Przebłyski
Unijne śmiechu warte ;–)
Pierwsze referendum Gdzie i kiedy odbyło się pierwsze na Ziemi referendum według unijnego wzorca? – W raju, gdy Pan Bóg stworzył kobietę, przyprowadził ją do Adama i powiedział: „Wybierz sobie żonę”. Z językiem za pan brat W siedzibie Komisji Europejskiej w Brukseli o posadę stara się warszawska babcia klozetowa. Na rozmowie pokazują jej napis WC i pytają, co ten skrót znaczy. – Water closet – wyjaśnia babcia. Następnie pytają ją o znaczenie skrótu EC. – European
Film prawie dla dzieci
W przeniesionym z Pulsu do Dwójki programie Warto rozmawiać w ubiegłym tygodniu wybuchła gorąca dysputa na temat filmu „Pasja”. Argumenty z obu stron padały coraz ostrzejsze. W końcu ksiądz profesor Waldemar Chrostowski, gorący zwolennik dzieła Mela Gibsona, oświadczył, że we Włoszech na „Pasję” tłumnie prowadzano dzieci i nikt nie widział w tym nic złego. Zdaniem księdza profesora, wystarczy tylko dziecko odpowiednio przygotować, aby film mu nie zaszkodził. Pytanie: jak przygotować dziecko do obejrzenia dwóch godzin pokazanego w naturalistyczny
Samoobrona się cywilizuje?
Kiedy Samoobrona miała po kilka procent poparcia, w warszawskim biurze partii wrzało jak w ulu. Tak jest i teraz, tyle że kiedyś na korytarzach wiodących do gabinetu Leppera stali ludzie spracowani, zmęczeni i biedni rozmawiający o blokadach. Dziś ich miejsce zajęli panowie w eleganckich garniturach i białych koszulach, kłaniający się sobie: witam pana prezesa, witam pana wiceministra. Dostępu do biura bronią zaś rosły ochroniarz i bramka wykrywająca metal. Najwyraźniej Samoobrona przechodzi na drugą stronę blokady.
Marzenia Surdykowskiego
Jerzy Surdykowski, solidarnościowy dziennikarz, który za zasługi poszedł pracować w dyplomacji, pisze w „Newsweeku”, że z MSZ ukradziono twarde dyski, bo w „Przeglądzie” i „NIE” ukazują się ploteczki z życia ministerstwa. Tyle kojarzy. Surdykowski przestrzega też, że ludzie, którzy informują media, mogli również iść do rezydenta rosyjskiego wywiadu. Trzeba więc z nimi zrobić porządek. Wyrzucić, skazać, zakneblować. Takie ma marzenia. Panie Surdykowski, mamy prawo pisania o ludziach, którzy z politycznego awansu poszli w dyplomaty i za podatników (czyli nasze) pieniądze zbijali bąki.
Do Unii o chlebie i wodzie
Wielkanocne listy pasterskie były okazją do podniosłych orędzi hierarchów Kościoła o duchowe przygotowanie wiernych do wstąpienia do Europy. O post i jałmużnę apelował prymas Józef Glemp. Kardynał wzywał, by pobożność nasiliła się zwłaszcza w dniach od 25 kwietnia do 3 maja. Zaś 30 kwietnia od świtu do zachodu słońca powinno się spożywać tylko chleb i wodę. Ciekawe, czy na znak zerwania z grzesznym trybem życia, czy dostatkiem?
Ideał dosięgła ścierka
Jerzy Kropiwnicki, obejmując stanowisko prezydenta Łodzi, napisał na szybie urzędu motto: „Władza ma być przeźroczysta” i zapewnił, że napis zostanie, dopóki on będzie prezydentem. Tymczasem kiedy Kropiwnicki wrócił do pracy po świętach, ku swojemu zdumieniu zobaczył, że napis… zniknął. Wynik śledztwa okazał się niekorzystny dla… sprzątaczki. Ponoć potraktowała ona święte słowa prezydenta zwykłą ścierą. Bo przecież szyba, jak władza, musi być przeźroczysta. I tak oto ideał dosięgła ścierka.
Jak UW obraził się o grzyby
Z całej Polski na zaproszenie „Perspektyw” i „Rzeczpospolitej” zjechali rektorzy, by świętować sukces w rankingu wyższych uczelni, ale UW, który przegrał z UJ o 0,11 punktu, obraził się śmiertelnie i przysłał rzecznika prasowego. Nie pomogły dowcipy zwycięskiego rektora, prof. Franciszka Ziejki, że wygrali, bo jest on zapalonym grzybiarzem, a w tym roku przyznawano punkty za osiągnięcia sportowe. I pomyśleć, że UW mógł być górą, gdyby rektor, prof. Piotr Węgleński, nie zapomniał podać w ankiecie, że jest świetnym siatkarzem.
Żona Rokity, KGB i „Wprost”
Z dziejów dziennikarstwa śledczego. Tygodnik „Wprost” poinformował o poufnej rozmowie szefa ABW, Andrzeja Barcikowskiego, z Janem Rokitą. Barcikowski miał podobno mówić Rokicie, że jego żona, Nelly, mogła być szkolona przez KGB. Organ Marka Króla gani Barcikowskiego – jak śmie coś takiego mówić, nawet poufnie! Gdyby Nelly była żoną polityka SLD, to po takiej informacji „Wprost” poświęciłoby jej czołówkę, z wężami na okładce. Ale Nelly jest żoną polityka prawicy, więc „Wprost” oburza
Nasi (drodzy) posłowie
53,5 mln zł kosztowała nas w 2003 r. obsługa biur poselskich. Rekordzistami na liście najrozrzutniejszych są Danuta Hojarska z Samoobrony i Antoni Macierewicz z Ruchu Katolicko-Narodowego. Hojarska wydała 62.515 zł na przejazdy samochodem. Za tę kwotę mogła pokonać jakieś 170 tys. km. Poseł Macierewicz wydał natomiast 52.238 zł. Tłumaczył, że tyle pieniędzy pochłonęło drukowanie przed referendum antyunijnych ulotek. Jak widać, bezskutecznie. Z kolei posłance Hojarskiej sporo benzyny zeszło pewnie na jazdę od blokady do sądu. Przypominamy,
…a szklany obraz ani razu
Nowy Zarząd TVP SA zareagował na komentarze prasowe insynuujące, że mimo upływu tygodni nie zaznaczył swej obecności na Woronicza. Klepnięto zatem oryginalny pomysł – powstanie urząd rzecznika praw widzów. Ale chyba nie będzie miał za dużo roboty. Bo jak tu skarżyć się do oskarżanego? Poza tym wielce zniechęcające jest to, że za udzielenie odpowiedzi płaci się z własnego abonamentu.






