Archiwum
Honor, ropa i Islam
Na Kaukazie ginie każdego dnia 4-5 Rosjan i 10-15 Czeczenów Czeczeńscy terroryści, którzy uwięzili ponad 700 zakładników w moskiewskim teatrze, wyrządzili swojemu narodowi – o którego lepszy los rzekomo walczyli – prawdziwie niedźwiedzią przysługę. Jeszcze nie ucichły strzały wokół Dubrowki i nie dowieziono do szpitali wszystkich zatrutych gazem podczas ataku Specnazu ludzi, a już zaczęła się nowa ofensywa rosyjska w Czeczenii. W kolejnej fazie kaukaskiej wojny znowu śmierć zbiera obfite żniwo. Po obu stronach.
Kto ciągnie „Trybunę” w dół?
Pismo, które mogło stać się nowoczesnym tytułem polskiej lewicy, zaprzepaszcza swoją szansę – Jestem szczęśliwy, że już tam nie pracuję – mówi dotychczasowy redaktor naczelny dziennika „Trybuna”, Wojciech Pielecki. I jest to jedyny komentarz, jaki można od niego uzyskać. W środę, 30 października, Pielecki i jego zastępca, Piotr Łapa, otrzymali wypowiedzenia. Przedstawiciele wydawcy, spółki Ad Novum, wręczyli im trzymiesięczne wymówienia. – Gazeta w ciągu ostatniego czasu straciła nieprawdopodobnie
Terroryści wzmocnili Putina
Po tragedii w teatrze na Dubrowce „Moskwa i Waszyngton są sobie bliskie jak nigdy wcześniej”, ogłosiła rosyjska prasa 653 osoby uratowane i 119 zabitych zakładników. W miniony piątek, 1 listopada, taki wydawał się ostateczny bilans akcji rosyjskiego Specnazu i antyterrorystów z jednostki Alfa, którzy szturmem zdobyli Centrum Teatralne na moskiewskiej Dubrowce, gdzie Czeczeni przetrzymywali sterroryzowaną widownię musicalu „Ost-Nord”. Stan uratowanych w akcji odbicia teatru ludzi pozostających jeszcze w szpitalach (było ich jeszcze 152)
Polak (w teorii) kulturalny
Nie czytamy, nie chodzimy do teatru ani opery, z daleka omijamy muzea. Ale mamy o sobie dobre mniemanie Co robi kulturalny Polak w wolnym czasie? Nic nie robi. Najczęściej gapi się w telewizor (cokolwiek „leci”). Czasem rozwiązuje krzyżówkę albo spotyka się ze znajomymi, ale pogawędka, jak wynika z licznych ankiet, nie dotyczy bynajmniej literatury i sztuki. Jeśli dodamy do tego dane dotyczące naszego uczestnictwa w kulturze (np. że połowa Polaków niczego nie czyta, że liczba widzów kinowych spadła z ok. 80 mln w 1988 r.
Prezydencka dogrywka
Białystok O fotel prezydenta Białegostoku walczyć będą 10 listopada dotychczasowy prezydent Ryszard Tur (członek ZChN) z Białostockiego Porozumienia Prawicy koalicji ugrupowań od PO do umiarkowanego skrzydła LPR oraz Zbigniew Puchalski – wystawiony przez koalicję SLD-UP. Ryszard Tur otrzymał 29% głosów, ale liczy, że w II turze poprą go jeszcze zwolennicy Prawa i Sprawiedliwości, których kandydat wiceprezydent Marek Kozłowski uzyskał trzecie miejsce w wyborach. Bydgoszcz Tutaj do walki o fotel prezydenta staną kandydat SLD-UP, Roman Jasiakiewicz i Konstanty Dombrowicz
Wyższa szkoła niczego
Dziesiątkom tysięcy studentów i absolwentów nieuczciwych niepublicznych szkół wyższych nikt do tej pory nie powiedział, że zostali oszukani Kończą się lata bezhołowia. Państwowa Komisja Akredytacyjna, doskonale zorganizowana ekipa kontrolerów, rozpoczęła sprawdzanie jakości nauczania w 180 państwowych i niepaństwowych uczelniach. Niektóre kontrole trwają, kilka już się zakończyło. Wiadomo, że posypią się dyskwalifikacje. Uczelnie stracą prawo do nauczania, studenci, często w połowie nauki, zostaną na lodzie. Niektórzy dowiedzą się, że ich dyplomy są nieważne. Wielu
Recepta za 10 złotych
Leki za złotówkę nie są farmaceutyczną tandetą Rozmowa z prof. Mariuszem Łapińskim, ministrem zdrowia – Czy to prawda, że tzw. leki za złotówkę to preparaty stare, marne, tanie i takie, których już się nie zapisuje? – Protestuję, ale najpierw sprostowanie. Nie ma jeszcze żadnej listy leków. Powstanie ona jako rozporządzenie do ustawy, będzie konsultowana z ciałami społecznymi. A co do pytania – państwa nie stać na zaproponowanie najdroższych leków, ale chcemy, by osoby starsze, te, które ukończyły 65 lat, mogły realizować recepty, płacąc mniej niż
Sport według Basałaja
TVP jest jak reprezentacja, każdy się na niej zna, każdy od niej wymaga Już od jakiegoś czasu szefowie stacji telewizyjnych zaczęli traktować sport jako jedną z głównych atrakcji i kart przetargowych w walce o widza. Czy można się dziwić? Liczby mówią same za siebie. Relacje sportowe biły i biją rekordy oglądalności, a niewiele programów może konkurować ze sportem. Na razie największe zmiany dokonują się w TVP, gdzie zrozumiano chyba wreszcie, iż sport nie jest prezentowany
Nie porównuję się z Kotańskim
Postanowiliśmy pokazać, że Monar to duża siła i na wiele nas stać Zapis rozmowy z Jolantą Łazugą-Koczurowską, nową przewodniczącą Stowarzyszenia Monar – Jak sobie dajecie radę po śmierci Marka Kotańskiego? – Generalnie rzecz biorąc, trzymamy się dobrze, niczego nam nie ubyło, nie zdarzyło się nic, co świadczyłoby o jakimś poważnym kryzysie. Jest smutno, jest nadal żałoba, jest dużo wspomnień. Myślimy też o tym, jak funkcjonować, żeby wystawić Markowi Kotańskiemu dobry pomnik w postaci







