Przebłyski
Żona do wzięcia
Żona Jana Rokity, Nelly, jest działaczką SKL, partii, która jakiś czas temu ogłosiła samorozwiązanie. Teraz Nelly Rokita jest więc do wzięcia. O wciągnięcie jej na partyjnego członka zabiegają – podobno – zarówno bracia Kaczyńscy, jak i liderzy PO. Ponoć PiS nawet zaproponowało jej w zamian miejsce na swoich listach wyborczych, ale sama zainteresowana mówi, że najprawdopodobniej pokusi się o legitymację PO. Czyżby do trzech tenorów miał dołączyć dyrygent?
Wassermannowe wyroki
Choć prace sejmowej Komisji ds. Orlenu trwają, Zbigniew Wassermann (PiS) już teraz zna winnych całej afery. I dzieli się tą wiedzą ze wszystkimi. Jego zdaniem, za zatrzymaniem w 2002 r. prezesa Orlenu, Andrzeja Modrzejewskiego, stoi Zbigniew Siemiątkowski, ówczesny szef UOP. Czujny nos prokuratorski podpowiada Wassermannowi, że tak właśnie było, a wszelka argumentacja Siemiątkowskiego to, według niego, nieudolne tłumaczenia. „Siemiątkowski sam nie wierzy w to, co mówi”, twierdzi Wassermann. Cóż, komisja komisją, a sprawiedliwość musi
Powinien zmienić styl
Zamiast kreować się na macho, z tandetnego sitcomu rodem, mógłby trochę przytyć i otwarcie przyznać się do swojej orientacji seksualnej – wówczas stałby się bożyszczem gejów. Tak aktor Jerzy Nasierowski (71 l.) podsumował Kubę Wojewódzkiego. Jego zdaniem, „Kuba jako delikatny chłopiec podobałby się zarówno kobietom, jak i mężczyznom”. Być może, ma rację, niestety trudno sobie wyobrazić Kubę jako delikatnego chłopca.
„Wprost” się wycofuje
„Wprost” zasłynęło swego czasu z opublikowania danych wskazujących, jakoby miało ponad 2 mln czytelników. I chociaż z obliczeń wynikało, że każdy egzemplarz musiałoby czytać kilkanaście osób, tygodnik uparcie twierdził, że dane są jak najbardziej wiarygodne. Czas refleksji nastał jednak w redakcji „Wprost”. W ostatnim numerze gazeta chwali się już tylko tym, ile sprzedała numerów, ile one ważyły i ile to było stron. O czytelnikach ani słowa. Przeszli do konkurencji?
Mowa Giertycha
Polscy eurodeputowani umówili się, że na sali obrad Parlamentu Europejskiego będą przemawiać wyłącznie po polsku. Uczyniono to nie z powodu nieznajomości języków obcych, ale z pobudek patriotycznych. Wyłamał się tylko… narodowiec, Maciej Giertych z LPR, który jako jedyny przemawiał po angielsku. Oburzyło to szczególnie Andrzeja Leppera, akurat przebywającego w Strasburgu. Nie przebierając w słowach, powiedział Giertychowi, co o tym myśli. Poskutkowało i poseł LPR przeszedł na mowę ojczystą. No comments…
Rządzić będzie sumienie Gilowskiej
Zyta Gilowska (PO) ma pomysł na podziemie aborcyjne, w którym co roku wykonuje się ok. 200 tys. aborcji. W programie Moniki Olejnik „Prosto w oczy” oświadczyła, że w jego zwalczaniu nie posłuży się prawem, lecz będzie apelować do sumień lekarzy, by nie dopuszczali się takich czynów. Śmieszny będzie kraj ŕ la Gilowska, w którym poprzestaje się na apelach. Choć oczywiście jest to prostsze i tańsze niż na przykład refundacja antykoncepcji.
Śledztwo „Gazety Wyborczej”
Joanna Senyszyn (SLD) odebrała telefon od dziennikarza „Gazety Wyborczej”: – Dobry wieczór, czy to pani prowadziła dzisiaj samochód w stanie nietrzeźwym? – A na jakiej trasie? (posłanka zakłada, że jako pijana mogła nie pamiętać). – Z Gdańska do Warszawy. – Podróżowałam na tej trasie, ale nie pamiętam, żeby samolot spowodował wypadek. – A to przepraszam. W ten sposób dziennikarz poszukiwał Renaty Szynalskiej, właściwej sprawczyni wypadku. Coś usłyszał i chciał mieć newsa. Na szczęście się nie napracował, bo w klubie SLD są tylko dwie posłanki,
Prześladujemy oberony
Właściciele oberonów są sprytniejsi, niż sądziliśmy. Do tej pory wydawało nam się, że to tylko prostackie oszustwo, na które nabierają się chorzy. Za 150 zł dostawali niby-mapkę swojego organizmu, co opisaliśmy w 35. numerze „Przeglądu”. Po naszej publikacji gabinetami zainteresował się sąd odpowiedzialności zawodowej lekarzy. A co na to właściciele urządzenia? Po prostu z reklam wykreślili nazwę oberon. Teraz jest to „badanie, które nie wymaga przygotowania, nie powoduje napromieniowania, nie trwa długo”. Po raz pierwszy powiedziano prawdę! Zapomniano tylko dopisać, że badanie jest
Rejterada spod Jasnej Góry
Skargi zwalnianych pracowników Akademii Polonijnej w Częstochowie na hochsztaplerstwo rektora, ks. Andrzeja Kryńskiego, odniosły wreszcie skutek. Episkopat ogłosił, że nie bierze odpowiedzialności za poczynania tego „częstochowskiego Rydzyka”. I zaczęła się ucieczka z tonącego okrętu. Odszedł prorektor ds. naukowych, Jerzy Buzek, nie pracuje już były wicepremier, Janusz Steinhoff, z witryny internetowej akademii zniknęły nazwiska profesorów staruszków, którzy byli tylko figurantami. Teraz czas na zweryfikowanie nazwy uczelni, bo to też humbug.
Charakter w nogach
Poseł Gabriel Janowski (niezrzeszony, dawniej LPR) zrobił furorę na bankiecie kończącym Forum Ekonomiczne w Krynicy. Podczas występu ukraińskiego chóru z niezwykłą werwą ruszył w tan. Damy wirowały w jego objęciach, poseł mknął po sali w tanecznym wężu. Figury, kółka, przysiady – słowem, Gabriel Janowski wykazał niezwykłą gibkość ruchów i świetny charakter w nogach.







