Kultura
Oscarowa machina ruszyła
Najbardziej prawdopodobny wariant optymistyczny to Oscar za reżyserię „Pianisty” – twierdzi Krzysztof Wojciechowski, promotor polskiego kina w Hollywood Dystrybutor Oscarów ma barokową nazwę i tajny skład. Academy of Motion Pictures Arts and Sciences liczy 5816 członków. Ich lista jest jedną z lepiej strzeżonych tajemnic w Ameryce. Prośby o jej ujawnienie kwitowane są nieodmiennie odpowiedzią, że „Akademia pragnie zachować prywatność”. „Prywatne grono” chce natomiast, aby owoc jego pracy, czyli galę rozdania
Nie wahałem się ani chwili
Nawet gdyby skończyło się tylko na nominacjach, jest to sukces Lew Rywin o „Pianiście”: – Jak pan zareagował na wiadomość, że „Pianista” Romana Polańskiego został nominowany do Oscara? Zaskoczyło to pana? – Nie, nie jestem zaskoczony. Spodziewałem się, że ten film dostanie nominacje. Jednak bardzo mi zależało, żeby tych nominacji było więcej niż pięć. I dostał aż siedem – a to już wielki sukces. Żałuję tylko, że wśród nominowanych nie ma Allana Starskiego, który w ogromnej mierze wpłynął na kształt artystyczny tego filmu.
Nie walczę z maczugą o role
Aktorem jest się wtedy, kiedy się gra, a nie wtedy, kiedy się siedzi w domu i marzy o roli Hamleta czy Ofelii Rozmowa z Joanna Trzepiecińską – Czy grywa pani jeszcze na flecie? – Rzadko. W szkole muzycznej grałam z prawdziwą pasją, ale… Trening czyni mistrza, a brak treningu niestety powoduje, że wypracowany poziom spada tak gwałtownie, że po jakimś czasie nie ma się żadnej przyjemności z grania. A ja, kiedy zdecydowałam się na aktorstwo, po prostu przestałam ćwiczyć. Oczywiście, umiem nadal
„Pianista” – siedem szans na Oscara
Pociecha dla polskiej kinematografii „Pianista” Romana Polańskiego otrzymał aż siedem nominacji do Oscara. Nie zdarzyło się jeszcze, żeby polski film odniósł za oceanem taki sukces. – Siedem nominacji to fantastyczny wynik, niezależnie od tego, na ile statuetek się to przełoży. To pociecha dla naszej marnej współczesnej kinematografii – komentuje Kazimierz Kutz. Dla niego film Polańskiego to film polski. Sam Polański wielokrotnie mówił, że nie mógłby zrobić takiego filmu, gdyby nie był Polakiem i sam nie przeżył koszmaru
Musiałem dotrzeć do prawdy o Holokauście
Moje filmy pokazują, do czego może doprowadzić rasizm, fanatyzm, nienawiść do innego narodu Rozmowa z Claudem Lanzmannem, reżyserem, dokumentalistą – W młodości zajmował się pan filozofią, wykładał na uniwersytecie, kierował pismem francuskich intelektualistów „Les Temps Modernes”. Odnosił pan sukcesy jako publicysta, zaangażował się pan w ruch francuskiej lewicy. Nagle, na początku lat 70., porzucił pan dziennikarstwo i zajął się robieniem filmów. Dlaczego? – Zaczęło się od pierwszego filmu „Dlaczego Izrael”.
Dyrektor jak faraon
Na księgę pamiątkową dedykowaną szefowi ośrodka ochrony zabytków wydano z państwowej kasy co najmniej 100 tys. zł Czytelnicy „Przeglądu” znają historię tajemniczego zniknięcia wycenionej na 50 tys. dol. kamiennej rzeźby z parku w Dylewie i krótkotrwałego aresztowania żony profesora archeologii podejrzewanej o to, że sama ten ważący 1,5 tony zabytek rok wcześniej wywiozła w siną dal („P” z 9 grudnia ub.r.). Dziś do tej opowieści dopisujemy dalszy ciąg. Archeolog, który za wyciągnięcie żony z aresztu musiał
W Hollywood nie ma cudów
Grałam w jednym z najlepszych teatrów na Broadwayu Rozmowa z Małgorzatą Zajączkowską – pierwsze sukcesy odnosiła, będąc jeszcze studentką PWST. Po dyplomie w 1979 r. występowała na scenie Teatru Narodowego oraz w filmach, m.in. „Bez miłości” i „Constans”. W latach 1981-1998 przebywała za granicą, z powodzeniem kontynuując karierę aktorską. Po powrocie zagrała w filmie „Żółty szalik”, w serialach: „Miasteczko”, „Na dobre i na złe” oraz w teatrze TV. Obecnie gra gościnnie w warszawskim Teatrze na Woli i Teatrze Atelier w Sopocie. W najbliższym czasie zagra główną rolę kobiecą w filmie
Sen o Oscarze
Nigdy dotąd Oscara nie zdobył polski film fabularny. Czy „Edi” ma szansę być pierwszy? W okresie oscarowym znanych filmowców najbardziej bolą ręce. Ostatnio Peter Jackson, reżyser „Władcy Pierścieni”, przyznał, że z ulgą powrócił do swego studia po męczącej kampanii ściskania dłoni. Jednak spece od promocji uznają zaszczyt osobistej rozmowy z twórcą filmu za najlepszą zachętę dla co znamienitszych członków Amerykańskiej Akademii Filmowej do głosowania na Oscara właśnie dla tego tytułu. Szacowne gremium zauważy kandydata
Artyści skandaliści
Pokazują ludzkie jelita, tańczących nagich staruszków, umierających krewnych. Wszystko po to – jak mówią – by przełamać nasze stereotypy Piwnica wrocławskiej galerii, prowadzona przez Instytut Sztuki i Kultury Plastycznej Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Zielonej Górze. Na kamiennej podłodze sterta wieprzowych płuc i wątrób. Ociekają krwią. Wchodzi urodziwa, naga dziewczyna. To Aleksandra Kubiak, absolwentka ASP. Zanurza się w krwawej masie, tarza się, potem zastyga. Po kwadransie wstaje i znika w garderobie. – To się nazywa
Powrót Władcy Pierścieni
Moda na fantasy nie słabnie, a druga część ekranizacji powieści Tolkiena bije rekordy popularności Zdanie: „Walczą dwie drużyny, ale tylko jedna zwycięży i zostanie Władcą Pierścienia” nie jest bynajmniej streszczeniem powieści Tolkiena dla opornych. Jako pretendent do Jedynego Pierścienia reklamowała się na swojej witrynie internetowej drużyna grająca w finale rozgrywek futbolu amerykańskiego, czyli Superbowl. Nie ma wątpliwości, że futboliści zgłosili akces do Globalnego Towarzystwa Miłośników Śródziemia, które co prawda formalnie nie istnieje, ale jego szeregi na progu XXI








