Wpisy od Waldemar Kuczyński
Konstytucja kompromisu i wolności
Zapis w moim dzienniku: „ŚRODA 2 KWIETNIA 1997 W piękny wiosenny dzień, słoneczny i ciepły, za siedemnaście piąta po południu Zgromadzenie Narodowe uchwaliło Konstytucję III Rzeczypospolitej. Mazowiecki miał bardzo dobre przemówienie, najlepsze z przemówień klubowych”. Minęło 10 lat od tamtego słonecznego i ciepłego dnia wiosennego. Mamy dokładnie taki sam dzień. Ale rocznica uchwalenia tej pierwszej w historii Polski Konstytucji, przyjętej w narodowym referendum, przypada w czasie niedobrym. I dla ustawy zasadniczej, i dla wolności,
A Układu ani śladu
Blog Waldemara Kuczyńskiego www.kuczyn.com „Jestem lumpen-liberałem aspirującym do łże-elit, tkwiącym w układzie i uprawiającym quasi-terror. Mój dziadek zakładał KPP i służył w Wehrmachcie, a prababcia była funkcjonariuszką carskiej Ochrany”. (z internetu) Pomiędzy tym, co mówią politycy prywatnie o sobie, o przeciwnikach i o kolegach, a tym, co słyszymy, jest prawie taka różnica jak między rzeczywistym głosem gościa a tym, który zmiksowano dla ukrycia rozmówcy. Istnienie dwu prawd, swobodnej prywatnej i kontrolowanej publicznej, które często się rozchodzą, jest zjawiskiem
Łamacze sumień
Janina Paradowska ubiegła mnie, pisząc o lustracyjnych stachanowcach. Z tym, że ja zrobiłbym pewne rozróżnienia wśród biegaczy pędzących do IPN z deklaracjami lustracyjnymi. Cały ten bieg, a nawet sposób relacjonowania go w mediach rządowych i prorządowych (słyszałem, że jedno wydało samouczek), przypomina mi z dzieciństwa informacje, jak to rolnicy zbiorowo wozami udekorowanymi transparentami i flagami odstawiali do punktów skupu zboże i świnie. A gdy taka to a taka wieś pierwsza jeszcze na kilka godzin przed otwarciem rzeczonego punktu spełniła swój obywatelski obowiązek, to dziękował
Konstytucja i jej wrogowie
Wyznaczenie, wybór i zaprzysiężenie protegowanej Samoobrony, Lidii Bagińskiej, na stanowisko członka Trybunału Konstytucyjnego pokazuje zasadę: cel uświęca środki, będącą wyjątkowo ważnym narzędziem rządzenia naszym krajem przez obecną ekipę. Oto Prezydent udając wahania, zaprzysięga osobę, którą sąd uznał za niegodną bycia syndykiem. Ale sędzią Trybunału może być. To nieprawda, że musiał to zrobić. Prezydent mógł, w różnych fazach wyboru Pani Bagińskiej, wywrzeć skuteczny wpływ, by nie dopuścić jej do fotela, na który nie zasługuje. Zamiast tego
Wygnany z Układu Bezkręgowców
27.02.2007 Szurnęli Bronka! W ogóle go nie żałuję. Poszedł na służbę do człowieka, który uważa, że w jego otoczeniu kręgosłup ma tylko on, a wszyscy inni muszą mieć puste miejsce po nim. Jeśli jest tak inteligentny, jak się o nim mówi, to musiał to wiedzieć. Myślę, że był bardzo słaby, jako menager spółki. A jako szef stacji? Zrobił z telewizji publicznej telewizję głupio prawicową, tak bardzo nachyloną na prawo, jak nie była nigdy telewizja przechylona na lewo. Symbolem był „zapis” na Klossa i Czterech Pancernych.







