Kultura
O mały włos zostałbym reżyserem
Jestem dzikim feministą i żądam wolności dla kobiet Rozmowa z Zygmuntem Kałużyńskim – Chyba wszyscy w Polsce znają pana jako recenzenta filmowego, „od zawsze”. Czy jest pan krytykiem z wykształcenia? A jeśli nie, to kim? – Wykształcenia mam różne, ale nieskończone. Studiowałem prawo przez trzy lata, ale wybuchła wojna i musiałem przerwać. Jednocześnie byłem w Państwowym Instytucie Sztuki Teatralnej, na Wydziale Reżyserii prowadzonym przez Leona Schillera. Także te studia przerwała wojna. Po wojnie byłem w Państwowej Wyższej Szkole
Dyzma wiecznie żywy
Nowy musical o prostaku karierowiczu jest aktualny pomimo kostiumu z epoki Po co filmowcy się męczyli? Uwspółcześnić losy Nikodema Dyzmy, tak by dorównał książkowemu pierwowzorowi, nie jest łatwo. W efekcie Nikoś Dyzma kariery raczej nie zrobił. Tymczasem najnowsza premiera chorzowskiego Teatru Rozrywki udowadnia, że historia prostaka karierowicza, którą opisał Tadeusz Dołęga-Mostowicz, może stanowić komentarz do naszej rzeczywistości, nawet jeśli wiernie odtworzy się ją w kostiumie z przedwojennej Polski. Bo przecież podobne kariery znamy nie tylko z kart powieści.
Fletowy cud nad Wisłą
Polscy fleciści w ekspresowym tempie doganiają światową czołówkę Geniusz Chopina stworzył w Polsce trwającą do dziś modę na fortepian. Talent Wieniawskiego i legenda Lipińskiego, który stawał w szranki z samym Paganinim, zapoczątkowały modę na skrzypce. A flet? Jeden z najstarszych i najszlachetniejszych instrumentów świata, na którym grywali greccy bogowie i o którym wspomina Biblia, jakoś nie zachwycił Polaków. Od zarania naszej kultury aż do początków XX w. powstało zaledwie pięć fletowych kompozycji, o których nikt już dzisiaj nawet nie pamięta. Dopiero niepodległość przyniosła
Pogodzić Mazowsze z Warszawą
Warszawiacy mają za złe mieszkańcom Mazowsza, że ich objadają, Mazowszanie, że stolica zabiera ich pieniądze Strategia jest opasła i napisana kodem ekonomistów. Pełno w niej wykresów z użyciem takich sformułowań, jak np. „subregionalne ośrodki równoważenia”, „współczynnik korelacji między wskaźnikiem rozwoju a odległościami od Warszawy” itp. Włodzimierz Nieporęt, przewodniczący Sejmiku Województwa Mazowieckiego, od roku wozi ze sobą tę samorządową biblię na każde spotkanie w terenie. Czuwał nad jej opracowaniem, a potem walczył, aby przeszła w głosowaniu (tylko jeden sprzeciw).
Ambicja mi ciąży
Dostaję wiele propozycji. Najchętniej przyjęłabym wszystkie, aby się sprawdzić – Czy dyplom magisterski ma pani już w kieszeni? – Nie. Szkołę jako taką ukończyłam, natomiast jeszcze nie napisałam pracy magisterskiej. – Dlaczego? – Bo pojawiły się niespodziewane komplikacje. Miałam taką możliwość, żeby bronić pracy rok wcześniej. Wybrałam sobie temat: „Andrzej Seweryn” i zabrałam się do pisania. We wrześniu ubiegłego roku moja praca wymagała właściwie tylko dopieszczenia, czyli spotkania z panem Sewerynem
Świat teledysków
Yach Film to jedyny festiwal, który promuje polskie wideoklipy Na Festiwal Polskich Wideoklipów Yach Film 2002 nadesłano 175 teledysków. – Jestem artystą i nie znam się na kryzysach gospodarczych. Wiem jednak, że w Polsce kręci się wideoklipy i widać to po ilości prac, które do nas docierają. Yach Film to festiwal, na który twórcy czekają i dlatego w tym roku zrobiliśmy wszystko, żeby się odbył, choć nie było to łatwe – mówi Yach Paszkiewicz, dyrektor artystyczny festiwalu, który wraz z Magdą Kunicką-Paszkiewicz
Norwidy rozdane
Nagroda Sejmiku Województwa Mazowieckiego świadczy o roli sztuki w codziennym życiu – To coś fantastycznego, bo po raz pierwszy dostałam nagrodę za miłość, która sama w sobie jest nagrodą – powiedziała Teresa Budzisz-Krzyżanowska, odbierając w Teatrze Polskim w Warszawie statuetkę za przygotowanie i realizację cyklu spotkań z poezją Cypriana Norwida. Nagrody im. Cypriana Norwida ustanowił w tym roku Sejmik Województwa Mazowieckiego z myślą o uhonorowaniu twórców mieszkających albo pracujących w regionie. Otrzymują ją artyści reprezentujący teatr, plastykę, literaturę i muzykę. Jedną
Nobel dla Węgra
Imre Kertesz znany i nieznany „To bardzo interesujące, że dostałem nagrodę za pisanie o holokauście i przeciwko dyktaturom. Może być w tym lekcja dla krajów Europy Wschodniej” – powiedział pisarz Imre Kertesz na wiadomość, że został tegorocznym laureatem Nagrody Nobla. W środowisku literackim, jak niemal co roku po werdykcie Akademii Szwedzkiej, wielkie ożywienie. Zasłużył na nagrodę czy nie zasłużył? Może dostał „z klucza”? Ludzie pytani o Kertesza w radiowej sondzie ulicznej przyznają, że nigdy nie słyszeli jego nazwiska. Ale rok
Cztery kultury na Piotrkowskiej
Przez dziesięć dni na ulicach Łodzi zaprezentowano artystyczna dorobek Żydów, Niemców, Rosjan i Polaków Centrum Łodzi w zimny sobotni wieczór wyglądało jak w filmie Andrzeja Wajdy „Ziemia obiecana”. Grupki ludzi zmierzały w jednym kierunku. Na kolejnych skrzyżowaniach z bocznych ulic i uliczek wylewały się strugi i potoki głów, zamieniając idące tłumy w rwącą rzekę. Tyle że 5 października celu wędrówki nie wskazywały fabryczne kominy i dźwięki syren. Wszyscy zmierzali na plac przed Teatrem Wielkim, gdzie na potężnej,
Ja, etatowa dama…
Najszczęśliwsza byłam wtedy, gdy podpisałam kontrakt i nie doszło do kręcenia filmu Rozmowa z Beatą Tyszkiewicz – Grała pani głównie wielkie damy, m.in. panią Walewską, panią Hańską, Izabelę Łęcką, księżniczkę w „Popiołach”, hrabinę w „Trędowatej”. Czy lubi pani swoje emploi? – Grałam również role przeciętnych kobiet. Publiczność tego nie chce pamiętać. Chciała mnie widzieć wiecznie w roli damy. Nie mam jej tego za złe, wszędzie na świecie aktorzy mają swoje emploi, często trudno się








