Przebłyski
Dewocja passé
Trudno ocenić, który jest bardziej dewocyjny. Ojciec, profesor nauk technicznych, Jan Duda z AGH, czy syn Andrzej na posadzie prezydenta RP? Ale z pewnością na tym polu obydwaj są w czołówce krajowej. Jan Duda pod szyldem PiS startował na senatora z okręgu w Krakowie. Zasłynął wypowiedzią, że jest przeciwko in vitro, które uznał za sprzeczne z konstytucją. Duda senior ma też autorski pomysł na walkę z tęczową zarazą: parafialne duszpasterstwo rodzin powinno być lepiej skoordynowane z działalnością województw i władze centralne powinny
Co dadzą Gryglasowi?
Mając poparcie 1011 wyborców, cztery lata temu Zbigniew Gryglas wjechał do Sejmu na plecach Ryszarda Petru (129 tys.) i wydawało się, że ma wobec Nowoczesnej wielki dług. Ale jak się kupuje kota w worku, to kot może nasikać do butów. Albo podrzeć firankę. Gryglas przebił tego kota. Po kabotyńskim występie w Sejmie z opaską Narodowych Sił Zbrojnych na ramieniu przeszedł do PiS. I jak każdy neofita bronił nowej matki żywicielki i każdej jej najgłupszej decyzji. Doczłapał do wyborów.
Witucki się pochyla
Ludzie zarabiają na życie, jak potrafią. Niektórzy mają taki dryg do kasy, że dostają więcej niż setki ich pracowników. Razem wziętych. Nie dlatego przecież, że są superkompetentni. Ot, jedna z tajemnic biznesu. Ale podobno Polacy chcieli takiego wilczego kapitalizmu. Więc mają. I będzie tak, dopóki wkurzony lud nie wywróci tego koślawego stolika. A myśl o tym chodzi nam po głowie, gdy słuchamy takich mądrali jak Krzysztof Kilian, a ostatnio Maciej Witucki. To on szefował agencji pracy Work Service.
Tajny członek bez poparcia
Walczyli, jak umieli. Prof. Marek Rudnicki, kandydat PiS do Senatu w Warszawie, próbował skusić wyborców życiorysem kombatanta. Ujawnił, że w latach 80. „był członkiem tajnej KKK służby zdrowia (?) i kolporterem prasy podziemnej”. Niestety. Nie udało nam się dotrzeć do źródeł. Rudnicki musiał być tak świetnie zakonspirowany, że chwalebne czyny ciągle są tajne. A szkoda. Bo zdezorientowane, by nie powiedzieć wprost, że ogłupione społeczeństwo prof. Rudnickiego nie wybrało.
Siedmioro Pawlickich na liście płac
Idąc tropem wielkiej kasy, jaka poszła na film „Legiony”, którego producentem jest Maciej Pawlicki, zobaczyliśmy, że na liście płac jest tam siedem osób o nazwisku Pawlicki. 27 mln zł to horrendalna kasa jak na tak kiepski produkt. Nie pomagają filmowi rzewne opowieści promocyjne. Lud wie swoje. A teraz od nas dowie się, że wśród siódemki Pawlickich na liście płac „Legionów” są oprócz Macieja Pawlickiego jego żona Magdalena Pawlicka, brat Tadeusz Pawlicki, bratanek Antoni oraz Klara,
Polonia kocha, ale bojkotuje
Jeśli powiedzieć Polonusowi, że nie jest patriotą, w odpowiedzi można usłyszeć coś ostrego, a nawet oberwać. Bo wiadomo, że Polonus kocha ojczyznę miłością wielką. Choć nie aż tak wielką, by głosować. Mit o 20-milionowej Polonii boleśnie zderza się z realem dnia wyborów. Ilu wyborców teraz głosowało za granicą? 314 tys. W tym liczni Polacy na wycieczkach, pielgrzymkach i pracujący doraźnie. W Wielkiej Brytanii na 1 mln Polaków głosowało mniej niż 90 tys. W Niemczech na 900 tys. nie było ich nawet
Jaki i Strzelec – więzienna drużyna
Szukanie śladów mądrości Patryka Jakiego nie rokuje dobrze. Przybywa mu za to kłamstw. Tygodnik „Nie” przyłapał go, jak łże w sprawie płk. Marcina Strzelca, którego zrobił zastępcą szefa Służby Więziennej. Tyle że wcześniej Strzelec, jeszcze jako kapitan, robił w Kaliszu kryminalne numery. Andrzej Sikorski przypomina, jak Strzelec poczynał sobie w Centralnym Ośrodku Szkolenia Służby Więziennej w Kaliszu. Prywatny folwark, fuchy, porno na komputerach służbowych. Wkurzeni związkowcy poinformowali prokuraturę, ale przyszedł Jaki i wywindował
Morawiecki przebrany za Ślązaka
Już na wiosnę nie poznacie Śląska. Jeśli oczywiście Morawiecki, który przed wyborami był tam częściej niż w Warszawie, zrealizuje choć 20% swoich obietnic. To taki nasz żarcik. Bo wiadomo, że za jego rządów Śląsk Bawarią nie będzie. Chyba że Ślązacy wyjadą do Monachium. Po liczonych w miliardach obietnicach Morawiecki dostał na Śląsku 133 tys. głosów. Tak drogiej i wypasionej kampanii jak ta, którą mu zrobili sztabowcy PiS, jeszcze Ślązacy nie widzieli. Kasy, którą im Morawiecki obiecał, też nie zobaczą.
Kto będzie Brutusem PiS
Czy Paweł Szefernaker to większy mądrala, niż na takiego wygląda? A może cwaniak, który gra na trzy fronty? Lub niezdara, którą ograli Ziobro i Gowin? Skąd te przypuszczenia? Ano z wyników wyborów. Szefem sztabu wyborczego PiS był Joachim Brudziński, a Szefernaker, jego wychowanek, też się znalazł w tej grupie. Nie bez powodu. Obydwaj mieli zadbać o interesy partii prezesa K. No i nie zadbali. Gowin ma 18 szabel, a Ziobro 17. Bez nich PiS nic już nie może. Czyżby rządząca koalicja miała
Kilian z Morawieckim – POPiS-owa elita
Strach zawitał do wypasionych willi ludzi, którzy trafili do elity finansowej za rządów Tuska. Z biednych absolwentów uczelni w ciągu jednego pokolenia stali się multimilionerami. Rzuceni na państwowe posady zarabiali w spółkach skarbu państwa po trzy, cztery, pięć i więcej milionów rocznie. Zmieniali firmy. Brali milionowe odprawy. Żyło się. A tu Kaczyński chce ich finansowo zlustrować i zastąpić swoimi. Chodzą więc po mediach i jęczą. Najbardziej wzruszył nas Krzysztof Kilian. Zapomniał, niestety, jak to z Morawieckim załatwiali robotę






