Biedroń, oszczędź wstydu

Biedroń, oszczędź wstydu

O tym miglancu wyborcy chcieliby zapomnieć. Ale od czasu do czasu Robert Biedroń opuszcza siedlisko w Brukseli i wędruje po telewizjach. Litościwe dziennikarki nie zadają mu trudnych pytań. Na przykład o to, co napisała Beata Maciejewska. Była wiceprzewodnicząca Klubu Parlamentarnego Lewicy ma sporą wiedzę o krętych ścieżkach Biedronia. To przecież szefowa jego gabinetu w czasach, gdy był prezydentem Słupska. A działo się tam wiele dziwnych rzeczy. Maciejewska mówi o nepotyzmie: „Wiosna Biedronia była moim zdaniem projektem obliczonym na zdobycie dochodowych mandatów Biedroniowi i Śmiszkowi. Pozostali działacze byli jedynie trampoliną dla lidera. I jego przybocznych”.

Dla lewicy obydwaj są tylko balastem. I wstydem.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Aby uzyskać dostęp, należy zakupić jeden z dostępnych pakietów:
Dostęp na 1 miesiąc do archiwum Przeglądu lub Dostęp na 12 miesięcy do archiwum Przeglądu
Porównaj dostępne pakiety
Wydanie: 2025, 41/2025

Kategorie: Aktualne, Przebłyski