Kultura
Rozumiem człowieka Afryki
Wojciech Albiński, autor książki „Kalahari”*) Marek Nowakowski: – Aby przedstawić bohatera dzisiejszego spotkania, trzeba po pierwsze zacząć od Włoch – miasteczka pod Warszawą, ponieważ właśnie tam Wojciech Albiński, dziś mieszkaniec południowej Afryki, zaczął swoją inicjację. Zresztą razem ze mną. Czas, w którym się znaliśmy, to była okupacja, budynek szkolny zajęły wojska niemieckie. W tej zamkniętej szkole stacjonowały także pomocnicze oddziały – Turkmeni, Kozacy dońscy, jednym słowem – egzotyka. Kolejny
Piszę dla pięknych młodych kobiet
Mężczyźni są jak krótkie, proste opowiadania, kobiety – jak skomplikowane powieści Jonathan Carroll – „Warszawa była w porządku. Polska też była okey. Ettrichowi podobały się energia i entuzjazm Polaków gotowych dążyć wytrwale do celu. Ale najbardziej podobały mu się kobiety. Polki były bardzo piękne” – czytamy w opowiadaniu „Język niebios”. Z kolei jeden z bohaterów „Cylindra Heidelberga” chwali „dobry browar z Polski, Zii-wiec”. Dlaczego umieścił pan akcję opowiadania w Warszawie? –
Azja i Pacyfik na wyciagnięcie ręki
Niezwykła instytucja pod nazwą Muzeum Azji i Pacyfiku w Warszawie obchodzi w tym roku 30-lecie istnienia. Narodziła się z pasji kolekcjonerskiej Andrzeja Wawrzyniaka, marynarza i dyplomaty, który w Azji spędził 27 lat. Z prywatnego kolekcjonera stał się profesjonalnym muzealnikiem. Jest członkiem Komitetu Nauk Orientalistycznych Polskiej Akademii Nauk. W 1973 r. podarował swe bogate zbiory dzieł sztuki i obiektów etnograficznych państwu polskiemu i mianowany został dożywotnim dyrektorem i kustoszem utworzonego muzeum. Na początku zbiór liczył ponad
Aktorzy, to tylko pionki
W walce Kropiwnickiego o Teatr Nowy w Łodzi chodzi o bazę dla telewizji ojca Rydzyka? – Królikiewicz zostaje – powiedział w ub. czwartek minister kultury Waldemar Dąbrowski do aktorów Teatru Nowego w Łodzi, którzy od miesięcy protestują przeciwko tej nominacji. Takim patem zakończyło się wielkanocne oblężenie placówki przez służby prezydenta miasta, Jerzego Kropiwnickiego. Aktorzy zapowiedzieli, że odejdą z teatru. Jeden z nich Mariusz Saniternik oświadczył: „Honor jest dla mnie najważniejszy”. Pacyfikacja Teresa Makarska spieszyła
Niewypalony dyrektor
Ludzie spoza teatru nie mają prawa nim rządzić Henryk Talar – świetny aktor o bardzo ciekawej osobowości. Jeden z najlepszych Czeladników w „Szewcach” Witkacego w dziejach naszego teatru, ostatnio Porfiry w „Zbrodni i karze” oraz moderator turnieju telewizyjnego „Rosyjska ruletka”. Dwukrotnie w ostatnim dziesięcioleciu zaryzykował objęcie dyrekcji teatru. – W III Rzeczypospolitej był pan dwukrotnie dyrektorem i kierownikiem artystycznym teatru w miastach średniej wielkości, w Częstochowie i w Bielsku-Białej. Jak układają się dziś stosunki teatru
„Carmen” wśród przemytników
Opera Krakowska daje więcej przedstawień w Holandii niż w Polsce W polskich teatrach operowych w krótkim czasie pojawiło się kilka klasycznych spektakli w uwspółcześnionej, odbiegającej od kanonu wersji. Pieniądze wyłożył producent zagraniczny, ale naszej krytyce nie przypadły do gustu ani antywojenna „Aida” w Krakowie, ani „Nabucco” i „Carmen” w Teatrze Wielkim w Łodzi. Spektakle te jednak z powodzeniem zarabiają na siebie w Holandii. Sprawca zamieszania, Zdzisław Supierz, ma biuro na przedmieściach Amsterdamu. Jego agencja koncertowa od 15 lat sprzedaje publiczności
Pod młotek w Internecie
Po raz pierwszy internauci mogli bezpośrednio uczestniczyć w aukcji obrazów Prowadzącego aukcję domu aukcyjnego Agra-Art w niedzielny wieczór 13 kwietnia czekało nie lada zadanie. Musiał nie tylko spamiętać licytujących zgromadzonych w warszawskim hotelu Bristol, ale także podawać informację, czy aktualną cenę podbito w sali, czy… w Internecie. Poza komunikatami: „Mam tysiąc na sali po mojej lewej”, były więc i takie: „Mam dwa tysiące w Internecie, po raz pierwszy, po raz drugi…”. Po raz pierwszy w Polsce bowiem dom aukcyjny przeprowadził licytację
Despotą, nie jestem
Układając repertuar, kalkuluję, na co dostanę pieniądze Dyrygent Antoni Wit – Swoje urzędowanie w Filharmonii Narodowej rozpoczął pan od słynnego wystąpienia na posiedzeniu sejmowej Komisji Kultury, kiedy zapytał pan, co należy rozwiązać – orkiestrę czy chór, bo na jedno i drugie nie wystarczy pieniędzy. Czy coś się zmieniło od tego czasu? – Tak. Wkrótce po tym moim wystąpieniu poinformowano mnie, że otrzymałem błędne informacje. Ministerstwo przysłało korektę planu dotacji, dzięki czemu jakąś działalność, wprawdzie skromną,
Powieść o dwóch Polakach
Krytycy rozszyfrowali, że w książce występuje Malinowski. Nikt nie odgadł, że druga postać to Witkiewicz Agneta Pleijel jest znaną i cenioną szwedzką poetką, dramaturgiem i powieściopisarką. Przez kilka lat była prezeską szwedzkiego PEN-Clubu. Jej najnowsza powieść „Lord Nevermore” ukazała się nakładem Wydawnictwa Jacek Santorski & Co. – Dlaczego wybrała pani Malinowskiego i Witkiewicza na bohaterów swojej książki? – Wybór ten ma związek z moją własną biografią i pochodzeniem. Studiowałam antropologię i poznałam Bronisława Malinowskiego
mini kosmos
Oto jeden z najnowszych wierszy Tadeusza Różewicza ofiarowany przez autora Przeglądowi: mini kosmos pani redaktorka w mini zakłada nogę na nogę (szkoda że nie na szyję) odrzuca włosy (bez łupieżu) maksi mini obciąga układa nie-zdecydowanie kolano przy kolanie stopę przy stopie jak przystoi dobrze ułożonej „feministce” i zaczyna mówić „gratuluję panom to jest super! że właśnie panowie polscy astronomowie nie tylko Engel i Boniek i Kopernik to jest bomba!








