Wpisy od Stanisław M. Jankowski

Powrót na stronę główną
Historia

Karski u Roosevelta (cz.II)

Kiedy prezydent wyciągnął rękę, tak się pochyliłem, że prawie czołem sięgnąłem blatu biurka Ciechanowski promienieje. – Rano miałem telefon z Białego Domu – oznajmia „Witoldowi” podczas śniadania. – Roosevelt chce cię widzieć. Co ty, Jasiu, na to? – To wspaniała wiadomość, panie ambasadorze. A… kiedy? – Jak to kiedy? – dziwi się Ciechanowski. – Jedziemy za godzinę, bo prezydent czeka o 10.30… – Rozumiem – Karski stara się zachować spokój,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Będę mówił tylko prawdę… (cz.I)

Panie Karski, nie jestem w stanie uwierzyć w to, co od pana usłyszałem – mówił sędzia Sądu Najwyższego USA Pojedzie pan porucznik do Stanów Zjednoczonych – oznajmia Karskiemu w maju 1943 r. gen. Sikorski. A zanim „Witold” zdąży ochłonąć po usłyszeniu tej decyzji, generał wyjaśnia: – Rozmawiałem niedawno z ambasadorem amerykańskim, osobistym przyjacielem prezydenta Roosevelta. Wkrótce po pańskim pojawieniu się w Waszyngtonie prezydent zostanie powiadomiony przez Biddle’a, że jest tam emisariusz z Polski, i kto wie, czy pana nie zawezwie.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.