Ameryka w Chełmie

Ameryka w Chełmie

Patronujemy festiwalowi z okazji Dnia Niepodległości Stanów Zjednoczonych…

Prof. dr med. Marek Pieńkowski

– Panie profesorze, dzięki panu został przed laty „zarażony Polską” burmistrz amerykańskiego Knoxville w stanie Tennessee, Victor Ashe. Doprowadziło to do nawiązania siostrzanych stosunków z polskim Chełmem. Victor Ashe został ambasadorem USA w Polsce, a na przełomie czerwca i lipca br. ambasada amerykańska i władze chełmskie z okazji Dnia Niepodległości organizują po raz pierwszy prawdziwy amerykański festiwal w Chełmie. Jest pan ponoć ojcem chrzestnym także tego wydarzenia?
– Tylko rękę przyłożyłem… Nie chcę nikomu odbierać zasługi. Jako obywatel Polski i Stanów Zjednoczonych, mieszkaniec Knoxville i podchełmskiego Pieńkowa oraz zwolennik poglądu, że dla bliskich związków naszych krajów nie ma alternatywy, robię, co mogę, aby związki polsko-amerykańskie nabierały treści na jak najniższym, lokalnym i ludzkim poziomie. Serca narodów biją na prowincji. Wielką politykę pozostawiam Warszawie i Waszyngtonowi.
– Mówiąc Owsiakiem: oj, się będzie w Chełmie działo…
– Będzie. W programie są koncerty country, jazzu i hip-hopu, wystawy plastyczne, spektakle teatralne, projekcje filmów, a nawet parada samochodów amerykańskich. To wielkie przedsięwzięcie, nad którym pracują ambasada amerykańska i chełmski ratusz.
– Młodzież będzie mogła się sprawdzić dziennikarsko.
– Ogłoszony został dla uczniów chełmskich szkół średnich konkurs na artykuł-esej o tematyce „Będąc Polakiem, będąc Amerykaninem”. Warto poznać, co młodzi myślą o problemie bycia jednocześnie Polakiem i Amerykaninem, jego historycznej tradycji, dzisiejszych realiów i przyszłych wyobrażeń. To problem nie tylko dziewięciomilionowej Polonii w USA, lecz także wielu rodaków w kraju, chcących wiązać swe losy z Ameryką. Dla autorów najciekawszych tekstów przewidziano atrakcyjne nagrody. Zwycięzca otrzyma nagrodę w postaci obrazu, ufundowaną przez ambasadora USA w Polsce, Victora Ashe’a, i zostanie zaproszony na przyjęcie z ambasadorem. Inni laureaci otrzymają sprzęt elektroniczny, fotograficzny etc. Będą także mogli opublikować swoje teksty i zostaną zaproszeni do współpracy przez ogólnopolski tygodnik „Przegląd”, lubelski „Dziennik Wschodni” i „Nowy Tydzień Chełmski”. To nasi patroni medialni.
– Niedawno Unia Europejska ogłosiła, że jej najbiedniejszym regionem jest województwo lubelskie. W nim zaś Chełmszyzna. Czy Dni Ameryki w Chełmie mają tę brutalną rzeczywistość nieco osłodzić i ubarwić?
– Jak powiedziałem, prawdę o jakimś narodzie i kraju rzadko odnajduje się w stolicach i metropoliach, częściej właśnie na prowincji. Tennessee jest taką prowincją, a mieszkańców tego stanu czasami złośliwie pytają jeszcze w wielkich miastach amerykańskich: „Czy masz buty?”. Nie przeszkadza to jednak, że tu jest kolebka jazzu i country z kultowym Nashville, że stąd pochodził Elvis Presley. Z Tennessee jest też przywódca większości Senatu Stanów Zjednoczonych, Bill Frist, prywatnie mój kolega po fachu – lekarz. Chełmszczyzna też nie jest jakąś głuszą, gdzie wrony zawracają. To chociażby ważny ośrodek współczesnej sztuki plastycznej. Oczywiście inwestycje stwarzające miejsca pracy są tu bardzo potrzebne i takie plany po stronie amerykańskiej są właśnie studiowane. Jestem przekonany, że lepsze czasy nadejdą.
Nowy Jork

Wydanie: 24/2006

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy