Tomasz Jastrun
Sympatyczny przyjaciel Hitlera
Jak czarna chmura wisi nad nami groźba inwazji Rosji na Ukrainę, przysłania nawet nasze żałosne polskie dramaty. A tu sporo się dzieje. Prezes już nie panuje nad swoim gospodarstwem. Prezydent uwierzył, że jest niezależny, i nie chce być marionetką pociąganą za sznurki, marzy mu się kariera międzynarodowa, podobno od lat nie widział się z prezesem. Ten wymyślił go na prezydenta, a tu taka niewdzięczność. Duda widzi, że polityka prezesa wobec Unii to głupota, a utrata miliardów euro przez Polskę to szaleństwo. Te pieniądze blokuje
Wina Tuska
Pisarka Maria Nurowska nie żyje, znaliśmy się od bardzo wielu lat. Są ludzie, w których śmierć łatwo uwierzyć, są tacy, w których zniknięcie uwierzyć trudno, Maria należy do tych drugich. Zostawiła nie tylko swoich znajomych i swoje książki, ale też oszałamiający widok na Tatry z jej pięknego drewnianego pensjonatu na wysokiej Bukowinie. Odwiedziliśmy ją tam trzy lata temu. Zbudowała go za pieniądze, które dostała z Chin, wydano jej tam książkę w wielkim jak ten kraj nakładzie. Umierając, zostawiamy, co piękne, ale też co szpetne,
Ranny drapieżnik
Cały ten wojenny taniec wokół Ukrainy odbywa się pod naszym bokiem. Powinniśmy być przerażeni, świat powinien być przerażony, bo to się rozgrywa na arsenałach broni atomowej. W ramach konfliktu konwencjonalnego ta broń może zostać użyta przypadkowo. Ludzkość od jakiegoś czasu ciężko pracuje na koniec świata, myślę o zatruciu środowiska i zmianach klimatycznych, ale może to się zdarzyć wcześniej, przez przypadek. Dlaczego nie jesteśmy przerażeni? Tylko dlatego, że nie mieści się to nam w głowie. A co do Rosji? Czytam teraz po angielsku grubą
Atomowe problemy
Dzwonią do mnie nasi gospodarze z nadmorskiej wsi Słajszewo, między Łebą a Dębkami. Byliśmy tam siedem razy na wakacjach. Magiczne miejsce, w gniazdach na dachach i na latarniach klekoczą bociany, długie spacery do morza lasem pełnym jagód, ogromna, niemal pusta, złota plaża. I właśnie na tej plaży ma powstać elektrownia atomowa, a piękny las wokół zostanie wycięty. Bardzo smutna wiadomość, jakby ktoś bliski dostał wyrok śmierci. Ludzie protestują, tworzą się grupy w internecie, zapraszają mnie.
Ale burdel!
Upraszczając, istota pisowskiego Polskiego Ładu to zabrać pieniądze tym lepiej zarabiającym, czyli wyborcom opozycji, a dać je swojemu elektoratowi, więc ludziom mniej zamożnym. PiS znowu jak Janosik chce zabrać obcym bogatym, a dać swoim biednym. To nie ma jednak nic wspólnego ze współczuciem dla ubogich, to walka o wyborców. Nie bardzo im to wyszło. Na skutek niedopracowania reformy zrobił się wielki bałagan, słabiej zarabiający też zaczęli tracić, choćby nauczyciele, żołnierze i policjanci czy, o zgrozo, rodzice niepełnosprawnych
W matni
Z badań CBOS wynika, że w najmłodszej grupie Polaków spadek praktyk religijnych sięga aż 30%. Kościół nie odrzuca tych danych: „To są liczby wręcz dewastujące – mówi abp Polak. – Pokazują, że w młodym pokoleniu następuje bardzo mocne przewartościowanie. To domaga się poznania przyczyn tego procesu i znalezienia adekwatnej odpowiedzi duszpasterskiej”. Nie wiem, jaką adekwatną odpowiedź duszpasterską znajdzie polski Kościół. Patrząc na episkopat, na jego marny potencjał intelektualny i moralny, mała szansa na sensowną odpowiedź.
Za progiem nowego roku
Wieczór sylwestrowy jak zwykle u przyjaciół; przyleciała z Londynu, gdzie robi doktorat i pracuje, ich córka Zosia, jest z przyjaciółką też z Londynu – młode, ładne, inteligentne, zdolne dziewczyny. Nie będą wracać na stałe do Polski, bo tu gęsty smog polityczny, tak mówią. Ściska mi się serce. Tracimy najlepszych ludzi, są to straty nie do odrobienia. A pamiętam, jak Morawiecki zapewniał, że za rządów PiS młodzież już nie będzie emigrować. Nos Morawieckiego coraz dłuższy, niezwykłe zjawisko. Obejrzałem na Netfliksie „Nie patrz
Papier toaletowy
Ponad połowa Polaków deklarowała gotowość przyjęcia na Wigilię uchodźcy lub migranta – wynika z badania IBRiS dla „Rzeczpospolitej”. Rękę do migrantów znacznie chętniej wyciągają niewierzący niż osoby wierzące i regularnie praktykujące. Jakże to znamienne. Polska religijność jest naskórkowa, jest ornamentem, falbanką, a czasami parawanem przysłaniającym liczne grzechy. * Pegasus, czyli podsłuchiwanie polityków i prawników przez pisowskie służby. W normalnym kraju to byłby wybuch bomby atomowej, a u nas tylko awanturuje się opozycja, prosty
Po latach
Z opóźnieniem o stanie wojennym. Minęło 40 lat, a pamiętam każdą chwilę z tej nocy. Ktoś mnie ostrzegł przed północą, wybiegłem z mieszkania i krążyłem małym fiatem po mroźnej i śnieżnej Warszawie, budząc ludzi. Czasami zastawałem tylko drzwi wyrwane z futryny, z blizną po łomie. Niezwykła, diabelska noc, pełna mocnych wrażeń. W dawnej kawiarni Nowy Świat spotkanie w rocznicę. Znajomi i nieznajomi z dawnej Solidarności, ludzie kiedyś internowani. Wszyscy posunęliśmy się przez te lata. Pokaz zdjęć z obozów internowania. Czytam dwa
Sypianie z wrogiem
Mój syn Antek, 15-latek, wnuk Mieczysława Jastruna, wygłasza taką oto mądrość: „Mickiewiczowi to musiało się bardzo nudzić, skoro napisał »Pana Tadeusza«”. Gdyby powiedział: musiało być bardzo smutno, zabrzmiałoby to o wiele lepiej. Mój ojciec w czasach stalinowskich, uciekając od obłędu epoki, napisał biografię Adama Mickiewicza. Stworzył książkę, która wymagała ogromnej wiedzy i pracy, pisał ją z miłością do tego poety. Ta niezwykła biografia zmieniła jego i nasze życie. W dużej mierze „żyliśmy z Mickiewicza”. Książka została przetłumaczona







