Szarek z fabryki historii

Szarek z fabryki historii

Kończy się kadencja prezesa IPN. Co zostanie po Jarosławie Szarku? Tysiące hektarów lasów, które wycięto, by mógł zasypać kraj propagandowymi broszurami. Na IPN-owską fabrykę „historii na opak” wydano miliardy złotych. Świetne zarobki jakoś rekompensują wstyd z powodu udziału w tym dziadostwie. Dla cyników to eldorado. Bardzo dobrze im płacą, więc robią to, na co jest zamówienie. Wiedzą, że to literatura bez większego sensu, ale przecież nigdzie nie płacą aż tak dobrze za tak skromne umiejętności. Prezes Szarek też nie może narzekać. Za powtarzanie, że broni „prawdy”, mocno podpompował swoją emeryturę. Ale gwarancji nie ma. Bo jak raz się zaczęło weryfikować emerytury, to może być powtórka!

Młyny historii, choć mielą powoli, niejednego dopadły.

 

Wydanie: 35/2020

Kategorie: Aktualne, Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy