Przebłyski

Powrót na stronę główną
Aktualne Przebłyski

„Zakłamana historia powstania” dla Glińskiego

Zajęci gloryfikacją „Ognia”, „Burego” czy „Rajsa” politycy prawicy tradycyjnie prześlizgnęli się nad tragedią powstania warszawskiego. Nad śmiercią 200 tys. kobiet, mężczyzn i dzieci. Dla wicepremiera Glińskiego „powstanie było koniecznością, dramatyczną, ale koniecznością, tam nie było żadnej alternatywy, inaczej nie można było”. Panie profesorze, to nieprawda. Są dowody, dokumenty i opinie ludzi, którzy także dla prawicy są autorytetami. Nie korzystając z tej wiedzy, cynicznie budujecie kłamliwy mit. Kim trzeba być, by ofiarę z 200 tys. ludzi traktować jako

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Równi nasi i wasi

Bezczelne odwracanie znaczenia słów kwitnie na całego w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Marleny Maląg. Białe jest tam czarne i na odwrót. Gdy słuchamy wynurzeń Anny Schmidt-Rodziewicz, która robi tam za wiceministra i pełnomocnika rządu ds. równego traktowania, to wiemy, że jest ona urzędniczką idealną. Dla dojnej zmiany. I dla kiboli, fanów „wyklętych”, karków z bejsbolem w narodowych barwach oraz wszystkich innych gotowych na wojnę z pedalstwem, lesbijstwem itp. A jeśli nie należysz do tego świata? To porzuć tę cichutką nadzieję, że w Polsce

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Dziedziczak z tatką pod rękę

Sezon ogórkowy w pełni, więc zabieramy się do Dziedziczaka. Mógłby mieć u nas abonament. Bo co się odezwie, to trudno uwierzyć, że PiS daje robotę komuś o wdzięku tasaka do mięsa. Ale Jan Dziedziczak o to nie dba. Dla niego liczy się tylko łaskawość o. Rydzyka. Stara się więc pilnować interesów zakonnika w kancelarii Morawieckiego, gdzie robi za sekretarza stanu. Dopóki kasa z Warszawy płynie, a politycy PiS na gwizdek jadą do Torunia, tatko jest z Dziedziczaka zadowolony. Jak go wyrzucili z MSZ, Rydzyk mu załatwił

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Szarek z fabryki historii

Kończy się kadencja prezesa IPN. Co zostanie po Jarosławie Szarku? Tysiące hektarów lasów, które wycięto, by mógł zasypać kraj propagandowymi broszurami. Na IPN-owską fabrykę „historii na opak” wydano miliardy złotych. Świetne zarobki jakoś rekompensują wstyd z powodu udziału w tym dziadostwie. Dla cyników to eldorado. Bardzo dobrze im płacą, więc robią to, na co jest zamówienie. Wiedzą, że to literatura bez większego sensu, ale przecież nigdzie nie płacą aż tak dobrze za tak skromne umiejętności. Prezes Szarek też nie może narzekać. Za powtarzanie,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Siatkarze szukają Rycha

Rycho Czarnecki, europoseł PiS znany unijnym organom ścigającym nadużycia, ma trzy pasje. O dwóch powszechnie wiadomo – media i kasa. Trzecia to polowanie na posady w sporcie. Rycho uwielbia być gościem programów telewizyjnych. Jakichkolwiek. Może być coś o praniu. I o skarpetkach. Podnieca go każda kamera. Jedno, co go może powstrzymać, to kasa. Rycho lubi zarobić. Na wszystkim. Jest w tym bardzo pomysłowy. I uparty. Od lat poluje na fuchy w sporcie. Chciał być prezesem PZPN, ale dla piłkarzy jest

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Baterie z zapaszkiem

W maju ekipa z Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego złożyła „wizytę” w siedzibie Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej i nic. Jeśli za nic można uznać gwałtowne zniknięcie prezesa Piotra Woźnego. ABW weszła. Prezes przestał być prezesem. O co tu chodzi? Próbuje to rozwikłać Mateusz Cieślak z „NIE”. Niestrudzony tropiciel przekrętów trafił na ślad aktywności biznesowej Marcina Emilewicza. Zbieżność nazwisk z wicepremier Jadwigą nie jest przypadkowa. Tak jak nieprzypadkowe są inne kontakty. Osobisty małżonek pani wice, spółka

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Nagroda Specjalna od Chludzińskiego

Ten widok przeszedł do historii kabaretu politycznego. Lotnisko Okęcie. Premier Morawiecki i wicepremier Sasin. Między nimi prezes KGHM. A przed nimi największy samolot świata. Z nabożną czcią witają transport chińskich maseczek. Gdy dziennikarze odjechali, okazało się, że maseczki nie mają certyfikatu, a samolot w połowie był pusty. Dlaczego to przypominamy? Bo Chludziński pakuje naszą kasę w kolejną hucpę. Pardon. W plebiscyt „Ambasador Polski”. Nagród będzie prawie tyle, ile chińskich maseczek. Prezes Chludziński przyzna też

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Rychu na delegacji

Rychu Czarnecki ma to, co lubi, ale jakoś nie jest zadowolony. Media pełne są opisów, jak beztrosko doił Brukselę. Na delegacjach. Polak wiadomo, że potrafi. A Rychu potrafi nawet więcej. Podobno coś ze 100 tys. euro dopisał do rachunków. Gdyby żył w czasach Dyzmy, toby go wygryzł. Rychowi z pewnością należy się książka „Dyzma wrócił”. No bo kto by wymyślił taką historię? Zima 2012 r., luty, śnieg po pas, a Rychu fiatem punto cabrio bez dachu jedzie z Jasła do Brukseli! 1443 km

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Ciuciubabka z EUROCERT

Trochę perwersji na lato. A może i na cały rok. Jeśli lubicie zabawę w ciuciubabkę, a potrzebujecie kupić certyfikat podpisu elektronicznego, to najlepiej pisać do firmy EUROCERT Sp. z o.o. A jak już kupicie certyfikat, to spróbujcie go przedłużyć. Emocje gwarantowane. Ciśnienie tak wam skoczy, że zaoszczędzicie na kawie. Zapłacicie, ale usługa nie będzie zrealizowana. Bo przedstawiciel firmy powie, że kod wam wysłali. A że nic nie dostaliście, to macie problem. Prezes EUROCERTU Łukasz Konikiewicz to tajemniczy facet. Nie ma telefonu ani adresu poczty elektronicznej. Albo ma.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Ołdakowski – dzieci nie walczyły w powstaniu

Są ludzie wierzący, ale niepraktykujący. Są i tacy, co znają prawdę, ale nigdy do tego się nie przyznają. Na tym świecie nic nie jest oczywiste. Mamy kłopot, gdzie ulokować Jana Ołdakowskiego. Dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego wie o powstaniu wszystko, ale mówi tylko to, co mu politycznie pasuje. Posłali go, by budował mit. To buduje. Skutecznie. Liczba ogłupionych fałszywkami jest imponująca. A fakty? Dla Ołdakowskiego nie mają większego znaczenia. Magazynowi „Polska” powiedział, że nie ma historycznego dowodu, że „w powstaniu brały udział dzieci młodsze

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.