Przebłyski
Lojalka Emilewicz
Liczenie na lojalność Jadwigi Emilewicz ma taki sens jak pójście do łóżka z kobrą. O Gowinie mówiła: „25 lat przyjaźni”, a jak tylko prezes K. gwizdnął, to chęć utrzymania posady wicepremiera wygrała z przyjaźnią. Nie zdała, bidula, tego egzaminu. A posadę i tak straciła. I stempel wiarołomności zostanie jej na całe życie. Gowin nie mógł mieć złudzeń co do zachowania „przyjaciółki”, od kiedy Emilewicz straciła słuch w Sejmie. Stała metr od Kaczyńskiego, a nie słyszała, co mówił. Jaki z tego wniosek? Zamiast pchać się na szczyty
Kurski szczepi (w telewizji)
Od dawna wiemy, że rząd się wyżywi. A od czasu dojnej zmiany wiemy też, że rząd się zaszczepi. Lud czeka na szczepionki i tworzy komitety kolejkowe w aptekach. A rząd pokazał ludowi, że potrafi coś zrobić dobrze. Sobie! Ale nie tylko sobie, bo na szybką ścieżkę załapali się pracownicy telewizji Kurskiego. Zaszczepiono etatowców. Pewno za zasługi. I ze względów bezpieczeństwa. By nie zarazili polityków prawicy, kiedy będą z nimi rozmawiać na kolanach. Wiemy, że na szczepionki nie załapali się współpracujący ze szczujnią, ale bez umowy o pracę. Niech się bardziej
Kogo wykopie Mastalerek?
Legia pod jego rządami kręci się wokół własnego ogona. A Dariusz Mioduski, jej właściciel i prezes, kręci się wokół ogona władzy. Niebezinteresownie. Frukta ma za wprowadzenie do struktur PZPN Marcina Mastalerka, prominenta dojnej zmiany i ulubieńca Andrzeja Dudy. Mastalerek został wciśnięty na wiceprezesa Ekstraklasy SA. A Mioduski, który długo o to zabiegał u prezesów klubów piłkarskich, dostał w BGK 60 mln zł kredytu. I 20 mln zł od Ministerstwa Sportu. Na tym pewnie nie koniec. Bo czy Mastalerek nie mógłby zastąpić
Petru kontra szmaciarze
Wiadomość dla ofiar „Faktu” i „Super Expressu” oraz byłych redaktorów naczelnych – Grzegorza Jankowskiego (gwiazdora Polsatu udającego niezależnego dziennikarza) i Sławomira Jastrzębowskiego (dziś w pisowskich mediach): na przeprosiny, po wygranych procesach, możecie liczyć po trzech latach i ośmiu miesiącach od kłamliwych tekstów. Jak Ryszard Petru, który zmusił wydawcę „Super Expressu” i Jastrzębowskiego do przeprosin za nieprawdziwe informacje. A także za przekroczenie granic przyzwoitości i dobrego smaku. Petru pokazał medialnemu szmaciarstwu, że nie jest bezkarne.
Atrapa dożynek
Rolnikom szykującym się na dożynki prezydenckie w Spale Andrzej Duda pokazał gest Lichockiej. Bo co się będzie wlókł 100 km od Warszawy i marnował weekend, jak wybory już za nim? Dość się przecież Duda najeździł i nażebrał o głosy mieszkańców wsi. Naobiecywał im więcej, niż ich stodoły mogą pomieścić. Garstkę rolników zaprosił na dziedziniec swojej chałupy i tam odbębnił atrapę dożynek. Przespacerował się też parę ulic dalej na marsz dla życia i rodziny. Po ściągnięciu
Samolocik dla Zielińskiego
Kto otwiera listę polityków PiS kochanych przez naród? Oczywiście prezes K., którego willę przed miłością ludu chroni non stop kilkunastu ludzi. Ale drugie miejsce to niespodzianka. Jarosław Zieliński. Ten od konfetti i przebierania policjantów, by wyglądali jak ochrona z dawnego BOR. Oczywiście w ciemnych okularach. Też ma chałupkę, jeśli tak można nazwać zamczysko po zbóju pilnowane przez całą dobę. Policjanci mają co robić. I nie muszą jeździć na interwencje do pijaków czy złodziei. Jarosław Z. to taki miniprezes Podlasia. Niedługo będzie
Kowalskich dwóch
Jak można finezyjnie zażartować z władzy? Ogłosić, że mamy w rządzie ludzi o błyskotliwej inteligencji i budzącej zazdrość mądrości. Palmę pierwszeństwa dzierży Janusz Kowalski, wiceminister aktywów państwowych! Kowalski to wynalazek Solidarnej Polski. A to wiele wyjaśnia. Bo co się Kowalski odezwie, to przypomina się nam Zagłoba rozmawiający z Rochem Kowalskim. „– Ja jestem Kowalski, a to jest pani Kowalska, innej nie chcę. To rzekłszy, młody oficer podniósł głownię ciężkiej dragońskiej szabli. – Słusznie! – rzekł Zagłoba. –
Żona+, teściowa też
Już nie trzeba plotkować ani wymyślać, kto z kim i za ile. Za rządów dojnej zmiany mamy taką karuzelę sensacji, że trudno nadążyć. Co rusz słyszymy o ludziach królikach. Wyciąganych z kapelusza i obdarowywanych kosmicznymi zarobkami i szokującymi awansami. By trafić do tego raju, trzeba spełniać tylko jeden warunek. Lojalnie wykonywać wszystkie polecenia partii matki żywicielki, czyli PiS. A reszta? Z tym jest jak w dowcipie z „Angory”: Spotykają się dwie żony pisowskich polityków: – Co robisz? – Nic,
Norka z Bosakiem w klatce
Kto by pomyślał, że los norki doprowadzi do kolejnej wojny polsko-polskiej. Naród wielepów (wiem lepiej) podzielił się na popierających hodowlę norek i na zalewających się łzami zwolenników wolności dla zwierząt futerkowych. Wśród nielicznych wiedzących, co mówią, jest prof. Andrzej Elżanowski: „Norki to jedne z najbardziej wrażliwych i inteligentnych ssaków”. Dla Krzysztofa Bosaka „twierdzenie, że życie norek w klatce jest nieustanną męką, jest dogmatem wiary lewicowej i antynaukowym kłamstwem”. Na co Marek Jakubiak złożył mu ciekawą propozycję: „To
Rodzina Dudów+
Z rosnącą fascynacją obserwujemy rodzinę panującą. Dudowie jako pierwsi będą mogli zameldować prezesowi Kaczyńskiemu, że program Rodzina+ wykonali skrupulatnie. I przed terminem. Tatuś prezydenta, Jan Duda, został przewodniczącym sejmiku małopolskiego. Stryj Antoni poprowadzi kolej do świetlanej przyszłości jako członek rady nadzorczej PKP Cargo. Pozycję rodu niezłomnego prezydenta ubogaci jeszcze córka Kinga. Jako społeczny doradca tatulka. Społeczny, ale z gabinetem, bo przecież nie ulokują prezydentówny na poddaszu. A i jakieś skromne bmw chyba






