Wpisy od Przegląd
Szczucki, pomysłowy kombinator
Walec sprawiedliwości jedzie powoli, ale jedzie. I dojechał do Krzysztofa Szczuckiego. Postaci wyjątkowo, nawet jak na dojną zmianę, załganej. Tak bardzo chciał zostać posłem PiS z Kujawsko-Pomorskiego, że sprywatyzował część Rządowego Centrum Legislacji, którego był prezesem. Kazał zatrudnić w RCL sześć osób, które należały do jego sztabu wyborczego. Ludzi z wykształceniem średnim, studentów. Ich jedynym zadaniem była praca w kampanii wyborczej Szczuckiego. Prokuratura ma bardzo bogaty materiał dowodowy. Państwo płaciło pomagierom Szczuckiego, którzy jeździli na jego spotkania wyborcze. Ubrani w koszulki z nazwiskiem Szczuckiego rozdawali ulotki, cukierki, ustawiali banery. Zarabiali krocie. Bo kto prezesowi Szczuckiemu mógł zabronić wydawania naszych pieniądze? Ta hucpiarska afera musi być sprawiedliwie osądzona. A Szczucki powinien zwrócić kasę, którą wydano na jego mandat poselski.
Popłoch amerykańskiej Polonii
Kto będzie przyjmował Polaków wyrzucanych przez Trumpa z USA? Prezydent Duda w Pałacu Prezydenckim? Prezes Kaczyński na Srebrnej? Morawiecki w jednej ze swoich posiadłości? Obajtek – wiadomo gdzie. Kto jeszcze? Wśród 11 mln imigrantów bez prawa pobytu w USA są też Polacy. Szczególnie wielu mieszka w Chicago i w stanie Illinois. Szacujemy że nielegałów wśród Polonii jest między 15 a 30 tys. No cóż. To takie trumpowskie. Wybrali go, więc mogą spadać.
Wystawa „Wyzwolenie Warszawy”.
Tytuł: Wyzwolenie Warszawy (Obiekty ze zbiorów Muzeum Niepodległości). Miejsce: Muzeum X Pawilonu Cytadeli Warszawskiej – oddział Muzeum Niepodległości. Ul. Skazańców 25. Wernisaż: 16 stycznia 2025 g. 14:00. Wystawa czynna do 31.03.2025 Kurator: Kustosz Małgorzata
Budowanie historii kredytowej przez odpowiedzialne zarządzanie długiem
Artykuł sponsorowany Historia kredytowa to zapis finansowych decyzji, który odgrywa kluczową rolę w ocenie wiarygodności kredytowej. Dla wielu osób może stanowić fundament stabilności finansowej i otwierać drzwi do realizacji większych celów, takich jak zakup mieszkania
Odpowiedzialny wybór kontenera na odpady – krok w stronę ekologii i porządku
Artykuł sponsorowany Gospodarowanie odpadami to kluczowy element dbania o środowisko, który nabiera szczególnego znaczenia podczas prac remontowych, budowlanych czy porządkowych. Odpady takie jak gruz, stare meble, czy inne pozostałości często nie nadają się do wyrzucenia do zwykłych śmietników.
Biuro podróży na miarę twoich marzeń – jak znaleźć ofertę dopasowaną do budżetu?
Artykuł sponsorowany Planując wakacje, chcemy, aby były one idealne – relaksujące, pełne niezapomnianych wrażeń i, co równie ważne, mieszczące się w naszym budżecie. Znalezienie oferty spełniającej wszystkie te kryteria wymaga czasu i odpowiedniego przygotowania.
Sneakersy retro na topie: co sprawia, że adidas Handball Spezial to must-have?
Artykuł sponsorowany Są takie buty, które rzeczywiście zachwycają swoją uniwersalnością. Można określić je mianem kultowych i nadal są na tobie. Mamy na myśli adidas Handball Spezial. Dlaczego to must have w każdej szafie? Sneakersy adidas Handball Spezial –
Niech to diabli – Aurora Films
przedstawia nowy, świeży głos we francuskim kinie NIECH TO DIABLI! Reżyseria Louise Courvoisier Francja 2024, 90 min Poruszająca opowieść o dojrzewaniu, nie tylko bohaterów, ale i lokalnego specjału. W KINACH OD 31 STYCZNIA 2025 ROKU Aurora
Ferfecki nie odpuszcza
Czy z Powązek Wojskowych da się żyć? To pytanie tylko z pozoru jest absurdalne. Bo da się nie tylko żyć, ale też zarabiać na nich. Choćby na pilnowaniu pochówków wojskowych ze starego portfela. Robota dla smakoszy. W „Rzeczpospolitej” taką misję wybrał sobie Wiktor Ferfecki. Młody, ale z ogromnym dorobkiem. Trudno zliczyć, ilu generałom i admirałom towarzyszył w ostatniej drodze. Gorliwie sprawdzał, czy pochówkowi nie towarzyszy asysta wojskowa. Ostatnio upolował gen. Bolesława Izydorczyka, byłego szefa WSI, któremu nie pomogło nawet to, że był dyrektorem w NATO. Oceniając generała,
Ferfecki oparł się na raporcie Macierewicza. Antoni jako wzór. I wszystko jasne.
Listy od czytelników nr 4/2025
Dekomunizacja Kruczkowskiego
Przeklęty jest ten IPN! Prostacki, prymitywny i wredny. Starzy, prawdziwi weterani wojenni z różnych frontów nie byli wobec siebie tak zapiekli jak dzisiejsi „naukowcy ipeenowscy”. Kto choć trochę uważał na lekcjach w dawniejszych szkołach, mógł zrozumieć ukute przez Leona Kruczkowskiego pojęcie sonnenbruchizmu. Czasy są jakby znów podobne do rodzącego się wówczas nacjonalizmu czy faszyzmu. Nie możemy być jak prof. Sonnenbruch i stać niejako poza rzeczywistością. Ona nas porwie, zahaczy swoimi mackami i będziemy musieli dokonać wyboru, zająć stanowisko. Pretensje do mądrych ludzi, że stawali po stronie tzw. komunizmu, niosą pytanie, czy należało dbać o rozwój intelektualny społeczeństwa w rodzącej się po wojnie ojczyźnie, czy pozwolić na rządy prymitywnych prostaków. Leon Kruczkowski stanął po stronie mądrości i prawości. To jest jego wkład w nasz późniejszy rozwój intelektualny. Nie marnujmy tego.
Tadeusz Żyła
Nieznani zabójcy górników
Mateusz Cieślak pisze: „Jednego nikt nie kwestionował. W Wujku doszło do bitwy (…) górnicy się uzbroili. Mieli nie tylko kamienie i ciężkie śruby, lecz także łańcuchy czy wykonane z naostrzonych prętów piki”. Czy odpowiedzialne było iść na wojsko i milicję z takim „pokojowym sprzętem”? Czy trudno było przewidzieć, czym to się skończy? Czy „obiektywni” dziennikarze „Gazety Wyborczej”, TVN, TOK FM nie powinni zapytać o odpowiedzialność kierujących strajkiem?
Witold Pawłowski, Gdańsk
Romanowski, oddaj 100 milionów
Działania rządu ściśle według litery prawa pokazały na przykładzie postępowania „zorganizowanej grupy Romanowskiego”, że tam, gdzie istnieją „dwa systemy interpretacji prawa”, jest to droga niewłaściwa. Daje asumpt przeciwnikom do pokazywania „braku sprawczości rządu”. Działania Orbána uważam za napaść na rząd naszego państwa. Sądzę, że rząd ma dość sił i determinacji, żeby przywołać Orbána do porządku. Całej tej zadymie polityczno-dyplomatycznej towarzyszą polskie media, które przez pozorne pokazywanie całości problemu faktycznie go rozmywają, przytaczając setki najczęściej sprzecznych wypowiedzi polityków. Brak kompetentnych dziennikarzy w mediach (szczególnie w TV) powoduje, że prezentowane informacje to propaganda partyjna lub szum informacyjny, uniemożliwiający odbiorcom odszukanie prawdy. Podstawowa forma przekazywania informacji w postaci pseudowywiadu, a raczej przesłuchania, pokazuje upadek intelektualny czwartej władzy, ale też poddających się tym przesłuchaniom. Brak w mediach rzetelnej autorskiej informacji to powód rozwoju działalności „zorganizowanych grup” dążących tylko do uzyskania korzyści polityczno-materialnych. Troska o stan państwa jest dla nich przykrywką do działań w interesie „grupy”. Stąd wojna o media, a one patrzą, kto da więcej, i są w stanie wykreować najbardziej absurdalne problemy na żądanie zamawiającego. Dowodzi to potrzeby gruntownej naprawy polityki informacyjnej państwa.
Zbigniew Milewski






