Wpisy od Wiesław Stebnicki

Powrót na stronę główną
Opinie

Każdy sobie rzepkę skrobie

Lewica jest podzielona wewnętrznie jak nigdy Wydaje mi się, że niewielu członków Lewicy wierzyło we wspólny start z Platformą Obywatelską w wyborach samorządowych. Mówię tutaj o lokalnych strukturach Nowej Lewicy. Zapewne jedynie rada krajowa partii żywiła złudzenia. PO nie ma żadnego interesu w tworzeniu takiej koalicji. Jak pisze Robert Walenciak w tekście „Krótka historia niezawartej koalicji”, Platforma mogła jedynie stracić na wiązaniu się z Lewicą, bo ta po połączeniu się z Wiosną dołuje. Rozmawiałem z paroma aktywnymi do niedawna

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Lewicowa agonia

SLD niczego nie proponuje swojemu elektoratowi SLD był moją pierwszą i ostatnią partią. Doszedłem w nim do funkcji przewodniczącego rady powiatowej, potem sekretarza rady wojewódzkiej na Podkarpaciu i na bazie tych doświadczeń chcę dodać kilka zdań do tekstu Piotra Ciszewskiego „Kretynizm parlamentarny” (PRZEGLĄD nr 34). Wstąpiłem do SLD, bo wydawało mi się, że jako działacz Solidarności właśnie w tej partii będę mógł realizować 21 solidarnościowych postulatów. Dość szybko zrozumiałem, że moje myślenie ma niewiele wspólnego z prawdą. SLD-owska wierchuszka

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Widziane z partyjnego dołu

Nikt, kto był dotychczas we władzach SLD, nie powinien w nich zostać. Nie powinien kandydować do nich żaden z posłów SLD ostatniej kadencji Toczy się dyskusja, co dalej z polską lewicą, co dalej z SLD. Dyskutują politolodzy, socjolodzy, no i rzecz jasna partyjna wierchuszka. Oczywiście głosu partyjnych dołów znów nikt nie słucha. Bo i po co? Partyjne doły to armia potrzebna w chwili wyborczego alertu, między wyborami ma płacić składki i słuchać wodzów. A przecież klęska wyborcza lewicy to czytelny sygnał partyjnych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.