BLS – czym jest i jak działa?

BLS – czym jest i jak działa?

Odniosłeś szkodę w kolizji drogowej, jesteś poszkodowanym, a twój pojazd wymaga naprawy? Prawdopodobnie zgłosisz zdarzenie do towarzystwa ubezpieczeniowego, które rozpocznie proces likwidacji szkody. Część posiadaczy pojazdów ma również możliwość powiadomienia o sprawie swojego zakładu ubezpieczeń, o ile mają polisę OC z BLS. Co to oznacza?

System BLS

BLS to skrót od bezpośredniej likwidacji szkody. Jeśli posiadasz komunikacyjne ubezpieczenie OC z BLS, to wówczas możesz zgłosić szkodę do ubezpieczyciela, z którym zawarłeś umowę ubezpieczenia samochodu. Dlaczego miałbyś tak zrobić, skoro to sprawca ponosi odpowiedzialność i odszkodowanie powinno być wypłacone przez jego towarzystwo ubezpieczeniowe (TU)? Nie obawiaj się. To, że zgłosisz szkodę do swojego zakładu ubezpieczeń nie oznacza, że poniesiesz z tego powodu jakiekolwiek konsekwencje – nie wpłynie to negatywnie na twoją historię przebiegu ubezpieczenia. Ubezpieczyciel zlikwiduje szkodę, a następnie rozliczy się z TU sprawcy.

W jakim celu powstał system BLS? Dzięki tej usłudze masz większe możliwości oceny współpracy z danym TU. Z reguły klient po zakupie ubezpieczenia samochodu nie ma żadnego kontaktu z towarzystwem, a po roku przedłuża umowę lub zmienia ubezpieczyciela. Jeśli odniesie szkodę w zdarzeniu drogowym, to zgłasza ją do zakładu ubezpieczeń sprawcy. Posiadacze pojazdów mogą na tej podstawie ocenić, jak przebiega współpraca z tym ubezpieczycielem, ale nie dowiedzą się, jak działa ich TU. BLS daje taką możliwość.

W Polsce system BLS wprowadzono 1 kwietnia 2015 roku. Nie ma on jednak zastosowania w przypadku każdej szkody. Żebyś mógł zgłosić zdarzenie do swojego towarzystwa ubezpieczeniowego, muszą być spełnione następujące warunki:
• Koszt likwidacji szkody nie może wynieść więcej niż 30 tys. zł.
• W zdarzeniu nie mogą uczestniczyć więcej niż dwa pojazdy.
• Likwidacja nie może dotyczyć szkód osobowych.

Skąd jednak możesz wiedzieć, że koszty nie wyniosą więcej niż 30 tysięcy złotych? Nikt od ciebie tego nie wymaga. Możesz zgłosić szkodę w ramach BLS do swojego towarzystwa, a jeśli okaże się, że jej wartość będzie wyższa, to sprawa zostanie przeniesiona do ubezpieczyciela sprawcy.

Nie każdy kierowca zdaje sobie sprawę, że posiada polisę z BLS. Z drugiej strony wcale nie jest to oczywiste, gdyż nie wszyscy ubezpieczyciele w Polsce dołączyli do tego systemu. Co istotne, BLS nie wpływa na wyższe koszty utrzymania samochodu, tzn. nie spowoduje, że zapłacisz więcej za ochronę ubezpieczeniową. Natomiast może przynieść wiele korzyści – ubezpieczycielowi może zależeć na szybkiej likwidacji szkody i zrobieniu na poszkodowanym dobrego wrażenia, żeby w dalszym ciągu współpracował on z danym TU.

BLS to nie nowość

Choć w Polsce świadomość istnienia systemu BLS jest niewielka, to w innych krajach jest on wykorzystywany od nawet kilku dekad. Oto kilka przykładów:
• Francja (od 1968 roku i od 2003 roku w obecnym kształcie) – 80 proc. szkód likwidowanych jest w ramach systemu. Obejmuje on również zdarzenia, w których uczestniczyły więcej niż dwa pojazdy.
• Belgia (od 1972 roku) – 70 proc. szkód likwidowanych jest w ramach BLS. Wyłączone są zdarzenia z pojazdami, które są zarejestrowane poza Belgią.
• Włochy (od 1978 roku, w obecnym kształcie od 2007 roku) – 80 proc. szkód likwidowanych jest w ramach systemu. Wyłączone są zdarzenia z więcej niż dwoma pojazdami. W kraju tym system BLS jest obowiązkowy.

Zanim w Polsce BLS zyska taką popularność jak we wspomnianych krajach, minie jeszcze dużo czasu. Poszkodowani są przyzwyczajeni do tego, że szkodę zgłaszają do ubezpieczyciela sprawcy. Nawet jeśli będą wiedzieć o tym, że mogą zrobić to również w swoim TU, to prawdopodobnie część z nich będzie się obawiać, że poniesie z tego powodu jakieś konsekwencje finansowe. Z czasem jednak świadomość istnienia systemu BLS oraz zasad jego działania będzie coraz większa i ubezpieczeni będą wiedzieć, dlaczego warto z niego korzystać.

Wydanie:

Kategorie: Aktualne, Promocja

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy