Kultura

Powrót na stronę główną
Kultura

Wuniewstąpienie

Unijne strachy w krzywym zwierciadle Człowieczek z polską flagą idzie po cienkiej linie wprost w otwartą paszczę giganta w kapeluszu z atrybutem Unii. Chłop z biało-czerwoną krową stoi naprzeciw stada niebieskich krów w żółte gwiazdki. Leżący na drodze pijaczek z dumą pokazuje koszulkę z symbolem UE. Potężna tuba z unijną opaską, z której tajemniczy siłacz wyciska naszą flagę. To tylko kilka spośród prac prezentowanych na Wystawie Pokonkursowej Rysunku Satyrycznego „Z Europy do Europy” w warszawskim Muzeum Karykatury. Jury zakwalifikowało na nią

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

„Wściekłe gacie” zamiast „Reksia”

Kreskówki dla dorosłych nie musi odróżniać seks czy filozofia – wystarczy absurdalny humor Jeśli w kreskówce Chrystus i święty Mikołaj staczają morderczą walkę o to, do którego z nich należą święta Bożego Narodzenia, to nie ma wątpliwości, że dzieci nie powinny tego oglądać. Ale w przypadku opowieści takich jak „Spirited Away. W krainie bogów” Hayao Miyazakiego dorosły zastanawia się, czy to film wyłącznie dla najmłodszych. Bo baśniowa opowieść mistrza japońskiej animacji o małej dziewczynce dążącej do zdjęcia z rodziców klątwy, którą ściągnęli

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Malarstwo Hermana

Przedmioty i zwykłe, codzienne czynności. Dla Wojciecha Hermana to źródło niewy­czerpanej inspiracji. W Starej Kordegar­dzie w warszawskich Łazienkach na wer­nisażu wystawy zatytułowanej po prostu „Ma­larstwo” goście podziwiali obrazy artysty uło­żone w takich właśnie dwóch cyklach tema­tycznych. Wojciech Herman obronił dyplom w 1979 r. w krakowskiej ASE Od tego czasu prezentował swoje obrazy na wielu wystawach indywidualnych, m.in. w krakowskich i warszawskich galeriach. Ar­tysta, jak sam mówi, stara się w tych zwyczajnych scenkach odnaleźć coś niezwykłego. Posługuje

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Skarby Biblioteki Wilanowskiej

Wystawa „Dar dla Narodu. Skarby Biblioteki Wilanowskiej” to kolejny akcent obchodów 75-lecia Biblioteki Narodowej. Prezentuje zaledwie ułamek przebogatej Biblioteki Po­tockich, którą w 1932 r. Adam Branicki przeka­zał państwu polskiemu. Pre­zydent RP po­wierzył ją na­stępnie pieczy Biblioteki Naro­dowej. Na wystawie zobaczymy najcenniejsze obiekty z kolekcji, która – uszczu­plona podczas wojny – liczy dziś ok, 40 rękopisów, 20 tys. druków, ok. 14 tys. rycin i litografii, 2,1 tys. rysunków, 360 albumów

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Niezwykłe zwykłe rzeczy

Czy otaczające nas przedmioty mogą wyglądać inaczej? Odpowiedź znajdzie się na wystawie „Różne rzeczy”, eksponującej prace studen­tów Wydziału Wzornictwa Przemysłowego ASP w Warszawie z ostat­nich trzech lat. Reprezentują oni cechy, które powinny charakteryzo­wać projektanta, czyli niekonwencjonalność myślenia i niestandardowy spo­sób rozwiązywania postawionego problemu. Nie zapominają przy tym o funk­cjonalności. Prezentowane projekty są efektem współpra­cy Wydziału Wzornictwa ASP z liczącymi się produ­centami, udziału studentów w krajowych i międzynarodowych konkursach oraz realizacji pro­jektów kursowych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Stocznia utopiła artystów

Prokurator ciągle szuka winnych, a ZASP pieniędzy Zeszłoroczny sezon teatralny ku ogromnemu zdziwieniu nie tylko środowiska artystycznego, ale także szerokiej publiczności otworzył skandal w Związku Artystów Scen Polskich. Nad zasłużoną organizacją zawisło widmo bankructwa. Czy winni zostaną ukarani? Czy związek odzyska utracone pieniądze? Przypomnijmy. Od stycznia do początku marca ubiegłego roku ZASP kupował obligacje Stoczni Szczecińskiej, mimo iż w tym czasie jej kondycja nie była najlepsza. Zakupu papierów wartościowych dokonano za kadencji poprzedniego Zarządu ZASP

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Większość ma złe gusta

Nie lamentujmy. Literatura zawsze była pokarmem wybranych, zwłaszcza niektóre jej gatunki Rozmowa z Ryszardem Matuszewskim, krytykiem literackim – Czy krytyk literacki żyjący we współczesnej Polsce ma komfortowe warunki pracy? Nie ma już cenzury, więc może być bezstronny, pisać, co mu się podoba i gdzie mu się podoba? Czy jednak ulega jakimś presjom? – Ma dużo lepsze warunki, więcej swobody, ale to nie znaczy, że nie ma problemów. Warunki pracy krytyka literackiego są dużo trudniejsze niż w czasach PRL. Teraz, co prawda, nie ma cenzury, ale nikt

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Rewolucja w bibliotece

W Danii biblioteki wkomponowuje się w centra handlowe. Liczba korzystających z takich placówek rośnie w zawrotnym tempie Rozmowa z Jensem Thornhauge, Naczelnym Bibliotekarzem Danii – Finlandia i Dania mają najwyższe wskaźniki czytelnictwa na świecie. Dlaczego Duńczycy są narodem moli książkowych? – Statystyczny Duńczyk wypożycza 14 książek rocznie. Mamy silną tradycję korzystania z bibliotek i czytania. Hans Christian Andersen to nadal ukochany pisarz dla dzieci. Dwusetna rocznica jego urodzin w roku 2005 będzie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Żałuję, że nie tłumaczyłem „Szatańskich wersetów”

W Kartuzach, w zagubionym pod lasem domu, mieszka tłumacz książek Salmana Rushdiego – Łatwo mówić o Rushdiem w powiązaniu z fanatykami islamskimi i wyrokiem śmierci wydanym na pisarza. Trudniej o jego książkach. Zwłaszcza w Polsce, z lokalną modą na wtórne zdziecinnienie. Tutaj niejeden wątek Rushdiego może poparzyć – mówi Wojsław Brydak, tłumacz powieści Salmana Rushdiego. Dla przyjaciół: Sławek. Mieszka w Kartuzach, w sercu Kaszub, w uroczym domu z widokiem na łąki i las. Wykształcenie muzyczne i teatralne łączy z pasją

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Taniec to krzyk z serca

Zawsze sądziłem, że szamańskie zdolności dziadka przejdą właśnie na mnie Rozmowa z Thierrym Vergerem – tancerzem i choreografem – Masz niespotykany życiorys. Żyjesz w Paryżu, urodziłeś się na archipelagu między Australią i Nową Zelandią jako syn wodza plemiennego i wnuk szamana. Czy stąd tyle elementów tańca etnicznego w twoich choreografiach? – W tym, co robię, jest wszystko, czego doświadczyłem w dzieciństwie: mój kraj, jego przestrzeń, konie, bliskość przyrody. Mieszkałem nad laguną. Kiedy chciałem zjeść rybę, łowiłem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.