Wpisy od Przegląd
Co podarować parze młodej w dniu ślubu? Wskazówki
Artykuł sponsorowany Wybór prezentu ślubnego nie jest łatwy. Chcesz wręczyć coś, co sprawi radość nowożeńcom i będzie miało dla nich wartość? Możliwości jest wiele – od tradycyjnych podarunków po pieniądze. Sprawdź, na co warto się zdecydować! Jak
Mikromusic 23 marca w Klubie Stodoła, w ramach trasy “Nie umiem tańczyć tour”!
23 marca 2025 w Klubie Stodoła wystąpi Mikromusic! Wydarzenie odbędzie się w ramach trasy koncertowej “Nie umiem tańczyć tour”. Bilety dostępne w sprzedaży! Mamy to! Mikromusic wracają z długo wyczekiwany albumem zatytułowanym “Nie umiem
Andrzej Piaseczny z plejadą największych hitów 9 marca 2025 w Klubie Stodoła!
9 marca 2025 w Klubie Stodoła wystąpi Andrzej Piaseczny – jeden z najbardziej rozpoznawalnych i uwielbianych artystów polskiej sceny muzycznej. To wydarzenie to prawdziwa gratka dla fanów, którzy pragną na żywo usłyszeć legendarne przeboje wokalisty i doświadczyć niezwykłej
Największe hity Kamila Bednarka na Dzień Kobiet 2025 w Klubie Stodoła!
Już 8 marca 2025 roku, w ramach wyjątkowego koncertu na Dzień Kobiet, Kamil Bednarek – jeden z najbardziej charyzmatycznych artystów polskiej sceny muzycznej – wystąpi w warszawskim Klubie Stodoła. Tego wieczoru, pełnego muzycznych emocji,
List od czytelnika
Pieprzenie w mediach
Wieloletnie płukanie mózgów naszemu społeczeństwu i obiecanie „raju” spowodowało, że większość zaakceptowała świat przedstawiany za pomocą face newsów i nie potrafi rozróżnić rzeczywistości od gry fikcji i pozorów. Brak kompetentnych dziennikarzy zastąpili w mediach politycy a raczej politykierzy czerpiący osobiste korzyści materialne z bycia „w polityce”. Dyskusje polityków w „okienku” wyglądają jak „walka w klatce” (propagowana w TV jako szlachetny rodzaj sportu). Dziennikarz prowadzący pełni rolę arbitra próbując zachować pozory mini kultury i etyki społecznej, podczas gdy zawodnicy pretendujący do „elity społeczeństwa” stosują bardzo wyrafinowane „ciosy poniżej pasa” w wymianie argumentów. Każdy prowadzi swoją narrację niezależnie od tematu. Gołosłowność, rozwlekłość i chaotyczność wypowiedzi uniemożliwiają „odbiorcom” zrozumienie istoty tematu (prymitywny kabaret). Kultura, grzeczność i szacunek dla przeciwnika jako wzorce dla szeroko rozumianego życia społecznego nie wynikają z tego „spektaklu”. Takie zachowanie „elit” buduje coraz głębsze podziały na grupy gotowe stoczyć walkę w „klatce” nawet o życie (nie o państwo). Kandydaci do urzędu prezydenta prezentując swój „styl myślenia” też przygotowują się do „walki w klatce”, gdzie o zwycięstwie często decydują „faule”. Dla odwrócenia tendencji „niszczących” państwo, należy przerwać „pieprzenie” w mediach (wolnych i niewolnych) o sprawach „ważnych dla partii” przez „polityków”, a zacząć mówić o sprawach państwa – społeczeństwa przez kompetentnych dziennikarzy – komentatorów, którzy jako „czwarta władza” powinni zachować niezależność.
Zb. Milewski
List od czytelnika
Posyłam pro publico bono ,moim zdaniem. ciekawy tekst dotyczący kultury w czasach PRL-u. Żadna lokalna gazeta go nie wydrukujebo napisał go nomenklaturowy dyrektor Wydziału Kultury i Sztuki w byłym woj siedleckim.
Od lat prowadzę samotną walkę o prawdę o czasach, jak jeszcze mówią słusznie minionych. P o m o ż e c i e ? W czasie ciekawej imprezy zorganizowanej przez Sokołowski Ośrodek Kultury z cyklu „Tu pozostać muszę” zadano mi pytanie o finansowanie kultury w czasach mojej aktywności zawodowej. W pytaniu wyczuwało się tęsknotę za przywróceniem mecenatu Państwa nad twórczością i upowszechnianiem kultury. Chociaż jestem na zasłużonej emeryturze/42 lata pracy od kierownika Młodzieżowego Klubu ZMW „Amigo”,przez twórcę i dyrektora unikalnej w Polsce zintegrowanej instytucji kultury szczebla wojewódzkiego – Centrum Kultury i Sztuki woj. siedleckiego w Sokołowie, po dyrektora Wydziału Kultury i Sztuki Urzędu Wojewódzkiego. Byłem więc nomenklaturowym dyrektorem, zdobywającym wiedzę i doświadczenie na kierunkowych uniwersyteckich studiach oraz w placówkach, instytucjach kultury i w administracji. O tak prowadzonych kadrach i ich awansach można teraz sobie pomarzyć.
PRL –owskie hasło „bierny, mierny ale wierny” nabrało teraz w polityce kadrowej nowego blasku.Boleję,jak moi następcy,nad mizerią budżetową ośrodków kultury, współczuje artystom plastykom i twórcom ludowym, którym nie organizuje się wystaw,nie zleca projektów, nie kupuje ich dzieł. Do historii przeszły Ogólnopolski Festiwal Piosenki Harcerskiej ,którego finał odbywał się w siedleckim amfiteatrze i Sejmik Wiejskich Zespołów Teatralnych w Stoczku Łukowskim, Międzynarodowe warsztaty muzyczne „Jeunesse Miusicale” czy konkursy orkiestr dętych Ochotniczych Straży Pożarnych. Przestał działać Siedlecki Teatr Kameralnym, który potrafił zarabiać na swoje utrzymanie grając sztuki dla dzieci w szkołach i ośrodkach kultury rozległego woj. siedleckiego .Pozostała po nim praca magisterska Justyny Chełchowskiej napisana w Katedrze Historii Najnowszej po kierunkiem prof.dr hab. Piotra Matusaka. Warto wspomnieć, że STK 20 lat wcześniej od spektaklu TVP wystawił za pozwoleniem cenzora sztukę
Wacław Kruszewski
https://waclawkruszewski.blogspot.com/
mail: waclawkruszewski@gmail.com
Szczoteczki soniczne dla dzieci – zdrowy uśmiech od najmłodszych lat
Artykuł sponsorowany Wiele osób szuka odpowiedzi na pytanie, czy szczoteczki soniczne są odpowiednie nie tylko dla dorosłych, ale także dla dzieci. Z naszego artykułu dowiesz się, jaki rodzaj tych urządzeń będzie doskonale sprawdzał się dla najmłodszych oraz na co zwracać
Nawrocki przy pomniku „Ognia”
„Jestem jedynym kandydatem obywatelskim”, zażartował Karol Nawrocki na Równi Krupowej w Zakopanem. Nie był to jedyny żart kandydata osobiście wybranego przez prezesa Kaczyńskiego. Przemawiając w jednym z najdroższych miast w Polsce, Nawrocki żartował i z tego – stwierdził, że można tam odpocząć po prostu taniej. A może dla Nawrockiego tanie są paskarskie ceny, jakich górale żądają od ceprów? Publice za to niezbyt się podobało, gdy Nawrocki mówił, że „na tak szczegółowe pytanie może odpowiedzieć po szczegółowych konsultacjach”.
A co Nawrocki, stojąc 150 m od pomnika bandyty Józefa Kurasia „Ognia”, miał do powiedzenia o mordercy dzieci i kobiet? „O Józefie Kurasiu, który przez wiele lat służył Rzeczypospolitej Polskiej, był polskim żołnierzem i polskim patriotą, w Instytucie Pamięci Narodowej powstała bardzo ważna publikacja dr. Macieja Korkucia: właściwie jedyna biografia, która w sposób analityczny, naukowy opisuje szeroko życie Józefa Kurasia »Ognia«, który służył Rzeczypospolitej. A ta jego służba, jak wiemy, miała wiele wymiarów i przed rokiem 1945, i po roku 1945…”. O łgarstwach w tej książce pisali mieszkańcy Podhala. Niestety, ofiary bandytów „Ognia” nawet małych pomników nie mają.
Zapominalska Wiśniewska
Odezwała się Jadwiga Wiśniewska. Od lat europosłanka PiS. Znana z wiernego udziału w miesięcznicach smoleńskich. Stała zawsze bliziutko prezesa. I to wystarczyło na dobre miejsca na listach wyborczych. I na sute wypłaty w euro. Dobrobyt jej zaszkodził, bo osłabił czujność. W organie o. Rydzyka przejechała się po lobbystach i beneficjentach Zielonego Ładu. Zapomniała bidulka, że prezes Kaczyński Zielony Ład popierał, a komisarz Wojciechowski wręcz głosił, że to jego autorska koncepcja.
Może Wiśniewska liczy, że czytelnicy „Naszego Dziennika” już o tym zapomnieli? My jednak pamiętamy i zachęcamy Wiśniewską, by skoro już atakuje prezesa, pociągnęła ten wątek. Liczymy na transparentność. I ujawnienie, kto w PiS tak skutecznie lobbował za Zielonym Ładem.
Sygnalista Wipler
Politycy muszą być niezwykle czujni. Nawet bardziej niż ważka na łące. Ktoś ich przecież może nagrać, zrobić z ukrycia fotkę, a nawet donieść, co i komu dyskretnie powiedzieli. Trzeba też bacznie obserwować otoczenie. Bo dyskrecja kończy się tam, gdzie pojawia się Przemysław Wipler. Poseł Konfederacji. Ten, który Polakom kojarzy się z gościem leżącym na chodniku przed nocnym klubem w Warszawie. Przyszły poseł leżał w pokrwawionym T-shircie, a później szarpał się z policją. Jako poseł Wipler stara się wyglądać godnie. I tym zmylił członków komisji śledczej ds. Pegasusa. Nie wiemy, jak było, ale Wipler przekazał mediom, co poseł Zembaczyński mówił do posła Jaskulskiego. I jak posłanka Kluzik-Rostkowska szturchała posła Ćwika.
Wipler nie oszczędza też części PiS. Na pewno nie jest fanem Morawieckiego, bo puścił sygnał, że ludzie premiera wyprowadzili wielką kasę na wybory. Może więc, pokutując za stare grzechy, mówi prawdę i czyni dobro?








