Baronek Balt na prezydencika

Baronek Balt na prezydencika

Na pochyłe drzewo nawet kulawe kozy skaczą. A że w SLD nie ma zdrowych kóz, więc na partię skacze Marek Balt. Baronek śląski. Kiedyś lewica na Śląsku i w Zagłębiu to była potęga. A dziś? Kompletna kicha. Wybory samorządowe przegrane, jak nigdy w historii. W czasach, gdy politycy mieli jeszcze resztki honoru, po takich klęskach przepraszali wyborców. I odchodzili. Ale nie z Baltem takie numery. Kumple z Częstochowy i jeden ze Szczecina zgłosili go na prezydenta RP. Podobno na trzeźwo. Tyle że ten ich Balt jest dla wyborców ciężkostrawny. Umoczył już wybory na szefa SLD. Nie został europosłem. I z pewnością nie zastąpi Komorowskiego. A jeśli ktoś pyta, dlaczego lewica nie może się przebić, to niech popatrzy, ilu w Polsce jest takich Baltów. Wszystko przegrają, a nie odejdą. Będą trwać do ostatniego wyborcy.

Wydanie: 1-2/2015

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy