Blog
Co z tym sondażem? Szkoda gadać!
Najpierw Tomasz Lis, teraz Jan Pospieszalski. W swoich programach, telewizyjnych talk show, wykorzystują internetowe sondy i przedstawiają je jako opinie Polaków. Doceniamy wykorzystywanie nowatorskich form komunikowania, jednak czynienie z nich reprezentatywnych badań jest metodologicznym skandalem. I obaj panowie dobrze o tym wiedzą. Ale co tam! Każda metod(a)ologia jest dobra, jeśli pasuje do z góry ustalonej tezy.
Pachnieć jak boss
Radni miasta Lublina uznali, że ich prezydent, Andrzej Pruszkowski (PiS), zarabia nieproporcjonalnie mało do obowiązków i nimbu władzy (11 tys. zł z hakiem!) i należy mu się podwyżka na tzw. tworzenie aureoli. Roman Szot (dawniej Samoobrona, obecnie niezrzeszony szef komisji rozwoju w radzie miasta) argumentuje, że przecież prezydent powinien nie tylko zarabiać na rodzinę, dobrze się przyodziać, mieć swoje środki czystości, lecz także pachnieć odpowiednio do stanowiska – perfumami z klasą. Pachnieć jak boss, a nie brutal?
Biznes jest biznes
Jedna z kluczowych dla dochodów budżetu na 2005 r. ustaw, podwyższająca składki ZUS przedsiębiorcom, padła, bo posłowie SLD olali głosowanie. Aż 12 nie zjawiło się w Sejmie i ustawę odrzucono stosunkiem 209:207. Żaden inny klub nie miał tak wielkiej absencji. A nie przyszli, bo wielu jest przedsiębiorcami, wcale nie chce płacić wyższego ZUS i ma w nosie los własnego rządu oraz budżetu. Koszula zawsze bliższa ciału.
Węszący parafianie
Wiadomość dla zainteresowanych – wystarczy wejść na stronę internetową Fidelitas.pl, by złożyć… donos na księdza. Twórcy serwisu powołują się na papieską instrukcję „Redemptionis Sacramentum”, która mówi, że każdy katolik ma prawo i obowiązek poinformować hierarchię kościelną o zauważonych „nadużyciach liturgicznych”. Właściciele strony hierarchami nie są, ale zobowiązują się do przekazywania informacji. Na katolickich duchownych padł więc blady strach. I nie dziwota, skoro przyzwyczajeni do „bezbronnych owieczek” teraz zmuszeni będą stawać przed hordami „ujadających kundelków”.
Marsz na Belweder
W warszawskim Muzeum Karykatury odbyło się przyjęcie z okazji nowej wystawy „Żołnierskie facecje”. Wśród zaproszonych gości znalazł się szef Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego, gen. bryg. Władysław Zieliński. Od początku imprezy był mocno ożywiony i niezwykle wylewny. W końcu nie wytrzymał i wykrzyczał: „Czas wziąć kilka czołgów i ruszyć, k… na Belweder!”. Świadkowie zajścia mówili potem, że generał był w stanie wskazującym. Jednak na wszelki wypadek przełożeni odsunęli go czasowo od pełnionych funkcji. Zdążyli też zabrać
Euro w rodzinie
Analiza list asystentów poselskich może być fascynującą lekturą – niemal sagą o rodzinnych i biznesowych powiązaniach. Podczas gdy poseł Józef Gruszka postawił na kontakty biznesowe, jego partyjny kolega, europoseł Zbigniew Kuźmiuk, na rodzinno-towarzyskie. I tak – zupełnym przypadkiem – najlepszą kandydatką na intratną posadę w Brukseli okazała się córka dobrego znajomego, jednego z liderów PSL – Michała Strąka. Tak to jest – góra z górą się nie zejdzie, ale ludowiec z ludowcem…
Kto kogo rozprowadza w SLD
Jeżeli ktoś chce zdobyć władzę w Sojuszu jednym przemówieniem na kongresie, to rozwali tę partię Marek Dyduch, sekretarz generalny SLD – Co się dzieje w SLD? – Mamy kampanię wyborczą. – Jak ona wygląda? – Zadowalające jest to, że po ogromnych zawirowaniach, jakie nastąpiły po odejściu Marka Borowskiego i części parlamentarzystów, utrzymały się w całości struktury SLD. Praktycznie pozostał stan ilościowy w granicach 80 tys. członków. Byłem na dziesiątkach zjazdów, powiatowych, wojewódzkich. I widzę,
Kłamał! Musi odejść
Czy Roman Giertych pożegna się z komisją? W tym tygodniu, tak wynika z sejmowych „przesłuchów”, Sejm powinien głosować wniosek SdPl o odwołanie Romana Giertycha z Komisji Śledczej. Socjaldemokracja jest tu przy swoim prawie – Giertych oszukał komisję, ukrywając przed nią swoje spotkanie z Kulczykiem, a potem kłamał, opowiadając o jego okolicznościach. Bo najpierw, 9 listopada rano, przed telewizyjnymi kamerami mówił tak: – Nieprawdą jest, że spotkałem się z panem Kulczykiem. Pod koniec sierpnia, na uroczystości w Jasnej Górze,
Niechciani reformatorzy
Dlaczego naukowcy z prawdziwego zdarzenia nie pracują na polskich uczelniach Aktualny system szkolnictwa wyższego i nauki wymaga głębokich zmian. Mówią o tym zarówno pracownicy naukowo-dydaktyczni, jak i studenci oraz ich rodzice. W mediach pojawiły się oficjalne informacje o tym, że studenci coraz częściej są oszukiwani przez uczelnie. Do Biura Rzecznika Praw Studenta przychodzi codziennie kilkadziesiąt skarg na uczelnie, które prowadzą płatne studia. Jednak najzacieklejsze dyskusje odbywają się głównie w Internecie na forum „Nauka” wydań online „Gazety
Jak Polak z Rosjaninem
Wystawa „Warszawa-Moskwa/Moskwa-Warszawa 1900-2000” Projekt karkołomny. Wydawało się, że idea, z którą dziesięć lat temu wyszedł Piotr Nowicki z Instytutu Adama Mickiewicza, w ówczesnym klimacie politycznym nie przejdzie. Pokazanie stu lat dialogu kulturalnego, który toczył się między Polską a Rosją od pełnej podległości na początku wieku poprzez niepodległość międzywojnia i okres „przyjaźni polsko-radzieckiej” po lata ostatnie, bez obciążeń politycznych wydawało się pomysłem nie do zrealizowania. Wyszła zaś z tego wystawa niezwykła. Projekt „Warszawa-Moskwa/Moskwa-Warszawa” to najważniejszy punkt rozpoczętych






