Wpisy od Tomasz Jastrun

Powrót na stronę główną
Felietony Tomasz Jastrun

Koniec świata z cytatami

Wracam co jakiś czas do tematu Izraela, gdyż uważam zmartwychwstanie tego państwa po 2 tys. lat za cud. Trudno się nie martwić, że taki cud się marnuje. Przeglądając swoje stare notatki, znajduję piękny fragment z książki Paula Johnsona „Historia Żydów”. Długi, ale nie mogę się powstrzymać, by go nie zacytować; „Żydzi nie byli po prostu nowatorami. Byli modelowym przykładem, streszczali sobą ludzką kondycję. Wydawali się ukazywać wszystkie nieuniknione dylematy człowieka w uwydatnionej i oczyszczonej postaci. Byli istotnie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Kopalnia Wujek i Biden

Dwa dni w Katowicach. Gdy wychodzi się z dworca, panorama ulicy, secesyjne domy, dostatnio i elegancko, jakby już w zachodniej Europie. Taksówką do kopalni Wujek. Szyb i wielkie, stalowe koło z liną, a więc to, z czym najbardziej kojarzy się kopalnia, i ceglane górnicze domy. A przy murze kopalni krzyż upamiętniający zabitych górników. Śląskie Centrum Wolności i Solidarności, elegancki pawilon przylegający do kopalni, która podobno jest już wygaszana. Gromadzą się ludzie, sala wypełniona po brzegi, krząta się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Pożeracze owadów

Widzę poruszenie w internecie na wiadomość, że Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności wydał pozytywną opinię na temat larwy chrząszcza mącznika młynarka jako nowego produktu spożywczego. Komisja Europejska umieściła owada w prowadzonym przez nią katalogu „nowej żywności”. Larwy mącznika młynarka będzie można kupić w całości, w postaci suszonej albo zjeść ciastka czy lizaka z tym owadem w składzie. Oczywiście najwięcej jest kpin i głosów oburzenia ze strony prawdziwych Polaków. Unia zmusza nas do jedzenia robaków! To jest schemat.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Lokator

Od jakiegoś czasu nie czytam powieści, nie mogę, fikcja mnie męczy, cenię różne formy dokumentu, najbardziej dzienniki. Sam jednak piszę powieści, więc to podejrzane. A tu jak wielki wieloryb połknęło mnie „W poszukiwaniu straconego czasu” Marcela Prousta. Czytałem na studiach, ale nie wyszedłem poza tom pierwszy, czyli „W stronę Swanna”. Jestem jednak w doborowym towarzystwie, bardziej niż ja znakomitych czytelników, którzy nie mogli. Ale nawet oni zawsze przyznają, że Proust jest genialny. Genialny, lecz nieznośny. I to zawsze wstyd,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Walka z wiatrakami

Na początku ukraińskiej wojny Donald Trump, będąc w bojowym i krotochwilnym nastroju, mówił: „Powinniśmy wykorzystać nasze samoloty, umieścić na nich chińską flagę i tak bombardować Rosję, żeby się zesrała. Będzie, że Chiny to zrobiły, więc oni będą walczyć ze sobą, a my będziemy siedzieć i patrzeć”. I pomyśleć: ten geniusz strategiczny i polityczny był prezydentem Stanów Zjednoczonych. Teraz mówi, że dostarczanie czołgów Ukrainie jest błędem. „Najpierw przyjadą czołgi, potem bomby atomowe – napisał były prezydent. – Zakończcie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Umiarkowany pesymizm

Znajduję w bałaganie swoich starych tekstów reportaż z Moskwy, sprzed wielu lat. Cytuję fragmencik, w którym, jak mi się zdaje, oddaję ducha tego kraju: „Napięcie jest dzisiaj we wszystkich wielkich metropoliach, ale w Moskwie jest ono podszyte głębinowym zagrożeniem płynącym ze strasznej przeszłości i z niepewnej przyszłości, gdy teraźniejszość przemyka się jak spłoszony zając wśród dotykalnego niechlujstwa i braku wyraźnych reguł gry. Niepokoi ponurość ludzi na ulicach. Przypomnijmy sprawiedliwie, że przybywających z Zachodu do Polski od wieków

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Kiełbasa nie tylko wyborcza

Dwa dni w Katowicach i w Chorzowie, spotkanie w bibliotece z młodzieżą szkolną. To zawsze najlepsza publiczność. I jedyna szansa na takie „młode” spotkanie, bo na zwykłe wieczory autorskie młodzi nigdy nie przychodzą. Bardzo miły, ale też bardzo smutny ten czas w Chorzowie, bo w przeddzień mojego przyjazdu umarła Ania, moja kuzynka, mama Zbyszka, u którego mieszkałem. Śmierć spodziewana, ale śmierć zawsze zaskakuje. Zbyszek zadowolony, że mieszkałem u niego w ten ciemny czas, serdeczne rozmowy rozpraszały smutek. Pociąg do Warszawy, w wagonie dużo Ukraińców,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Chłopi i zamek

W sylwestra byliśmy u przyjaciół. Gospodyni nieostrożnie przełączyła telewizor na stację publiczną. Od razu inne głosy, inna scenografia, świat zrobiony z odmiennej materii. Pachnie Koreą Północną. W popłochu uciekamy do TVN. Dowiedziałem się potem, że doszło do skandalu na koncercie sylwestrowym w TVP. Członkowie zagranicznego zespołu wystąpili w tęczowych opaskach, co głęboko zgorszyło elektorat PiS. Solidarna Polska nawet zawyła z bólu. Cała ta radykalna prawica doprawdy ma bzika, wymyślają sobie jakieś zarazy cywilizacyjne i mają na nie uczulenie. A przecież

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Głupota i mądrość

Dawna linia podziału na lewicę i prawicę traci na aktualności, chociaż tych nazw będziemy jeszcze przez jakiś czas uparcie używać. Wiem, że często wracam do tego tematu, że się powtarzam, ale to jeden z kluczy do zrozumienia, co się dzieje we współczesnym świecie, a przynajmniej w kręgu naszej cywilizacji. Nowy podział społeczny, zaskakująco głęboki, to podział na zamożnych i biednych, na starych i młodych, lepiej i gorzej wykształconych, mieszkających w miastach, w małych miasteczkach i na wsi. Patrioci spierają się z nacjonalistami i narodowcami. Liberałowie gospodarczy ze zwolennikami

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

I już nowy rok

Wigilia na wsi u brata mojej żony. On, kiedyś sadownik, a teraz bardziej biznesmen. Są jego teściowie, też mieszkają na wsi, religijni, więc na wstępie czytanie biblii oraz modlitwa. Nie przeszkadza mi to, jest we mnie wkład religijny z dzieciństwa i ten obrządek wydaje mi się ładnym ornamentem. A ci ludzie to kiedyś zagorzali pisowcy. Ona miała nawet na biurku portret Lecha Kaczyńskiego. A tu niespodzianka: okazuje się, że od jakiegoś czasu nienawidzą PiS. Nawet wyrzucili z domu telewizor, nie mogli znieść pisowskiej propagandy. Myślę:

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.