Przebłyski
Węch marszałka Struzika
Adam Struzik, marszałek sejmiku mazowieckiego, stwierdził, iż „nie czuje ani konfliktu sumienia, ani interesów”, że sejmik mazowiecki z jego inicjatywy wydał 20 mln zł na Instytut Jana Pawła II, a potem jego brat, ks. Zdzisław Struzik, po pozytywnej opinii zarządu woj. mazowieckiego został dyrektorem tegoż instytutu. Marszałek Struzik nie czuje też nic niewłaściwego w tym, że codziennie jeździ luksusową limuzyną za pieniądze podatników z Płocka (gdzie mieszka) do Warszawy i z powrotem; ani w tym, że umieścił córkę
Cud podniesie notowania prezydenta?
Były szef Kancelarii Prezydenta wyjaśnił ostatnio powody niskich notowań Lecha Kaczyńskiego. Andrzej Urbański niczym specjalista od feng shui przekonywał, że wina tkwi w… umeblowaniu Pałacu Prezydenckiego! – Wystarczyło pomalować ściany i poprzestawiać meble – mówił z całkowitą powagą w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej”. Według Urbańskiego, wróciłby wtedy dobry duch i społeczeństwo w innym świetle ujrzałoby głowę państwa. Ach, ta wiara w cuda!
Co bawi polityków
Po Sejmie krąży najnowszy dowcip: Jaka jest różnica między IV RP a PRL? Za PRL rząd był w Londynie, a naród w Polsce…
Drzemka na Platformie
Platforma Obywatelska znana jest ze swego opieszałego trybu życia. Dla wielu polityków tej partii przegrana była prawdziwym błogosławieństwem, bycie w opozycji jest bowiem mniej wyczerpujące niż bycie w rządzie. Wysokie temperatury i perspektywa długiego weekendu jeszcze bardziej rozleniwiły liderów PO. Dziennikarze skarżą się, że trudno ich ściągnąć do radiowego studia, jeśli audycja zaczyna się przed południem. W ciągu kilku dni do radia TOK FM zaspali Jan Rokita i Zbigniew Chlebowski. Zapewne były
Kto płaci, honoru nie traci
Violetta Porowska była kandydatką PiS na prezydenta Opola. Była przez kilka tygodni, ale ustąpiła. Bo przegrała w sądzie sprawę – sąd orzekł, że bezprawnie przez kilka lat nie płaciła mechanikowi za naprawę samochodu. Więc teraz musi oddać mu, wraz z odsetkami, około 100 tys. zł. Najpierw Wassermann, teraz Porowska – czy to jakaś PiS-owska przypadłość?
Komedia pomyłek
Gustaw Holoubek w czerwcowych „Charakterach” przytacza obrazek obyczajowy, który – jego zdaniem – dobrze ilustruje to, co się teraz dzieje w polskiej polityce: „W jednym z teatrów na próbie Kalina Jędrusik zapaliła papierosa. Na scenie nie wolno palić papierosów. Zbliżył się strażak i powiedział: „Proszę zgasić papierosa, bo tu nie wolno palić”. A Kalina jak Kalina – z wdziękiem odparła: „Odpierdol się, strażaku”. I on strasznie się zamyślił, poszedł za kulisy i tam trwał jakiś czas. Potem nabrał
Wierzejski gołym okiem
Czołowy poseł LPR, Wojciech Wierzejski, specjalista od wygadywania bredni na różne tematy, wciąż (anty)reklamuje Polskę w Europie. Jakiś czas temu powiedział, że manifestujących gejów, w tym również niemieckich, trzeba bić pałami, co oburzyło zachodnie media i wywołało dyskusję w Parlamencie Europejskim. W związku z tym przewodnicząca niemieckich Zielonych, Claudia Roth, złożyła do tamtejszej prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez Wierzejskiego, polegającego na podjudzaniu do nienawiści. Pan poseł na to, że nie boi się niemieckiego wymiaru sprawiedliwości, a pani Roth
Bliźniacy mowy polskiej
Wokalne występy braci Kaczyńskich bardzo ożywiają nasze życie publiczne. Jarosław odśpiewał „Z ziemi Polski…”, zapowiadając delikatnie, iż pod rządami jego ugrupowania emigracja z kraju będzie się nasilać, Lech zaś urozmaicił gramatykę, mówiąc: „Będą honorowymi gościami”. Bracia, oprócz innych zaszczytów, zdobędą wkrótce tytuł Mistrza Mowy Polskiej.
Rzecznik czy prokurator
Dr Janusz Kochanowski, rzecznik praw obywatelskich, stwierdził w Sejmie, że służba zdrowia to ostatni bastion socjalizmu, a lekarze nie mogą się uporać z patologiami, takimi jak korupcja i pijaństwo. To bardzo swoisty sposób bronienia praw obywatelskich. Wydaje się, że dr Kochanowski bardziej nadawałby się na prokuratora generalnego niż na rzecznika, a w każdym razie na pewno nie jest rzecznikiem tych obywateli, którzy akurat są w sporze z rządem.
Zawisza bije
Artur Zawisza, znany jako polityk PiS, choć wygląd ma niepozorny, nie daje sobie w kaszę dmuchać. Okazuje się, że oprócz wciąż nieodkrytych talentów politycznych drzemią w nim także talenty bokserskie. Jak ujawniła „Rzeczpospolita”, przeciwko posłowi Prawa i Sprawiedliwości toczy się sprawa o pobicie. Ofiarą krewkiego posła okazał się rodak, który cztery lata temu wepchnął się przed nim do kolejki na przejściu granicznym. Cóż, najwyraźniej poseł wziął sprawy we własne pięści, bo przecież prawo






