Przebłyski
Bez genu lojalności
Jarosław Gowin ma dość niezwykły talent. Z wielu ludzi, za których nie dawano nawet 5 groszy, zrobił politycznych ważniaków. Porobili błyskawiczne kariery, zarobili kasę, o jakiej nawet nie marzyli i… wypięli w stronę dobrodzieja gołą część ciała, gdzie plecy tracą swą szlachetną nazwę. Wynalazki Gowina to ludzie zdolni… do wszystkiego. A wśród tych wynalazków najmniej lojalna okazała się Jadwiga Emilewicz. W skali 10-punktowej jej lojalność wobec mentora oceniamy na 0,13! Zobaczymy, czy robienie maślanych
Dudów dwóch, a jakby jeden
Coś nam się wreszcie wyjaśniło. Zapiekłość, z jaką starszy Duda atakuje wszystko, co mu się kojarzy z LGBT, rzuca trochę światła na agresywne bon moty młodszego Dudy. Pamiętamy, jak młodszy Duda wrzeszczał w Brzegu: „Próbują nam wmówić, że to ludzie. A to jest po prostu ideologia”. Pamiętamy te kabotyńskie pauzy i kabaretowe miny. I kłamstwa o rodzicach, którzy rzekomo przez 40 lat walczyli o wyrzucenie ideologii ze szkół. Jan Tadeusz Duda, przewodniczący sejmiku małopolskiego, na sesji, w której bronił uchwał anty-LGBT, bredził,
Zrzutka na ks. Duszkiewicza
Prawdziwy z niego król puszczy. Pomysłowość ks. Tomasza Duszkiewicza w wyciąganiu kasy na swoje cele nie ma granic. Wielebny założył fundację Ekologiczne Forum Młodzieży. I od razu, tylko z lasów na Białostocczyźnie, skapnęło mu 217 tys. zł. Nadleśnictwa wiedzą, kogo warto wesprzeć. A pupil ekswiceministra Jarosława Zielińskiego jest na czele listy tych, do których spływa udój od leśników. Dodatkowo ks. Duszkiewicz wydzierżawił grunt w Czerlonce. Przy samej Puszczy Białowieskiej. Od regionalnej dyrekcji lasów państwowych, oczywiście też z Białegostoku. Za 362 zł. Rocznie.
Dojeni przez Francuzów
Przybywa informacji, jak nas traktują francuskie firmy. Doją polską krówkę do ostatniej kropli. Ale karmienie zostawiają polskim podatnikom. Dziewięć największych firm z francuskim kapitałem (m.in. Orange, Auchan, Carrefour i Michelin) zapłaciło w latach 2015-2019 łącznie 788 mln podatku CIT. Czyli 0,32% przychodów, jakie miały. A było to prawie 250 mld zł (dane ze Związku Przedsiębiorców i Pracodawców). Francuzi jak mało kto potrafią też wyciskać ostatnie soki z pracowników. Wiedzą o tym rolnicy,
Gosposia zapłaci tysiąc
Proboszcz parafii w Mnichowie, ks. Grzegorz K., zapłaci 3 tys. zł na fundusz pomocy pokrzywdzonym oraz pomocy postpenitencjarnej. Wikariusz ks. Dariusz N. wpłaci na ten cel 2 tys. zł. A gosposia księży Daria P. – 1 tys. zł. Dodatkowo wszyscy uiszczą po 538 zł kosztów sądowych. Tak prawomocnie skończyła się bójka między duchownymi na parafii. Szanse na kolejną bokserską rundę zmniejszyła kuria, przenosząc księży do innych parafii.
Świetlik, który jest wszędzie
Zdarza się, że ktoś narzeka na lenistwo dziennikarzy. No cóż, bywają i tacy. Tym chętniej pokazujemy Wiktora Świetlika. Redaktora, który jest urobiony po pachy. Świetlik dawno przegonił Wincentego Pstrowskiego, legendarnego przodownika pracy z lat 50. Świetlik jest wszędzie. Jako dyrektor radiowej Trójki zaczął jej zaorywanie. Efekty słyszymy. Pracowity Świetlik doradza premierowi Morawieckiemu. Pracuje dla Kurskiego (TVP) i PAP, i „Super Expressu”. Żeby jeszcze był tak zdolny, jak jest robotny.
Objawienia, objawienia
Jest człowiek, który uważa, że Księga Objawienia św. Jana zapowiada powstanie rządu światowego! Może to i prawda. Choć Wojciech Golonka z tygodnika „Do Rzeczy” pisze z tak wielkimi emocjami, że trudno go uznać za wiarygodnego znawcę Księgi Objawień. Chyba że Golonka tak się boi tego proroctwa, że na wszelki wypadek rozjeżdża wszystko, co globalne. A szczególnie raport (Światowej Organizacji Zdrowia) z dość banalną konkluzją, że z globalną zarazą można skutecznie walczyć tylko globalnie. Dla Golonki to czysta Apokalipsa. Zamach na suwerenność naszego narodu,
Zły i dobry policjant
Praca byłych policjantów w NIK za rządów żelaznego Mariana ma dodatkowy smaczek. Jest bardzo ryzykowna. Prezes Banaś, wspierany przez syna Jakuba, traktuje ich jak dziedzic pańszczyźnianych chłopów. Na przykład Dariusz Błachnia, były wiceszef biura kadr w Komendzie Głównej, ściągnięty do NIK przez Banasia na dyrektora Biura Organizacyjnego, długo nie popracował. Zrezygnował, bo nie chciał robić za wykonawcę zleceń Jakuba Banasia. Czy trzeba dodawać, że bezprawnych? Nie ma z tym problemu inny policjant, Janusz Pawelczyk, były komendant w Ostrołęce. Wyleciał
Czarnecki, czyli żenada w Tokio
Płaczący po spotkaniu z Francją siatkarze. I zadowolona gęba Ryszarda Czarneckiego na widowni w Tokio. Tak symbolicznie rozjechała się polska siatkówka. Żadna drużyna na świecie nie udźwignie takiego balastu jak Czarnecki. Bezczelnie żeruje na sukcesach siatkarzy, ale też na podatnikach, którzy sfinansowali mu eskapadę do Japonii. Poleciał, bo chciał się ogrzać w blasku złotego medalu. A przyniósł Polakom porażkę w ćwierćfinale. Nie było więc lansiku. Był hucpiarz niszczący wszystko, do czego się weźmie. Na szczęście tym razem nie wyłudził unijnej kasy na kilometrówkach za jazdę
Tfurczość w Orlenie
39 błędów we wstępniaku wicenaczelnego „Dziennika Zachodniego” to wizytówka tej gazety po przejęciu przez ekipę Obajtka. Literówka była nawet w nazwisku autora, czyli Jędrzeja Lipskiego. „Środe wakacji. powoli nadchodzi sierpień. Tym razem nie o wakacjach, ani o pogodzie. Le o sierpniu, polskim sierpniu” – tak zaczyna się wstępniak Lipskiego, opublikowany w „Dzienniku Zachodnim”. W tekście składającym się z sześciu akapitów jest, powtórzmy, 39 błędów. Literówki, błędy interpunkcyjne, niepoprawne użycie wielkich i małych liter. Najważniejsze, by Lipski






