A najpilniejsze po wyborach to…

A najpilniejsze po wyborach to…

A najpilniejsze po wyborach to…

Dr Anna Materska-Sosnowska,
politolożka, Uniwersytet Warszawski
Sprawienie, żebyśmy obudzili się w jednej Polsce. Będziemy musieli, jako wspólnota, spróbować wziąć oddech i zabezpieczyć społeczeństwo przed całkowitym rozpadem, m.in. hamując triumfalizm obozu zwycięzców. Nie będzie to łatwe, gdyż w moim przekonaniu negatywne emocje towarzyszące tej kampanii są dużo silniejsze niż kiedykolwiek w przeszłości. Wzajemna pogarda obu stron sporu politycznego osiągnęła taki poziom, że słowa zamieniają się w kamienie. Musimy pamiętać, że to aż wybory, ale i tylko wybory.

Andrzej Radzikowski,
przewodniczący OPZZ
W mojej ocenie najpilniejszym zadaniem będzie przywrócenie rzeczywistego, trójstronnego dialogu pomiędzy organizacjami pracodawców, związkami zawodowymi i rządem. Niezbędne jest bowiem uczciwe podzielenie się skutkami kryzysu ekonomicznego i wspólne szukanie dróg poprawy sytuacji. Rzetelna dyskusja na ten temat jest nieodzowna, gdyż wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że wiele branż silnie odczuje skutki przerw w produkcji wywołanych epidemią oraz zmniejszenia się popytu w związku ze spadkiem przychodów rodzin pracowniczych. Równie ważna z punktu widzenia odbudowy gospodarki jest kwestia dużej niepewności – zarówno po stronie przedsiębiorców, jak i pracowników – co nie skłania do inwestowania.

Ryszard Bańkowicz,
przewodniczący Rady Etyki Mediów
Najpilniejsze zadania dla państwa i społeczeństwa będą zależały od tego, kto z tych wyborów wyjdzie zwycięsko. Jeżeli prezydent się nie zmieni, czego w dniu, w którym rozmawiamy, jeszcze nie wiemy, i głowa państwa nadal będzie zależna od partii rządzącej, staniemy wszyscy przed pytaniami, na które nie sposób obecnie odpowiedzieć – a Polska będzie nadal traciła znaczenie w Europie i świecie. Jeśli natomiast wygra kontrkandydat Andrzeja Dudy, będzie to moim zdaniem, podobnie jak w ocenie politologów, nieomylny sygnał, że zmiany w społeczeństwie są na tyle istotne, że zbliża się koniec rządów PiS.

Czytelnicy PRZEGLĄDU

Maria Łakomy
Nie ma co się ekscytować, bo prezydent ma ściśle określone prerogatywy. Nic nie stanie się światu, słońce wzejdzie tak samo i nadal będziemy słuchać bełkotu tych czy innych polityków oraz jazgotu sektora rozrywkowego (dawniej mediów).

Paweł Strączyk
Należy rozliczyć działania pana Sasina w zakresie bezprawnego druku kart wyborczych i zmarnotrawienia publicznych środków, a w następnej kolejności zbadać niejasne przetargi Ministerstwa Zdrowia. Pilną sprawą jest rzetelna ocena sytuacji epidemicznej w naszym kraju, w świetle planowanego otwarcia szkół i uczelni we wrześniu i październiku.

Wydanie: 29/2020

Kategorie: Aktualne, Pytanie Tygodnia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy