieściła się w skromnym domku jednorodzinnym w dzielnicy Podgórze.
Co najmniej od końca 2024 r. 43-letni mężczyzna i jego 38-letnia partnerka w polowych warunkach podrabiali witaminy, odżywki i suplementy znanych polskich i zagranicznych marek, by sprzedawać je w internecie.
Widok fabryczki zaskoczył funkcjonariuszy. Kręciły się po niej koty i pies, wszędzie była sierść. Na stołach walały się puste kapsułki, które napełniano „substancjami czynnymi”. W szafach znaleziono pojemniki z kurkumą, glukozą i mąką ryżową. Odkryto także paczki profesjonalnie wydrukowanych etykiet. Modus operandi „przedsiębiorców” był prosty. Kupowali oryginalne suplementy, mierzyli opakowania, ważyli kapsułki i fotografowali etykiety. Takie same kapsułki i pojemniki kupowali następnie u chińskich i krajowych producentów, a w lokalnych drukarniach drukowali fałszywe etykiety. Kapsułki napełniali mieszanką sporządzoną przy użyciu domowych urządzeń AGD. Jak szacowano, proceder ten przyniósł parze kilkaset tysięcy złotych zysku.
To jeden z licznych przypadków patologii panoszącej się na polskim rynku suplementów diety, wartym ponad 7 mld zł rocznie. Z opublikowanych w grudniu 2025 r. danych PMR Market Experts oraz Polskiego Instytutu Ekonomicznego wynika, że w roku 2027 osiągnie on wartość 9 mld zł.
Raport Cheers Polska „Nawyki żywieniowe Polaków 2018” wskazywał, że 86% Polaków uważało stosowanie suplementów diety za korzystne dla zdrowia, 72% sięgało po nie sporadycznie, a 51% zażywało je codziennie. Ocenia się, że w latach 2017-2020 do Głównego Inspektora Sanitarnego wpłynęło łącznie 62 808 powiadomień o wprowadzeniu lub zamiarze wprowadzenia do obrotu suplementów diety. Dziś może to być łącznie ponad 100 tys.
Na początku 2022 r. Najwyższa Izba Kontroli opublikowała dokument „(Nie)kontrolowane suplementy diety”, dowodzący, że rynek ten faktycznie znajduje się poza kontrolą.
Zrób sobie suplement
By wprowadzić suplement diety na rynek, wystarczy powiadomić o tym GIS. Nie jest wymagana klasyczna rejestracja,
Rady od parady
Kto doradza prezydentowi RP
Jak wiadomo, Karol Nawrocki oprócz armii urzędników i ministrów ma 16 doradców etatowych i 22 doradców społecznych. Okazuje się, że to nie wszystko. Głowie państwa doradza też – uwaga! – 635 doradców skupionych w 17 radach tematycznych: Radzie Młodzieży, Radzie Rodziny i Demografii, Radzie Zdrowia, Radzie Rolnictwa i Obszarów Wiejskich, Radzie do spraw Kombatantów, Osób Represjonowanych i Działaczy Opozycji Antykomunistycznej, Radzie Nowych Technologii i Cyfryzacji, Radzie Energii i Zasobów Naturalnych, Radzie Parlamentarzystów, Radzie Samorządu Terytorialnego, Radzie do spraw Osób z Niepełnosprawnościami, Radzie Gospodarczej, Radzie Bezpieczeństwa i Obronności, Radzie Biznesu, Radzie Nowych Mediów, Radzie Klimatu i Środowiska, Radzie do spraw Polonii i Polaków za Granicą oraz Radzie Nowej Konstytucji.
W skład tej ostatniej, powołanej 3 maja br., wchodzą np. znany z ekscesów w Trybunale Stanu Piotr Andrzejewski, Marek Jurek, Ryszard Legutko czy odkrycie towarzyskie Jarosława Kaczyńskiego – mgr Julia Przyłębska. Okazuje się jednak, że wbrew zapewnieniom Karola Nawrockiego członkowie rady nie będą się zajmować przygotowywaniem nowej konstytucji. Jak stwierdził prof. Ryszard Piotrowski, jedyny konstytucjonalista w tym egzotycznym towarzystwie, „nie jest nam potrzebna żadna nowa konstytucja”.
Usłużna młodzież
Jałowymi dyskusjami zajmuje się Rada Młodzieży, która w założeniach miała – jak zapowiadał prezydent RP – przekuwać nowatorskie pomysły „w realne projekty ustaw, które sprawią, że polska młodzież będzie najlepiej zagospodarowaną częścią społeczeństwa w całej Europie, że Polska stanie się miejscem dobrym dla młodzieży pod względem mieszkalnym, infrastrukturalnym, gospodarczym, że będziemy stwarzać warunki do pracy i akademickiej, i uniwersyteckiej”.
Rada Młodzieży składa się z 44 osób, a zasiadać w niej mieli zgodnie z zapowiedziami młodzi „reprezentujący różne środowiska polityczne od środowisk konserwatywnych przez liberalne, od prawicy do lewicy”. Na „opiekuna” rady Karol Nawrocki wyznaczył swojego ministra Adama Andruszkiewicza, byłego działacza Młodzieży Wszechpolskiej i Ruchu Narodowego, który wkrótce stanie przed sądem za fałszowanie podpisów na listach wyborczych, co akurat nie jest godne naśladowania.
Wbrew temu, co mówił Nawrocki, w Radzie Młodzieży próżno szukać liberałów,
Praca bez końca
Dlaczego 1 Maja wciąż jest ważny
Jeszcze jest ciemno, kiedy pod halę podjeżdżają pierwsze autobusy pracownicze. Na obrzeżach miasta magazyn wygląda jak osobny organizm: ma własne światło, własny rytm, własny porządek. W środku wszystko już czeka. Bramki, skanery, taśmy, regały, terminale. Pracownik odbija kartę, bierze urządzenie i wchodzi w układ, który od pierwszej minuty wyznacza tempo. Każdy ruch zostanie zapisany, każda przerwa zauważona, każda zwłoka przeliczona. To nie człowiek ustala rytm pracy. To rytm pracy ustawia człowieka.
Za obietnicą wygody, szybkości i natychmiastowej dostawy stoi nie abstrakcyjny algorytm, lecz czyjś czas, ciało i uwaga.
Święto odzyskane
Święto Pracy nie wyrosło z propagandy. Jego źródłem było doświadczenie XIX w., który bardzo szybko ujawnił ciemną stronę kapitalizmu przemysłowego. Długie dni pracy, skromne płace, brak zabezpieczeń, lęk przed chorobą, wypadkiem i nędzą. Fabryka nie była wyłącznie miejscem zatrudnienia. W praktyce organizowała całe życie. Właśnie z tego świata wyrósł postulat ośmiogodzinnego dnia pracy, a wraz z nim przekonanie, że człowiek nie może należeć do pracy bez reszty.
W tym sensie 1 Maja upamiętnia nie samą pracę, lecz opór wobec jej bezgraniczności. Jest przypomnieniem chwili, w której robotnicy zaczęli się domagać nie tylko wyższej płacy, ale również czasu, bezpieczeństwa i prawa do wspólnego działania.
Nie tylko zarobek
Praca nie jest zwykłym towarem. Za każdą stawką i każdą normą wydajności stoi konkretne życie. Zdrowie, dom, dzieci, starość, zmęczenie, lęk o jutro. Kiedy mówi się o cenie pracy, mówi się zarazem o kosztach czyjegoś istnienia, choć gospodarka najchętniej opisuje to językiem wskaźników i efektywności.
Robotnicy i socjaliści XIX w. rozumieli to dobrze. Ich postulaty nie sprowadzały się do poprawienia bilansu ekonomicznego. Chodziło również o ograniczenie czasu pracy,
Obywatele kontra słuszna idea
Na Dolnym Śląsku narasta konflikt wokół planów budowy farm fotowoltaicznych
– Nie jesteśmy przeciw fotowoltaice. Proszę zobaczyć, na dachach ilu domów są panele – mówią rozżaleni mieszkańcy Strugi, niewielkiej wsi na Dolnym Śląsku – ale czy rozwój zielonej energii ma oznaczać zniszczenie naszej miejscowości?
Od dawna mieszkańcy sąsiednich miast odkrywali walory gminy Stare Bogaczowice w powiecie wałbrzyskim. Choćby korzystny dojazd. Do Wałbrzycha samochodem jedzie się kilkanaście minut; no, może nieco więcej. W inne strony, do Świebodzic lub Kamiennej Góry, jest dalej, ale i tak są chętni na codzienne dojazdy do pracy. Wrocław? I ten kierunek dla niektórych bywa do przyjęcia. Do tego firmy transportowe uruchamiają kolejne połączenia autobusowe.
Cóż jednak dogodność komunikacyjna w porównaniu z niezwykłą urodą tych miejsc! To obszar Natura 2000. Wiodą tędy znane turystom szlaki. Można wędrować z Wałbrzycha przez Strugę do Zamku Cisy i dalej do Książa. Inna popularna trasa prowadzi ze Szczawna-Zdroju na Trójgarb, wzniesienie górujące nad Starymi Bogaczowicami – największą wsią, gdzie mieści się siedziba gminy. Na miłośników historii czekają pola dawnych bitew. W 1762 r., w czasie wojny siedmioletniej, starły się tu wojska austriackie i pruskie, chodziło o dominację nad Śląskiem. Więcej sentymentu mamy do następnej bitwy, z 1807 r., kiedy to lansjerzy Legii Polsko-Włoskiej roznieśli wrogów Napoleona. Ich zwycięstwo opisał w „Popiołach” Stefan Żeromski. Dziś na miejscu zmagań stoi pomnik i każdego roku 15 maja odbywają się uroczystości patriotyczne.
Wędrówkę można zakończyć np. piknikiem przy ruinach wspomnianego Zamku Cisy albo zdobyciem któregoś ze wzgórz, skąd rozciąga się zachwycający widok. Nie brakuje też chętnych do odpoczynku na dobrze zagospodarowanym zalewie w Starych Bogaczowicach. Od niedawna funkcjonują jeszcze obiekty sportowe: boiska, siłownie plenerowe czy nowoczesne place zabaw z ruchomymi kładkami.
Turyści muszą tu się wybrać specjalnie,
Niewidzialne dziecko
Oprawców Kamilka skazano. Instytucje pozostały bez winy
3 kwietnia 2023 r. nad Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach pojawił się śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Na pokładzie był ośmioletni chłopiec z Częstochowy, Kamilek. Śmigłowiec osiadł na lądowisku ostrożnie. Każde szarpnięcie, każde drgnięcie noszy mogło spowodować nowe obrażenia. Gdyby Kamilek był przytomny, oznaczałyby też dla dziecka ból trudny do wyobrażenia. Chłopiec miał rozległe, nieleczone rany oparzeniowe. W wielu miejscach odsłonięta była żywa tkanka. W niektórych ranach rozwijało się zakażenie, w innych już była martwica. Do Katowic przywieziono dziecko w stanie skrajnie ciężkim. Nie po wypadku czy nagłym nieszczęściu. Po dniach cierpienia, którego nikt w porę nie przerwał.
Za Kamilka oddychał respirator. Lekarze wprowadzili chłopca w śpiączkę farmakologiczną, by ograniczyć ból i móc rozpocząć leczenie ran. Usuwano tkanki martwicze, wykonywano przeszczepy skóry, walczono z chorobą oparzeniową, niewydolnością oddechową i zakażeniem całego organizmu. Na ostatnim etapie pobytu w szpitalu konieczne było użycie ECMO, czyli aparatury do pozaustrojowego natleniania krwi i wspomagania krążenia.
Kamilek zmarł 8 maja 2023 r., po 35 dniach walki o życie. Miał poparzone 25% powierzchni ciała. Oparzenia obejmowały głowę, tułów i kończyny. Lekarze stwierdzili także złamania kończyn, w tym starsze obrażenia.
Bezpośrednią przyczyną śmierci była niewydolność wielonarządowa spowodowana chorobą oparzeniową i ciężkim zakażeniem organizmu. Ale medyczny opis śmierci nie wyjaśnia najważniejszego – dlaczego dziecko, już wcześniej maltretowane w okrutny sposób, nie otrzymało pomocy. I dlaczego nie zostało ochronione przed kolejnymi aktami sadyzmu.
Pod okiem urzędników i służb
Rodzina Kamilka była znana instytucjom socjalnym. W czerwcu 2022 r., czyli rok przed przewiezieniem nieprzytomnego Kamilka do Katowic, MOPS w Częstochowie skierował do sądu pismo z wnioskiem o zabezpieczenie dzieci w pieczy zastępczej. Sprawą zajmował się również sąd w Olkuszu, bo rodzina przemieszczała się między gminami i powiatami. Były ucieczki dziecka z domu, wagary i sygnały ze szkoły, że w tej rodzinie nie dzieje się dobrze. Już wcześniej zauważono poważne obrażenia. Była ręka w gipsie i ślady przemocy, a także tłumaczenia dorosłych i brak właściwej reakcji. Krótkie życie nauczyło Kamilka, że nie powinien się skarżyć, bo to nic nie da, a potem będzie gorzej.
Rodzina zmieniała miejsca zamieszkania: Częstochowa,








