Czy zasadne prawnie jest domaganie się dziś reparacji wojennych od Niemiec?

Czy zasadne prawnie jest domaganie się dziś reparacji wojennych od Niemiec?

Już na konferencji krymskiej (w lutym 1945 r.) przywódcy wielkich mocarstw ustalili, że Niemcy będą zobowiązane „do naprawienia szkód w naturze w jak najszerszych rozmiarach” (sprawozdanie z konferencji krymskiej, 11 lutego 1945 r., pkt 3). Wcześniej, bo jeszcze w styczniu 1943 r., rządy państw koalicji antyhitlerowskiej, w tym rząd polski, podpisały Deklarację Narodów Zjednoczonych, ostrzegającą, że będą dochodzić po wojnie odszkodowania z powodu ograbiania gospodarczego obszarów okupowanych.

Konferencja w sprawie odszkodowań wojennych od Niemiec odbyła się między listopadem a grudniem 1945 r. w Paryżu. Uczestniczące w niej państwa powołały Międzysojuszniczą Agencję Reparacyjną (Inter-Allied Reparation Agency, IRA) z zadaniem ustalenia wysokości reparacji dla jej członków. Polska i ZSRR nie zostały członkami agencji, ponieważ o przysługujących im reparacjach już wcześniej rozstrzygnęła w art. IV pkt 1 i 2 umowa poczdamska (2 sierpnia 1945 r.), która przyznawała Polsce reparacje z Niemiec za pośrednictwem ZSRR, co pozostawało w związku ze zmianami granic tylko na wschodzie na korzyść ZSRR i głównie Polski. Wykonanie tego postanowienia określone zostało w umowie polsko-radzieckiej z 16 sierpnia 1945 r., w której rząd radziecki, powołując się na umowę poczdamską, zrzekł się na rzecz Polski wszelkich pretensji do mienia niemieckiego i innych aktywów na całym terytorium Polski „łącznie z tą częścią terytorium Niemiec, która przechodzi do Polski”. W porozumieniu ustalono tryb zaspokojenia roszczeń Polski w wysokości 15% wszystkich dostaw reparacyjnych z radzieckiej strefy okupacyjnej do ZSRR oraz w takiej samej wysokości w dostawach dla Związku Radzieckiego z zachodnich stref okupacyjnych. Jednym z podstawowych dokumentów prawnych dotyczących polskich roszczeń o odszkodowania niemieckie było memorandum rządu polskiego ze stycznia 1947 r., ponieważ zostało przedłożone Narodom Zjednoczonym półtora roku po wejściu w życie umowy poczdamskiej i umowy polsko-radzieckiej z 16 sierpnia 1945 r.

Rząd NRD nie kwestionował tych zobowiązań. Jednak wewnętrzna sytuacja gospodarcza i polityczna spowodowała, że ZSRR i Polska wspólnie dwukrotnie zmniejszyły wysokość odszkodowań wojennych nałożonych na NRD. Ostatecznie na podstawie protokołu podpisanego w Moskwie 22 sierpnia 1953 r., potwierdzonego oświadczeniem rządu polskiego, rząd NRD został zwolniony z wszelkich odszkodowań, począwszy od dnia 1 stycznia 1954 r. Na tym sprawa odszkodowań wojennych dla Polski wynikających z umowy poczdamskiej, również w stosunku do RFN, została uznana za zakończoną (umowa poczdamska regulowała całokształt odszkodowań wojennych w aspekcie Niemiec jako całości).

Również państwa członkowskie IRA w praktyce nie wyegzekwowały żadnych istotnych reparacji ani odszkodowań, ponieważ sprzeciwiły się temu Stany Zjednoczone, zainteresowane szybką odbudową gospodarki zachodnich Niemiec. Sprawę odkładano do konferencji pokojowej, do której jednak nie doszło, głównie z powodu utraty zainteresowania przez same Niemcy. Kwestia granic z Polską i ZSRR została uregulowana odrębnymi umowami, przy czym strona polska nie poruszała tematu reparacji przy podpisywaniu ani układu z 7 grudnia 1970 r., ani traktatu z 17 czerwca 1991 r. o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy, co pozwala domniemywać, że uznała kwestię reparacji za ostatecznie zamkniętą. Również w układzie z 12 września 1990 r. o ostatecznej regulacji w odniesieniu do zjednoczonych Niemiec, tzw. traktacie 2+4, nie ma wzmianki o reparacjach wojennych.

Polska mogła więc na rachunek przysługujących jej reparacji wojennych zaliczyć całość mienia poniemieckiego przejętego wraz z ziemiami zachodnimi i północnymi.

Zdecydowana większość uznanych specjalistów prawa międzynarodowego stoi na stanowisku, że Polska Rzeczpospolita Ludowa była tym samym podmiotem prawa międzynarodowego co II Rzeczpospolita, a III RP jest pod względem prawnomiędzynarodowym kontynuacją PRL (prof. Alfons Klafkowski, prof. Lech Antonowicz, prof. Władysław Czapliński, prof. Kazimierz Działocha i inni.). Nie ma zatem żadnych podstaw, by podawać dziś w wątpliwość skuteczność w prawie międzynarodowym oświadczenia rządu polskiego z 1953 r.

Powracanie po przeszło 70 latach do tematu reparacji wojennych, gdy już kilka pokoleń Polaków i Niemców żyje zgodnie w zjednoczonej Europie, przeczyłoby prawu intertemporalnemu, nakazującemu oceniać skutki zdarzeń prawnych w świetle prawa obowiązującego w momencie ich zaistnienia.

Zasadne jest pytanie, czy byłoby zgodne z polską racją stanu wracanie do zamkniętego już dawno tematu, uzasadniane wątpliwymi argumentami o braku legitymizacji rządu państwa uznawanego przez społeczność międzynarodową, który taką decyzję podjął.

Autor jest doktorem prawa zatrudnionym na UW

Wydanie: 37/2017

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy