Przebłyski
Ładne zdjęcia ekipy Ziobry
Cieszy się minister Zbigniew Ziobro. I to na trzech zdjęciach. Cieszą się jego zastępcy. Wiceminister Marcin Romanowski też raduje się na trzech zdjęciach. Ma chody, bo jest z Opus Dei. Wiceminister Marcin Warchoł szczerzy się na jednym zdjęciu. Za to z pokazem pełnego uzębienia. Do radosnych ministrów dołączył Michał Woś. Jeden ze stu ministrów Morawieckiego. A cóż ich tak cieszy? Chwalą się! Bo wykupili osiem bitych stron reklam w tabloidzie. Nazwali to swoje dzieło „Biuletynem Funduszu Sprawiedliwości”. Skromnie.
Tupeciarze bez dyplomów
Nas uczyć nie kazali. Tak mogliby powiedzieć trzej prawicowi publicyści. Tomasz Sakiewicz, Cezary Gmyz i Samuel Pereira zamiast ściemniać, że mają wyższe wykształcenie, mogliby przyznać, że do tego, co robią, nawet matura nie jest potrzebna. Sakiewicz długo opowiadał, że jest psychologiem klinicznym. A mógł się przecież podawać za psychiatrę. Albo za ginekologa. Tygodnik „Fakty i Mity” przypomniał, że nie ma go wśród absolwentów Wydziału Psychologii UW. Gmyzowi łatwiej było znaleźć trotyl na wraku samolotu, niż obronić pracę na PWST. Szkoła
„Legiony” – wielka kasa i dużo picu
Jak wydać 27 mln zł na film tak kiepski, że widzowie płaczą ze wstydu, że dali się nabrać? Sekretu nie ma tu żadnego. Wystarczy poznać nazwisko producenta filmu „Legiony”. A to, co Maciej Pawlicki opowiada o swoim „dziele”, przebija kabaret. Można współczuć reżyserowi Dariuszowi Gajewskiemu, który firmuje decyzje Pawlickiego. I nie byłoby o czym pisać, gdyby nie namolna promocja „Legionów” w tygodniku „Sieci”. Michał Karnowski tak słodzi Pawlickiemu: „jestem filmem zachwycony”, „miałem łzy w oczach”. Pytania, ile na tym filmie zarobił
Złoty łańcuch dla Dudy
Lizusy z otoczenia Andrzeja Dudy wymyśliły, że na upadający autorytet prezydenta dobrym lekarstwem może być łańcuch. Oczywiście złoty. Najlepiej taki, jaki nosił prezydent Ignacy Mościcki. Do czasu, zanim uciekł z Polski we wrześniu 1939 r. Obu prezydentów łączy przedwojenne powiedzenie o kimś mało ważnym: „Tyle znaczy, co Ignacy, a Ignacy nic nie znaczy”. Dewocyjnemu Dudzie pomysł z łańcuchem musi się podobać. Bo ogniwa łańcucha układają się w napis MARIA. Bez akceptacji Dudy jego kancelaria nie poparłaby
Wojewoda Fogiel z Radomia
Sporo naszych czytelników mieszka w miastach powiatowych. I czasem sobie myślą, że może by tak powalczyć o województwo. Mamy więc dla nich faceta, który załatwia takie sprawy: Radosław Fogiel, oczywiście z PiS i oczywiście z otoczenia Kaczyńskiego. Na razie Fogiel zapowiada województwo w Radomiu. Bo tam startuje na posła. Ale jak się rozpędzi? Piszcie do niego i zaklepujcie wojewódzką kolejkę. Może Ciechocinek? Albo Ustka?
Chytra baba z Krakowa
Gdzie uczą tak przebiegłego działania? A może to cecha wrodzona? Albo rozwinięta, gdy człowiek znajdzie się w nieodpowiednim otoczeniu? Jak Jadwiga Emilewicz, minister od czegoś tam, kandydatka na posła w Poznaniu. Nie pokochała jej Wielkopolska, skoro mówią: „Po co się do nas pcha ta chytra baba z Krakowa?”. Dlaczego chytra? No bo cały Poznań jest zawalony reklamami konferencji, w której weźmie udział Emilewicz. A na reklamach wielkie nazwisko małej w naturze Emilewicz. I jej radosna podobizna. Jak się człowiek nie wczyta, to myśli, że to plakat
Wiersz biskupa o wyborach
Agitacja wyborcza niejedno ma imię. Pomysłowość polityków i ich sztabów nie ma granic. Trudno się wyróżnić. Ale można. Najlepszy dowód to bp Józef Zawitkowski. Autor wierszowanego apelu do Polaków. W utworze „Wybierajcie!”, opublikowanym przez „Nasz Dziennik”, biskup pisze o władzy. Pisze uczciwie i bez owijania w bawełnę: „Mamy rząd mądrych i dobrych ludzi. Trzeba się za nich modlić”. A o opozycji odwrotnie: „Poplątało się czerwone z tęczowym i zaciska! Wiosna przeminie, Nowoczesna się zestarzała…”. Czytamy i widzimy, że bp Zawitkowski to prorok. Wie, co dobre.
Tęczowe Prostki
Gdy w drodze do Ełku mijamy Prostki, czeka nas zaskakujący widok. Urocze miasteczko. Chyba jedno z ostatnich, które nie zalało asfaltem starej granitowej kostki. Widok piękny. Choć jedzie się nie za bardzo komfortowo. Za to ostrożnie. I co widzimy? Kosze w kolorach tęczy. Czyżby zaraza LGBT dotarła i tam? I to pod sam kościół?
Młody Kempa od struktury
Chcecie dowodu, że jabłko pada niedaleko od jabłoni. Albo innego – że jaka matka, taki syn. To macie. Beata Kempa, polityczka, która nawet na prawicy jest dziwolągiem. I syn Cezary Kempa, kandydat na posła. Napalony na frukta władzy jak matka. I równie lotny jak rodzicielka. Co młody Kempa ma pod beretem, skoro ogłosił, że „my, myśliwi zmieniamy struktury populacji zwierząt”? A skoro tak, to my wyborcy chcemy, by rodzina Kempów zasiliła strukturę kosmitów.
Wizy na etapie „być może”
Amerykańska droga do zniesienia wiz dla Polaków jest teraz na etapie, który błyskotliwie opisał Trump w rozmowie z Dudą: „prawdopodobnie”, „gdyby tak”, „to być może”. Nie dziwmy się więc, że wobec takiej szczodrości Duda cieszył się jak dziecko. Zakładając, że jednak kiedyś Amerykanie wizy nam zniosą, nie cieszmy się jak Duda. Bo zniesienie wiz nie będzie gwarancją, że nas Amerykanie wpuszczą. Na trzy dni przed wylotem trzeba będzie wypełnić specjalny formularz (ESTA) i zapłacić 14






