Archiwum
Dysk SSD do laptopa – co trzeba wiedzieć przed zakupem?
Artykuł sponsorowany Planujesz przyspieszyć swojego laptopa, dając mu drugie, znacznie szybsze życie? Wymiana starego dysku talerzowego na nowoczesny nośnik półprzewodnikowy to bez wątpienia najlepsza modernizacja, jaką możesz obecnie przeprowadzić. Zanim jednak dokonasz zakupu, warto
ReceptLab z ofertą profesjonalnych e-konsultacji lekarskich online
Artykuł sponsorowany Partner zewnętrzny ReceptLab – nowa platforma dostępna na polskim rynku – stanowi nowoczesne i godne zaufania rozwiązanie w zakresie zdalnej opieki zdrowotnej. Połączenie indywidualnego podejścia do pacjenta, nieprzerwanej dostępności usług oraz szybkiego czasu
Co zabrać na wakacje do Egiptu? Niezbędnik na przygodę i relaks
Artykuł sponsorowany Gotowi na egipską przygodę? Egipt – kraina faraonów, złotych piasków i turkusowego morza. To miejsce, gdzie starożytne piramidy spotykają się z luksusowymi kurortami Hurghady. To przygoda, która wymaga jednak specjalnego przygotowania. Pustynny klimat, intensywne słońce i plany łączące plażowanie ze zwiedzaniem Luksoru to
Upadki i upodlenia
Glosa do transferu Benjamina Mendy’ego
Ma dopiero 31 lat, zdobył mistrzostwo świata z reprezentacją Francji, mistrzostwo Francji z Monaco, a potem czterokrotnie mistrzostwo Anglii z Manchesterem City, który wykupił go za niemal 60 mln euro. Lewy obrońca w tym wieku i z takim dorobkiem został właśnie nowym zawodnikiem… Pogoni Szczecin. Choć Ekstraklasa w tym sezonie poszła na rekordowe zakupy, ten transfer trudno nazwać wisienką na torcie. A to dlatego, że do Pogoni przyszedł Benjamin Mendy, piłkarz złamany. Nie kontuzjami, choć tych mu w karierze nie brakowało, łącznie z najcięższym zerwaniem więzadeł w kolanie, ale fałszywymi oskarżeniami, z powodu których trafił do aresztu z groźbą wyroku dożywocia.
Siedem pań utrzymywało, że zaprosiwszy je do swojej posiadłości, Mendy uprawiał z nimi seks niekonsensualny, ergo zgwałcił je. Oskarżenia posypały się jedno po drugim. Jedna z pań chwaliła się wcześniej koleżankom, jak to zabawiała się ze sławnym piłkarzem, druga zapomniała, że sypialniane igraszki z Mendym nagrywali na kamerkę. Sędziowie musieli obejrzeć i przeanalizować sex tape jako dowód, który rozwiał wątpliwości co do charakteru zbliżenia.
Mendy od początku bronił się, twierdząc, że zawsze uprawiał seks za zgodą partnerek, był niewinny, więc nie czuł zagrożenia. Ba, do tego stopnia nie miał świadomości, co mu grozi, że pomylił oznaczenie celi VP (vulnerable prisoner – dla osadzonych szczególnie narażonych na przemoc ze strony innych więźniów) z VIP i cieszył się, że będzie siedział w luksusowych warunkach. Wzmożenie libidalne piłkarzy nie zawsze idzie w parze z rozwojem intelektualnym, przez co stają się łatwymi ofiarami – nie tylko dziewcząt, które ich doją, póki kariera u szczytu, a potem puszczają z torbami, ale także oskarżeń o przemoc seksualną, wobec której z automatu są stosowane środki zaradcze w postaci przedłużanego tymczasowego aresztu.
Benjamin Mendy oczyszczony z zarzutów próbował wrócić do futbolu, grał z umiarkowanym powodzeniem w Lorient, a potem zupełnie bez powodzenia w Zurychu – dzisiaj nie jest nawet cieniem samego siebie sprzed załamania kariery. I choć zdrowotnie nie można go nazwać wrakiem piłkarza, mentalnie wciąż się nie pozbierał. Trudno przypuszczać, by odbudował się sportowo właśnie w Szczecinie, zwłaszcza że nawet nie wiadomo, kto miałby tego dokonać, bo narwany właściciel Pogoni, kanadyjski milioner Alex Haditaghi, dopiero co zwolnił trenera i drużyna jest obecnie
Akcja Inspiracja 2025
Ponad tysiąc młodych ludzi odkryło swój potencjał z Our Future Foundation
13 października zakończyła się jesienna edycja Ogólnopolskiej Akcji Inspiracji, czyli cyklu wydarzeń edukacyjnych organizowanych przez Our Future Foundation, jedną z największych fundacji edukacyjnych w Polsce. W październiku przedstawiciele Fundacji odwiedzili Toruń, Poznań i Olsztyn, gdzie spotkali się z grupą ponad tysiąca uczniów i studentów. Celem wydarzeń było poszerzanie horyzontów młodych ludzi, inspirowanie ich do działania i pokazanie, że odwaga i determinacja mogą otworzyć drzwi do największych marzeń.
„Akcja Inspiracja przypomina młodym ludziom, że ich przyszłość nie zależy od kodu pocztowego, pod którym się wychowali, lecz od decyzji podejmowanych każdego dnia. W świecie, który zmienia się szybciej niż kiedykolwiek wcześniej, najważniejsze są inicjatywa, determinacja i gotowość do działania” – podkreślił Kamil Tomkowicz, prezes Our Future Foundation.
Trzy miasta, setki rozmów i tysiące inspiracji
Każde z wydarzeń miało swój niepowtarzalny klimat. W Toruniu uczestnicy rozmawiali o kompetencjach przyszłości, zmieniającym się rynku pracy i możliwościach, które otwiera sztuczna inteligencja. W Poznaniu motywem przewodnim była przedsiębiorczość i droga do własnego biznesu. Dyskutowano także o dezinformacji, cyberbezpieczeństwie oraz komunikacji międzypokoleniowej. W Olsztynie natomiast głównym tematem było zdrowie psychiczne wśród nastolatków oraz rola samorządów w tworzeniu przestrzeni dla młodych talentów.
W trakcie wydarzeń wystąpili m.in. Sekretarz Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha, Dyrektor Centrum Nowych Technologii UMK prof. Włodzisław Duch, Zastępczyni Redaktora Naczelnego Gazety Wyborczej Aleksandra Sobczak oraz Prezydent Olsztyna Piotr Szewczyk. Swoim doświadczeniem dzielili się również przedstawiciele świata nauki, biznesu i administracji publicznej.
Ideę Akcji Inspiracji dobrze podsumował Wicewojewoda Warmińsko-Mazurski Zbigniew Szczypiński, który w swoim wystąpieniu podkreślił znaczenie równego dostępu do edukacji i możliwości rozwoju:
„Pochodzę z małej wsi i moje doświadczenie pokazuje, że adres nie wyznacza horyzontu. Jeśli damy młodym kompetencje, mentorów i odwagę, to miejsce startu nie ograniczy miejsca mety” – mówił.
Od inspiracji do działania
Jesienna Akcja Inspiracja nie ograniczyła się jedynie do prelekcji. Uczestnicy aktywnie brali udział w dyskusjach, wymieniali doświadczenia i pytali o przyszłość zawodową, technologie przyszłości oraz sposoby rozwijania własnych pasji. Na duże zaangażowanie uczestników zwróciła uwagę Zuzanna Pawłowska, dyrektor zarządzająca w Fundacji Our Future Foundation:
„Podczas wydarzeń nasi uczestnicy dowiadują się, jak odnaleźć ścieżkę kariery w swoim życiu, jak zakładać pierwsze biznesy i jakie kompetencje przyszłości warto rozwijać. To dla nich często pierwszy kontakt z praktycznym światem edukacji i przedsiębiorczości.”
Organizatorzy zadbali również o to, by inspiracja przerodziła się w realne działanie. Z tego powodu w programie wydarzeń znalazły się spotkania z laureatami polskiej edycji konkursu Samsung Solve for Tomorrow – globalnego programu rozwijającego kompetencje przyszłości poprzez pracę metodą Design Thinking. Młodzi innowatorzy opowiedzieli o swoich projektach społecznych i o tym, jak udział w programie pomógł im uwierzyć we własne możliwości.
„Spotkania z blisko 1000 młodych osób z trzech województw to dla nas ogromna dawka inspiracji. Dzisiejsza młodzież jest aktywna, ciekawa świata i świadomie myśli o swojej przyszłości – przełamując stereotypowe spojrzenie na swoje pokolenie” – podkreśliła Magdalena Olborska, ESG Manager w Samsung Electronics Polska.
Partnerzy i patroni
Partnerami Strategicznymi jesiennej edycji byli Samsung Electronics Polska oraz Fundacja Enea – Energia Wspólnoty. Partnerami lokalnymi wydarzeń zostali m.in. Oddziały Terenowe KOWR w Poznaniu i Olsztynie, Kostrzyńsko-Słubicka Specjalna Strefa Ekonomiczna, Centrum Edukacji i Inicjatyw Kulturalnych w Olsztynie, Urząd Miasta Torunia, Samorząd Województwa Kujawsko-Pomorskiego oraz Samorząd Województwa Warmińsko-Mazurskiego.
Patronat honorowy nad Akcją objęły m.in. Ministerstwo Sprawiedliwości, Ministerstwo Cyfryzacji, Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Wojewoda Kujawsko-Pomorski, Marszałek Województwa Kujawsko-Pomorskiego, Wojewoda Wielkopolski, Marszałek Województwa Wielkopolskiego, Prezydent Miasta Poznania, Wojewoda Warmińsko-Mazurski, Marszałek Województwa Warmińsko-Mazurskiego oraz Fundacja ARP.
Projekt został dofinansowany ze środków Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego w ramach Rządowego Programu „Fundusz Młodzieżowy na lata 2022–2033”.
Inspiracja, która łączy pokolenia
Od początku swojego istnienia Our Future Foundation stawia sobie za cel wyrównywanie szans edukacyjnych i wspieranie młodych ludzi w rozwoju. W ramach Akcji Inspiracji zorganizowano już 24 wydarzenia w 13 województwach, w których uczestniczyło ponad 10 tysięcy uczniów i studentów z całej Polski.
Fundacja łączy studentów i absolwentów najlepszych światowych uczelni takich jak Harvard, Oxford, Yale czy LSE z młodzieżą, która dopiero stawia pierwsze kroki na swojej ścieżce kariery. W ramach bezpłatnego programu mentoringowego fundacja wsparła już ponad 300 licealistów z Polski i Ukrainy, pomagając im zdobyć indeksy na najbardziej prestiżowych uniwersytetach na świecie.
Dzięki inicjatywom takim jak Akcja Inspiracja, Our Future Foundation nie tylko inspiruje młodych ludzi do działania, ale także pokazuje, że marzenia, niezależnie od miejsca pochodzenia, mogą zostać spełnione dzięki intensywnej pracy i determinacji. Bo inspiracja to dopiero początek, a przyszłość należy do tych, którzy mają odwagę po nią sięgnąć.
Mapowanie pomieszczeń w robotach sprzątających – jak działa i dlaczego jest tak ważne?
Artykuł sponsorowany W dzisiejszych czasach nowoczesne roboty sprzątające coraz częściej mają funkcję mapowania pomieszczeń, co umożliwia im poruszanie się po domu w sposób zorganizowany i precyzyjny. W odróżnieniu od wcześniejszych modeli, które polegały na losowym odbijaniu się od obiektów, nowoczesne
Ustawa stażowa
Rewolucja w okresach wliczanych do stażu pracy! Sprawdź, czy zmiany dotyczą ciebie!
Od 1 stycznia 2026 roku okresy przepracowane na jednoosobowej działalności gospodarczej oraz umowie zlecenie będą wliczały się do stażu pracy. Prezydent podpisał ustawę napisaną w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Nowe prawo zadziała wstecz i zmieni sytuację wielu osób.
Przepisy zaprojektowane przez Ministerstwo Pracy mają zapewnić większą równość na rynku pracy, umożliwiając wliczanie do stażu różnych form aktywności zawodowej. To koniec dzielenia uczciwie wykonanej pracy na bardziej lub mniej godną docenienia. Uczciwa i ciężka praca będzie doceniana.
„Mało kto tak naprawdę ma możliwość wyboru formy umowy, na podstawie której świadczona jest praca. Zlecenie to też praca. Jednoosobowa działalność gospodarcza to praca. I zasługują na docenienie. Dlatego konieczna jest zmiana Kodeksu pracy, aby wyrównać szanse w dostępie do niektórych uprawnień pracowniczych, jak i stanowisk wymagających potwierdzonego doświadczenia zawodowego” – mówiła we wrześniu br. Sejmie ministra pracy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.
Projekt ustawy, którą 16 października 2025 roku podpisał Prezydent RP, powstał w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.
Zmiany nie tylko na przyszłość – do stażu wliczą się okresy sprzed lat
Ustawa zakłada, że do stażu pracy będą wliczały się okresy prowadzenia działalności gospodarczej oraz pracy na podstawie umów zleceń.
Co więcej, pracownicy, którzy w przeszłości pracowali na umowie zlecenie czy prowadzili działalność, również otrzymają nowe uprawnienia wynikające z zaliczenia tych okresów do stażu pracy. Dzięki wprowadzonym zmianom wielu pracowników zyska dostęp do podstawowych uprawnień pracowniczych, takich jak dłuższy urlop wypoczynkowy, nagrody jubileuszowe czy dodatki stażowe.
Co wliczy się do stażu pracy?
Zgodnie z ustawą do stażu pracy wliczać będą się:
- okresy prowadzenia pozarolniczej działalności oraz współpracy z osobą prowadzącą działalność,
- okres zawieszenia działalności gospodarczej przez osobę prowadzącą pozarolniczą działalność gospodarczą w celu sprawowania osobistej opieki nad dzieckiem,
- okresy wykonywania umowy zlecenia,
- świadczenia usług, umowy agencyjnej oraz okres pozostawania osobą współpracującą,
- okres pozostawania członkiem rolniczej spółdzielni produkcyjnej i spółdzielni kółek rolniczych,
- przebyty za granicą (udokumentowany) okres wykonywania innej niż zatrudnienie pracy zarobkowej.
Prosty proces z zaświadczeniem ZUS
Zaświadczenie potwierdzające okresy, które będą wliczać się do stażu pracy, wyda Zakład Ubezpieczeń Społecznych.
Jeżeli z jakiegoś powodu ZUS nie będzie w stanie wydać takiego zaświadczenia (np. ze względu na upływ czasu), pracownik będzie miał możliwość udowodnienia stażu własnymi dokumentami.
Nowe przepisy ustawy będą obowiązywały od 1 stycznia 2026 roku dla pracodawców z sektora finansów publicznych, pierwszego dnia miesiąca po upływie 6 miesięcy od dnia ogłoszenia ustawy dla pracodawców spoza sektora publicznego.
Donald Trump i podżeganie generałów do przemocy
W czasie gdy wielu ludzi na świecie entuzjazmuje się wkładem Donalda Trumpa w doprowadzenie do zawieszenia broni w Gazie, łatwo może ujść uwagi jego spotkanie z najwyższymi dowódcami wojsk lądowych i marynarki w Quantico w stanie Wirginia. Na niepokojący wydźwięk słów, które padły tam zarówno ze strony prezydenta USA, jak i sekretarza obrony (amerykański Departament Obrony z Pete’em Hegsethem na czele został bezprawnie przemianowany na Departament Wojny – bezprawnie, gdyż takiego przemianowania może dokonać tylko Kongres), zwraca uwagę Kori Schake, specjalistka w dziedzinie stosunków międzynarodowych, obecnie dyrektorka ds. studiów nad polityką zagraniczną i obronną w American Enterprise Institute. Wcześniej piastowała funkcje w Departamencie Obrony i w Departamencie Stanu. Fragmenty jej analizy, które publikujemy, ukazały się w „Foreign Policy” 1 października 2025 r. (całość pod adresem: foreignpolicy.com/2025/10/01/trump-military-generals-incitement-civilians/). Schake jest autorką książki „America vs the West: Can the Liberal World Order Be Preserved?” (2018). Czytelników zainteresowanych jej najnowszymi tekstami możemy odesłać do „The Atlantic”, na łamach którego często gości.
Trudno znaleźć słowa usprawiedliwienia dla prezydenta USA Donalda Trumpa i sekretarza obrony Pete’a Hegsetha. Ich przemówienia do dowódców wojskowych (w Quantico w Wirginii – przyp. P.K.) były podżeganiem – niebezpieczną próbą nakłonienia wojska do złamania przysięgi i stosowania przemocy wobec rodaków. Wypowiedziane przez nich słowa winny uprzytomnić każdemu, że władze cywilne zamierzają wykorzystać groźbę przemocy i samą przemoc, naruszając konstytucyjne prawa Amerykanów. Jako Amerykanie możemy znaleźć pocieszenie jedynie w cichym profesjonalizmie, jaki nasi wojskowi wykazali w tej haniebnej i niebezpiecznej sytuacji.
[O spotkaniu w Quantico] Trump powiedział, że „będzie to bardzo miły mityng na temat tego, jak fantastycznie dajemy sobie radę pod względem militarnym, na temat wielu dobrych, pozytywnych rzeczy”. W rzeczywistości stwierdził ponuro, że „jesteśmy świadkami inwazji od wewnątrz”. Wychwalał swoją dyrektywę „o zapewnieniu szkolenia dla sił szybkiego reagowania, które mogą pomóc w tłumieniu niepokojów społecznych. To wielka sprawa dla ludzi zgromadzonych w tej sali, ponieważ mamy do czynienia z wrogiem wewnętrznym i musimy sobie z nim poradzić, zanim sprawy wymkną się spod kontroli”.
Dodał, że poinstruował sekretarza obrony, „aby wykorzystał niektóre z tych niebezpiecznych miast jako poligony dla naszych sił zbrojnych”. Powiedział jeszcze, że Waszyngton jest niebezpieczniejszy niż wszystko, czego nasze wojsko doświadczyło w Afganistanie.
Hegseth z kolei (…) podkreślił znaczenie wyglądu zewnętrznego i sprawności fizycznej. Zaapelował także o skończenie z „głupimi zasadami walki”, skoro zadaniem wojska jest „niszczenie rzeczy i zabijanie ludzi”. Chociaż prawienie nauk o etosie wojownika oficerom, którzy poświęcili obronie USA 30-40 lat życia, jest ze strony Hegsetha, niezbyt utalentowanego majora Gwardii Narodowej, żenujące, przynajmniej odpowiada charakterowi spotkania motywacyjnego. Ale już pouczanie przez cywilnego szefa Departamentu Obrony: „Jeśli słowa, które dziś wypowiadam, was rozczarowały, powinniście postąpić honorowo i zrezygnować”, zupełnie nie pasuje. Szczególnie w połączeniu z nawoływaniami prezydenta do stosowania przemocy wobec innych Amerykanów. (…)
Budująca była reakcja dowódców. (…). Trump był wyraźnie
Wstęp, wybór i przekład Piotr Kimla
Kibole romantyczni
Antek po treningach zagląda do swojej ulubionej pizzerii prowadzonej przez fanów piłkarskich, bo tam zawsze wieczorem leci jakiś mecz; w domu telewizora nie ma, więc chłopak ma rytualną atrakcję przy pepperoni na cienkim. W zeszłym tygodniu zdumiał się, bo zamiast meczu wyświetlano konkurs. Kibice przy browarach zajadle się spierali o to, kto zagrał lepiej i komu jaka nagroda winna być przyznana. Gdybym tego na własne oczy nie zobaczył, nie uwierzyłbym. Pasaże zamiast passów, kantyleny w miejsce tiki-taki, a emocje jak na stadionie.
Lud pragnie chleba i igrzysk, nieważne, czy to tandetna Eurowizja, czy wirtuozowska chopiniada. Konkurs Chopinowski z każdą kolejną edycją coraz powszechniej jest śledzony jak zmagania olimpijczyków, ludzie na co dzień skąpani w disco polo, gangsta rapie czy stadionowych fistularzach à la Dawid Podsiadło nagle zmieniają się w pilnych melomanów i zastygają w zasłuchaniu.
No a teraz jeszcze naczelny kibol Rzeczypospolitej wbił się w garnitur, aby wygłosić swoje kocopoły w imieniu narodu polskiego i gratulować „kaloriom intelektualnym” podczas wręczania nagród.
Karolowi Nawrockiemu wysokokaloryczna dieta intelektualna nie jest potrzebna, albowiem on kocha lud kibolski, kibolskim emocjom i obyczajom w polityce hołduje, kibolska Polska jest jego ojczyzną, a ona nie w filharmonii, lecz na siłowni ducha hartuje. Gdy kibol Chopina słucha, to ucha wytężać nie musi, bo wiadomo, że cokolwiek się tam z odbiornika sączy, jest to polskość w najczystszej postaci, swojski smrodek Utraty pod Żelazową Wolą, mazurkowe synkopy pod strzechami chat mazowieckich, polonezowy patriotyzm w tonacji As-dur i żałobny marsz w kondukcie b-moll. Kibol w Polskę się wsłuchuje; za sprawą Chopina wchodzi z tą Polską raz na pięć lat w kilkutygodniową relację romantyczną, ale coraz mniej mu się podoba, że Polacy i tu nie wygrywają, coraz bardziej
Ten mechanizm działa zawsze
Ku utrapieniu tych, co uwierzyli, że Hamas jest szlachetną organizacją narodowowyzwoleńczą, terroryści zaczynają rozstrzeliwać niechętnych sobie Palestyńczyków i robią z tego spektakl. Skwapliwie filmują egzekucje, więc możemy je oglądać. Hamas uważa, że w ten sposób powinno się załatwić Żydów, wszystkich, jak robił to Hitler. Izrael jednak nie ma takiej doktryny wobec Palestyńczyków. Powstanie państwa palestyńskiego wolnego od przemocy i demokratycznego jest mrzonką, żadne państwo arabskie nie jest demokracją. A na marginesie: Izraelczycy nigdy nikogo nie rozstrzeliwali, nawet zbrodniczych terrorystów skazywali w jawnych procesach co najwyżej na dożywocie. I teraz to towarzystwo wyszło na wolność. Ale wiara w zbrodniczość Izraela ma już charakter religijny, argumenty nie mają znaczenia.
A przecież Izrael został skazany na to, by zaatakować Gazę. Liberalny premier też wydałby taki rozkaz po 7 października 2023 r., tylko nie brnąłby w to dalej, widząc, że nie da się zlikwidować Hamasu bez burzenia Gazy. Zrzucane ulotki ostrzegające mieszkańców przed bombardowaniami to było za mało. Rozkaz kontynuowania niszczenia Gazy wydał faszyzujący premier. Niemal połowa mieszkańców Izraela uważa Netanjahu i jego bandę za paranoików i nie boi się słowa faszyści. O tym też zapominają krytycy Izraela, tam podział jest taki jak w Polsce i w Stanach. W Izraelu to tylko bardziej skomplikowane, gdyż istotny procent ludności to religijni Żydzi, to skamielina. Są jak przybysze z Marsa. Liberalny Izrael ich nienawidzi. Wielu z nich nie uznaje zresztą istnienia Państwa










