Wpisy od Marta Sztokfisz

Powrót na stronę główną
Kultura

Grechuta romantyczny

Marek był chodzącym wdziękiem i wrażliwością. Dyżurny artysta na wszystkich akademiach. Miał ogromne powodzenie W piosenkach Grechuty jest wyczuwalna nie tylko melancholia („ofiarowałem pani pęk czerwonych melancholii”), ale też jakaś logiczna konstrukcja, jak w budowlach, które podziwiał, jeżdżąc z występami po różnych kontynentach. W czasie ostatnich wakacji w liceum, orząc jak rolnik na ugorze, przeorał podręczniki do matematyki. Chciał wszystko zrozumieć, dać sobie radę podczas egzaminów na architekturę. Efekt harówki wprawił w podziw nauczycielkę matematyki.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.