Trybunał cacy czy be

Trybunał cacy czy be

Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu uznał, że zarzuty stawiane przez rodziny ofiar zbrodni katyńskiej są uzasadnione. Stwierdził, że Rosja złamała kilka przepisów europejskiej konwencji praw człowieka, w tym art. 2 chroniący prawo do życia – grzmiały od piątku media, wyrażając poparcie dla stanowiska trybunału.
Słowem, trybunał jest cacy. Ale jak orzekł w sprawie krzyży, to jest oczywiście be, co znalazło odbicie w uchwale Sejmu mówiącej o „wolności wyznania w duchu wspierania wartości będących wspólnym dziedzictwem narodów Europy”, które „mają prawo do wyrażania własnej tożsamości religijnej i kulturowej, która nie ogranicza się do sfery prywatnej”.
Teraz nasz parlament po wyroku w sprawie katyńskiej powinien uchwalić pochwałę trybunału i… zganić Szwajcarów za postawę wobec budowy minaretów. Na to, że to zrobi, nie ma co liczyć. Nie dostanie przecież zgody od biskupów.

Wydanie: 49/2009

Kategorie: Przebłyski
Tagi: Przegląd

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy