Przebłyski

Powrót na stronę główną
Przebłyski

Bartyzel i Kik – pierwsza para pracy

Kto wcześniej słyszał, że wśród wybrańców narodu jest posłanka Małgorzata Bartyzel? Najbliższa rodzina i znajomi. A wystarczyło, że zaproponowała wykreślenie 1 maja z kalendarza świąt państwowych, by Polacy zaczęli ją odróżniać od szarej masy poselskiej. Cena sławy ma niestety gorzkawy smak, bo ileż się kobieta musi teraz nasłuchać epitetów. Gdzie takie dziwolągi jak Bartyzel mają swój azyl? W klubie PiS oczywiście. Choć nie tylko! Jako pierwszy jej pomysł poparł b. marksista, Kazimierz Kik,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Marcinkiewicz zaskoczy cię w łóżku

10 tys. warszawiaków usłyszało w środku nocy seksowny głos atrakcyjnego Kazimierza Marcinkiewicza. Nocne omamy? Absolutnie nie. Między godziną 21 a 6 rano do mieszkańców stolicy dzwonił automat z nagranym apelem Marcinkiewicza o głosowanie na niego. Kandydat zapewniał później, że to błąd firmy telemarketingowej. Zupełnie niepotrzebnie, bo przecież nikt nie uwierzył w plotkę, że polityk z Prawa i Sprawiedliwości chciał za wszelką cenę zdążyć przed ogłoszeniem żałoby narodowej kończącej kampanię wyborczą.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Rosyjski ślad

Do dramatycznego zaostrzenia stosunków na linii Warszawa-Moskwa doszło za sprawą zeznań Huberta H. oskarżonego o znieważenie naszego prezydenta. Najsłynniejszy bezdomny ujawnił, iż krytycznego dnia upił się likierem wiśniowym wraz z mieszkańcem Moskwy. Mieliśmy tu więc doskonale zaplanowaną prowokację rosyjskich służb specjalnych, wymierzoną w braci Kaczyńskich. Warto zwrócić uwagę, jak starannie dobrano osobę sprawcy (przyznał, iż w zakładzie karnym głosował na Tuska). Hubert H. będzie nadal rozpracowywany. Trzeba przecież zbadać, czy nie był w przeszłości agentem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Zero…

Minister edukacji narodowej, Roman Giertych, ma nie tylko fatalne pomysły, ale i pański gest. Z okazji Dnia Edukacji Narodowej jego najbliżsi współpracownicy dostali po kilka tysięcy złotych nagrody, mimo że w resorcie przepracowali zaledwie kilka tygodni. „Rzeczpospolita” ujawniła nawet szczegóły: 7,3 tys. zł przypadło dyrektorowi generalnemu Andrzejowi Maśnicy, który zarządza funduszem nagród, 6 tys. zł zaś otrzymała Sylwia Boratyńska, od września szefowa Biura Administracyjnego MEN. To jak, panie ministrze, zero tolerancji czy maksimum

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Do czego potrzebny rzecznik

Prowadzący „Salon Polityczny Trójki” Michał Karnowski z nadzwyczajną atencją potraktował rzecznika praw obywatelskich, uparcie tytułując go profesorem, choć Janusz Kochanowski ma tylko tytuł doktora. Rzecznik przez grzeczność nie przeczył. Redaktora trochę usprawiedliwia fakt, że wszyscy poprzedni rzecznicy praw byli profesorami. Ze znacznie mniejszą atencją rzecznika potraktował prezydent, który nie zasięgnął jego opinii w sprawie ustawy lustracyjnej, choć zdążył ją skonsultować z redaktorami dziewięciu gazet. No ale może prezydent szóstym zmysłem wyczuł, że rzecznik uwag miał

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Z brzytwą na piłkę

Uzdrowiciel polskiej piłki, osławiony minister Lipiec, nie radząc sobie z odnową moralną, a zwłaszcza kadrową piłkarstwa, sięgnął po ostatnią deskę ratunku. A jest nią jeszcze większy od niego uzdrowiciel. Człowiek, którego misją jest uzdrowienie całego narodu polskiego, co czyni co tydzień w programie pod mylącym tytułem „Polacy”. Mec. Paweł Kuglarz! Ci z Państwa, którzy oglądają ten niszowy program, pamiętają z pewnością Kuglarza. Szczególnie aktywnego, z poglądami jak brzytwa wikarego. Wypisz, wymaluj miecz PiS na wszelkie zło. Któż

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Przypadek lustracyjny

To oczywiście czysty przypadek, że „historyk” Tadeusz Witkowski znalazł właśnie teraz teczkę Zygmunta Solorza i natychmiast pognał z nią do TVP i „Życia Warszawy”. Zrozumiałe też, że min. Gosiewski od razu oświadczył, że broń Boże nie jest to żaden odwet za krytyczne materiały Polsatu na temat rządu, choć uczciwość każe mu przyznać, iż była to stacja bardzo krytyczna. Była, ale już nie będzie. Obiektywny „historyk” Witkowski twierdzi, że ludzie, którzy zostali złamani i podpisali zobowiązanie do współpracy, zasługują na współczucie w takim zakresie jak

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Znawca Krzyżaków

Poseł Wojciech Wierzejski broni powitania gestem podniesionej ręki, tłumacząc, że w filmie „Krzyżacy” rycerze też się tak witali i nikomu nie nasuwało to żadnych skojarzeń. Otóż właśnie nasuwało! Aleksander Ford świadomie wprowadził takie powitanie oraz słowa „Wielki Mistrz Heil”, o których głucho u Sienkiewicza, by Krzyżacy kojarzyli się z hitlerowcami. Zrozumiałe jednak, że pos. Wierzejski nie ma o tym pojęcia, bo choć dla naszych tzw. narodowców polska martyrologia jest ponoć świętością, to generalnie niewiele oni oglądają, czytają i rozumieją.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Jacek Karnowski w ekipie PiS

Wynikiem 2:1 dla PiS skończyła się w Programie 1 TVP „Kwadrans po ósmej” dyskusja przedstawicieli sztabów wyborczych PO i PiS, Jacka Kozłowskiego, reprezentującego Hannę Gronkiewicz-Waltz i Konrada Ciesiołkiewicza, reprezentanta Kazimierza Marcinkiewicza. O wyniku zadecydował niezależny jak zawsze Jacek Karnowski, który nie dawał Kozłowskiemu szansy na dokończenie myśli. Gratulacje dla Wildsteina. Również niezależnego.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Pawlicki wash & go

Jednym z najbardziej komicznych programów w telewizji Wildsteina są „Polacy” (jakżesz typowa nazwa dla manier PiS). Scenariusz: Maciej Pawlicki. Prowadzący: Maciej Pawlicki. Redakcja: Agnieszka Majle-Pawlicka. Produkcja: PICARESQUE Maciej Pawlicki. Mówi się, że PiS-owcy nie grzeszą nachalną inteligencją. A tu proszę człowiek orkiestra dowodzi, że co jak co, ale Polak potrafi… się wyżywić.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.