Tynieccy benedyktyni zadziwiają pracowitością. W wielu miastach Polski, a także w Wiedniu i Berlinie, uruchomili sieć sklepów z produktami spożywczymi, w tynieckim opactwie zaś organizują mnóstwo spotkań i warsztatów. Tylko w styczniu proponują m.in.: tynieckie spotkania medytacyjne, weekendowy kurs dla narzeczonych, warsztaty relaksacyjno-medytacyjne i Benedyktyńską Szkołę Zarządzania. To wszystko bynajmniej nie za „Bóg zapłać”, czy „co łaska”, tylko według konkretnych stawek – od 200 do 750 zł (+ opłata za pobyt). Płatne są nawet rekolekcje (150 zł + opłata za pobyt). Aby jeszcze lepiej rozreklamować swoją bogatą (i skierowaną raczej nie do biednych) ofertę, benedyktyni wydali płytę – dźwiękowy zapis życia w klasztorze. I tu trzeba podziwiać ich zaradność. „Pocztówki dźwiękowe z Opactwa Benedyktynów w Tyńcu” są współfinansowane z budżetu województwa małopolskiego. Ciekawe, czy działający z benedyktyńską cierpliwością zakonnicy podzielą się zyskami z wojewodą Kracikiem? Udostępnij: Share on Facebook (Otwiera się w nowym oknie) Facebook Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on Telegram (Otwiera się w nowym oknie) Telegram Share on WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp Email a link to a friend (Otwiera się w nowym oknie) E-mail Drukuj (Otwiera się w nowym oknie) Drukuj
Tagi:
Przegląd






