Tag "ropa naftowa"

Powrót na stronę główną
Wywiady

Ropa, religia, narody, interesy

Bliski Wschód przypomina wielopiętrowy labirynt sprzecznych interesów Krzysztof Płomiński – jest emerytowanym dyplomatą, ambasadorem ad personam, byłym dyrektorem Departamentu Afryki i Bliskiego Wschodu w MSZ. Pracował na placówkach w Libii i Jordanii, pełnił funkcję ambasadora RP w Iraku (1990-1996) i był pierwszym polskim ambasadorem w Arabii Saudyjskiej (2000-2004). W przygotowaniu do druku znajduje się jego książka „Arabia Incognita. Raport polskiego ambasadora”. Jest absolwentem Moskiewskiego Państwowego Instytutu Stosunków Międzynarodowych. Odznaczony Krzyżem Oficerskim

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Czekoladowa kopalnia

A teraz coś z krainy absurdu. Kopalnia krzemienia czekoladowego. Szukają go w okolicach Radomia ludzie Mariusza Oriona Jędryska. Faceta, który za rządów PiS zawsze jest głównym geologiem kraju. Specjalista od odlotów. Kiedyś mieliśmy na gazie z łupków odlecieć do krainy niezwykłego bogactwa. Gazu nie ma, ale jest Jędrysek. Ropy i gazu mamy szukać na oceanie za 530 mln zł. A ile kasy idzie na czekoladowy krzemień, nie wiemy. Ale wiemy, dlaczego Radom. Jacy politycy z PiS i przybudówek startują z Radomia? Suski

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Tych zabójstw jest mnóstwo

W hrabstwie Osage podejrzane zgony Indian były na porządku dziennym Zniknięcie 24 maja 1921 r. Mollie Burkhart, mieszkanka osady Gray Horse w Oklahomie, zaczęła się bać, że coś się stało jednej z jej trzech sióstr, Annie Brown. Ta mająca 34 lata (…) kobieta zaginęła trzy dni wcześniej. (…) Mollie trzy lata wcześniej straciła już inną siostrę, Minnie. Ta śmierć nastąpiła zaskakująco szybko i chociaż lekarze tłumaczyli ją „osobliwą odmianą zespołu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Żywe pochodnie w Caracas

Skomplikowanej sytuacji w Wenezueli nie da się zrozumieć bez kontekstu ropy naftowej 20 maja 2017 r., Caracas. Młody człowiek nieopatrznie znalazł się wśród rozgorączkowanego tłumu na ulicy. Jeszcze nie wie, że to jego ostatnie wyjście z domu. Agresywna grupa młodzieńców w kaskach, maskach gazowych, z nożami, pałami i tarczami w rękach obskakuje go ze wszystkich stron. Krzyczą: „Chávistowskie gówno!”, „Śmierć komunizmowi!”. Zaatakowany miota się, próbuje uciec. Szarpany i popychany otrzymuje sześć pchnięć nożem, przewraca się, usiłuje

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.