Aktualne
Burmistrzowie w zasięgu Jakiego
Szczęśliwi czasu nie liczą. Zwłaszcza ci, którzy dzięki PiS dostali posady w samorządzie na warszawskim Bemowie. Im czas biegnie podwójnie. Kasa leci w robocie. A oni myk z Patrykiem Jakim na pokazuchy reklamowe. Michałowi Grodzkiemu, burmistrzowi Bemowa, i Błażejowi Pobożemu, który robi tam za wiceburmistrza, nie brakuje tupetu. Za nierobienie dostają po 11 tys. zł. Dużo gorzej mają mieszkańcy. Im czas dłuży się niemiłosiernie. Na wszystko czekają i czekają.
Co jest szklanym sufitem lewicy?
Co jest szklanym sufitem lewicy? Waldemar Witkowski, przewodniczący Unii Pracy Lewica w Polsce nie ma szklanego sufitu. Co najwyżej stara się go tworzyć Kościół katolicki, który obawia się, że może mu ona odebrać wpływ na część „duszyczek”, które w większości chciałby mieć u siebie. Nowoczesna, progresywna lewica, mówiąca przede wszystkim o roli pracobiorców, a także o sprawach światopoglądowych, nie ma w naszym kraju żadnej z góry określonej granicy poparcia. Wszystko będzie zależało od umiejętności dotarcia do społeczeństwa z wartościami i programem europejskiej socjaldemokracji.
A na drugie – Bredzisław
Zdaniem Jacka Deptuły, zarabiającego na chleb w „Polsce The Times”, w naszym kraju „była półwieczna przerwa w rozwoju gospodarczym”. I o tę przerwę Deptuła zapytał Adriana Zandberga. Lider Razem nie ma jednak przerwanych zwojów mózgowych i nie dał się wpuścić w takie brednie. A Deptuła dostaje nominację do tytułu „Bredzisław roku”.
Łaska Boża, ale nie dla związkowców
Powołana przez Zbigniewa Ziobrę siedmioosobowa rada naukowa lipnego – jak pisze „Nie” – Instytutu Kryminologii i Penitencjarystyki to rządy PiS w pigułce. Dwaj nominaci warci są szerszej promocji. Mjr dr Marcin Strzelec, przeniesiony przez Jakiego z Kalisza do Warszawy wykonywał prywatne zlecenia na służbowym sprzęcie. Wkurzyło to związkowców, ale prokuratura uznała, że choć robił na boku, to „sporadycznie i incydentalnie”(!). Dyscyplinarkę umorzył mu Jaki. A skarżypytów związkowców porozrzucano po całej Polsce. Jak dojadą 300 km do roboty, to zmądrzeją. Mogą też
Szkiełkiem i okiem – koncerty nieoczywiste
Orkiestra Arte dei Suonatori zaprasza na kolejne spotkania z muzyką dawną. We wrześniu odbędą się 4 koncerty w ramach festiwalu Muzyka Dawna – Persona Grata z tym samym programem zatytułowanym „Szkiełkiem i okiem. Koncerty nieoczywiste”. Tytuł
Pierwsze takie wydarzenie w Polsce
Rusza unikatowy projekt mający na celu upamiętnienie 100. rocznicy Powstania Wielkopolskiego poprzez organizację koncertu orkiestry złożonej ze 100 trębaczy i 10 perkusistów w samym sercu stolicy Wielkopolski. Program koncertu poświęcony będzie w całości tematyce patriotycznej, a w ramach widowiska
Jak Polacy traktują przybyszów z Ukrainy?
Jak Polacy traktują przybyszów z Ukrainy? Dr hab. Ola Hnatiuk, ukrainistka, Uniwersytet Warszawski Stosunek Polaków do Ukraińców zmieniał się w ostatnich 30 latach – od zdecydowanie negatywnego w latach 80. do raczej pozytywnego (do 2016 r.). Rozmawiamy 24 sierpnia, w Dniu Niepodległości Ukrainy, warto więc przypomnieć, że to Polska jako pierwsza uznała niepodległe państwo ukraińskie, co było ważnym gestem politycznym. Dalsze wsparcie znalazło uznanie – Polacy należą do narodów najbardziej lubianych przez Ukraińców. Jeśli chodzi o sympatie
Czy Tusk zje Wassermann?
Kulminacyjnym akordem kampanii Małgorzaty Wassermann w wyborach na prezydenta Krakowa będzie przesłuchanie Donalda Tuska przed komisją ds. Amber Gold. Co ma piernik do wiatraka? Tyle co Tusk do Krakowa. Ale pisowskim macherom od wyborów wydaje się, że na grzbiecie komisji śledczej można wjechać na fotel w Krakowie. I w Warszawie. Czy to może się udać? Teoretycznie tak. A w praktyce? Zobaczymy, czy Wassermann uda się zjeść Tuska, skoro nie poradziła sobie z dużo słabszymi zawodnikami. Coś nam jednak podpowiada, że to Tusk zrobi z pani poseł wiatrak.
Z kropidłem na suszę
Ech, ta cywilizacja. Piękne marzenie. Niby ją gonimy. A niektórym to się nawet wydaje, że jest tuż-tuż. Że za chwilę ją dopadniemy. Niestety, pobudka jest bolesna. Niemcy na suszę mają potężne zraszacze pól. A my? My mamy księdza, który odprawia modły w intencji deszczu. Znowu. Bo już w 2006 r. za rządów PiS o deszcz modlili się posłowie w Sejmie.
Miliony z telewizją Trwam
Lato to dobry czas dla królików. Trawa soczysta i zielona. Rozmnażają się więc na potęgę. Ale nie aż tak, jak rozmnożyli się telewidzowie oglądający telewizję Trwam. W oczach Lidii Kochanowicz, dyrektor finansowej Fundacji Lux Veritatis, aż 3,4 mln ludzi ogląda telewizję Trwam c o d z i e n n i e. O różnych porach, ale c o d z i e n n i e. To sensacja. Bo nieznający granic bezczelności Jacek Kurski, prezes TVP, mówi, że ma średnio mniej niż 1,5 mln widzów. Cóż to jest przy kolejnej informacji






