Uratowaliśmy warszawski Klub Księgarza

Uratowaliśmy warszawski Klub Księgarza

W numerze z 19 listopada 2001 r. pisaliśmy o kłopotach Klubu Księgarza w Warszawie, który z braku środków zagrożony był utratą siedziby i w ogóle likwidacją. Instytucja ta zyskała solidnego mecenasa – Starostwo Powiatu Warszawskiego. Poprzedni opiekun – Dom Książki – nie był już w stanie opłacać czynszu w samym sercu warszawskiej Starówki ani dawać zatrudnienia jedynemu etatowemu pracownikowi Klubu Księgarza, jego kierownikowi, Janowi Rodzeniowi.
Zbawienną decyzję podjął wicestarosta powiatu warszawskiego, Marek Rasiński zatrudniając u siebie kierownika Klubu Księgarza. Pomógł też trochę Klubowi Zarząd Domów Komunalnych, obniżając czynsz za lokal.
– Mam nadzieję – mówi Jan Rodzeń – że w tych warunkach klub będzie mógł zarobić na siebie promocjami nowych tytułów oraz środkami od wydawców i sponsorów. Teraz, kiedy wszystko jest na dobrej drodze, musimy się postarać o umocnienie pozycji klubu.
Początkowo w Wydziale Kultury i Ochrony Dziedzictwa Kulturowego Województwa Mazowieckiego zrodziła się myśl, aby Klub Księgarza wraz ze zbiorami, infrastrukturą oraz pracownikami przejęło Mazowieckie Centrum Kultury mieszczące się w równie reprezentacyjnym miejscu, w pałacyku przy ul. Elektoralnej. Po licznych dyskusjach udało się jednak – zachowując etat dla kierownika – utrzymać także siedzibę klubu w dotychczasowym miejscu, przy Rynku Starego Miasta 22/24.

bt

Wydanie: 3/2002

Kategorie: Kultura

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy