Archiwum

Powrót na stronę główną
Kraj

Gdyby liczyć głosy metodą Sainte-Laguë, PiS miałoby 200 posłów

PiS nie wygrało wyborów I znów mniejszość będzie rządzić większością. W październikowych wyborach PiS zdobyło trochę ponad 8 mln głosów, a opozycja (nie licząc Konfederacji) 8,9 mln. Ale co z tego – to PiS będzie miało 235 mandatów, czyli bezwzględną większość. Uzyskało 43,59% głosów, ale w Sejmie będzie miało 51,09% posłów. Wszystko za sprawą ordynacji wyborczej i systemu liczenia głosów. Polacy głosowali więc inaczej, niż pokazuje to rozkład miejsc w Sejmie. Zostali, można powiedzieć, wykiwani przez polityków,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Sąsiedzki konflikt bez rozwiązania

Nikt nas nie słucha, policja tylko nam radzi, żeby nie chodzić w pojedynkę. Tak się nie da żyć – mówi nękana rodzina Burnewiczów Gdy we wsi Nowe Stojło w gminie Suchowola pytam, gdzie mieszka 64-letnia Teresa Burnewicz, starszy mężczyzna wybucha: – Do tej piep… chce jechać?! Za czym?! Po co?! – naciska groźnie, nie udzielając mi w końcu odpowiedzi. Gdy pukam do sołtysa, nikt nie otwiera. Drogę wskazują mi dopiero dwie kobiety pracujące w warzywniku. Mówią, że ta rodzina jest hańbą dla całej wsi.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Ścieki Surmacza

Nie jeden tylko Banaś („Żelazny Marian”) trafił już do zapowiadanego przez PiS państwa dobrobytu. Tygodnik „NIE” skrupulatnie dokumentuje takie kariery. Jak ulał pasuje do tego modelu Marek Surmacz. Nikodem Dyzma pozazdrościłby mu kariery. Bo jest czego. Od technika melioracji i majstra na budowie po sierżanta w Milicji Obywatelskiej. Od złodzieja prądu wyrzuconego z MO po posła PiS, wiceministra nadzorującego policję (!) i komendanta OHP. Wędrował Surmacz, wędrował. Aż wreszcie trafił na właściwe miejsce. Został zastępcą Głównego Inspektora Ochrony Środowiska.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

W najnowszym (45/2019) numerze Przeglądu polecamy

W poniedziałek 4 listopada w kioskach 45 numer tygodnika PRZEGLĄD. Polecamy w nim: TEMAT Z OKŁADKI Jak sanacja fałszowała wybory Zwolennicy marszałka przejęli władzę, obiecując, że jak tylko naprawią państwo, czyli dokonają jego sanacji, oddadzą się pod osąd społeczeństwa. I rzeczywiście. Do wybuchu II wojny światowej regularnie wybierano reprezentację parlamentarną, choć trudno nazwać ten proces demokratycznym. Począwszy bowiem od pierwszych po zamachu majowym wyborów do Sejmu i Senatu w marcu 1928 r., piłsudczycy coraz śmielej ograniczali

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Martwi i żywi

Święto Zmarłych już się oddala jak ostatni wagon żałobnego pociągu. Nie lubię tego czasu, listopad kojarzy mi się z gniciem liści, z wilgotnym chłodem i z depresją. Cmentarze w ten czas to supermarkety śmierci, wielkie tłumy jeszcze żywych odwiedzają już całkowicie martwych. A w tym wszystkim polska tradycja, która czyni z tego święta swoiste misterium. Czy dzięki temu Polacy są szczególnie uduchowieni? Jakimś cudem nie. Jednak to znamienne, że Święto Zmarłych jest polską specjalnością. To też celebrowanie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Klęska powołań w bastionie prawicy

Kandydaci na księży szerokim łukiem omijają seminaria na Podlasiu. W tym roku zwerbowano tylko 17 chętnych To musiał być szok dla katolickich biskupów na Podlasiu. Z bastionu PiS udało się zwerbować do tutejszych seminariów raptem 17 chętnych. To dokładnie tyle samo osób, ile rozpoczęło nowy rok akademicki u największej konkurencji katolików w Polsce, w Prawosławnym Seminarium Duchownym w Warszawie podległym polskiej Cerkwi. Poza wyświechtanym argumentem, że dzieje się tak dlatego, iż „dezunici”, jak pieszczotliwie mówi się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Cieknie pod nosem Mario

Tyle dni minęło od wyborów, a naród ciągle kombinuje. Kto tak pięknie ograł prezesa K.? Kto jest ojcem tej pięknej katastrofy, jaką był wynik tzw. koalicjantów PiS, czyli Ziobry i Gowina? Czy to w PiS ktoś zaspał i nie dopilnował kampanii? A ten ktoś to Brudziński albo Szefernaker, a może Dworczyk? Są tacy, co pytają o kreta Ziobry (czy Gowina) w najbliższym otoczeniu K. Słyszymy też o aktywności żon. A zwłaszcza telewizyjnej żony Kurskiego i Pati Koti, ubezpieczeniowej żony Ziobry. To coś tam,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Toksyczne poświęcenie

Niektórzy zaspokajają wyłącznie potrzeby innych. Nawet ich nastrój zależy od innych, czują się dobrze jedynie wtedy, kiedy ich bliscy czują się dobrze Magdalena Sękowska – psycholog, psychoterapeutka, wykładowczyni na Uniwersytecie SWPS w Poznaniu. Prowadzi psychoterapię par, rodzin i indywidualną. Dyrektorka Kliniki Uniwersytetu SWPS Rodzina – Para – Jednostka. Taka sytuacja: matka przygotowuje na święta tyle jedzenia, że nikt nie jest w stanie tego zjeść. Ale każdy wmusza w je siebie, bo przecież

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Płaci co dziesiąty

Ludzie, opamiętajcie się. Weźcie się w garść. I pomóżcie! Ten apel kierujemy do słuchaczy Radia Maryja i widzów Telewizji Trwam. Tatko Rydzyk nie jest z was zadowolony. Wasza ofiarność nie jest taka, jakiej potrzebuje. Do Częstochowy na pielgrzymkę Rodziny Radia Maryja przybywa podobno 200 tys. ludzi. A ilu składa ofiarę? Jak 20 tys., to bardzo dobrze. Skąd Rydzyk o tym wie? To proste. Prosi przecież, by te koperty podpisywać. Bo lubi wiedzieć, komu dziękować. Wielka jest Rodzina

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Wojciech Kuczok

Zespół niespokojnych bioder

Znajomy dziennikarz sportowy opowiedział mi, jak kiedyś leciał na mecz razem z delegacją kiboli. Stosownie podchmieleni postanowili w pewnym momencie sprawdzić, czy potrafią rozhuśtać samolot. Rytmicznie skacząc, skandowali dla otuchy „Nigdy nie spadnie! Samolot nigdy nie spadnie!”. Przypomina mi się ta anegdota, ilekroć słyszę rytualne już bez mała zdumienie z mojej strony barykady – znowu afera, znowu świństwo, a słupki ani drgną. „Nigdy nie spadnie, PiS-owi nigdy nie spadnie!”. Przyjmijmy asekurancko, że za milion lat, kiedy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.