Świat

Powrót na stronę główną
Świat

Iran, jakiego nie znamy

Jest w Teheranie miejsce przeznaczone tylko dla kobiet. Chorych, narkomanek, alkoholiczek, prostytuujących się i bezdomnych Pewien reżyser, Austriak irańskiego pochodzenia, był po 30 latach po raz pierwszy w Iranie. Przywiózł stamtąd zachwyt dla obecności kobiet w życiu intelektualnym kraju, w którym policja obyczajowa pilnuje dokładności zakrycia głowy u kobiet, ale też gdzie większość studiujących to dziewczęta. Zaskoczył go za to rozdźwięk między poprawnością obyczajową na ulicach a tą za murami domów. – Córka przyjaciół obchodziła urodziny, przyszło z 50 skromnie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Kowboje Północy

Korespondencja z Finlandii i Szwecji Lapończycy mówią, że nie ma złej pogody, jest tylko złe ubranie Laponia – europejski koniec świata. Postanowiłem sprawdzić, czy w XXI w. poczuję tu zew przygody, o jakim czytałem kiedyś w książkach Londona. Ciągnę powoli sanki. Dookoła dzikie góry i las. Takiej zimy jeszcze nie widziałem. Ośnieżone choinki, siarczysty mróz, śnieg skrzypiący pod stopami. Wydaje się, że zza zakrętu wyjadą zaprzęgnięte w renifery sanie ze Świętym Mikołajem. Szlak prowadzi wzdłuż rzeki Lemmenjoki.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Koniec biblii zakupów

Niemieckie Quelle znika. Ostatnie 9 mln sztuk katalogów, 700 stron każdy, 1,7 kg wagi, przechodzi do historii To jesienno-zimowe niemieckie wydanie jest ostatnim w ojczyźnie wysyłkowego imperium. Po ponad 80 latach obecności na rynku pierwsza niemiecka firma wysyłkowa nie będzie już wyposażać, ubierać, kreować ani dostarczać. Bo najpierw było Quelle, dużo później – sprzedaż internetowa. Niemieckie Quelle znika, ostatnie 9 mln sztuk katalogów, ok. 700 stron każdy,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Bunt austriackich studentów

Przyszli magistrowie przez 60 dni okupowali największą salę wykładową kraju Był to jeden z najbardziej dramatycznych protestów studenckich w historii Austrii. Studenci Uniwersytetu Wiedeńskiego przez 60 dni okupowali Audimax, największą salę wykładową kraju. Podobne akcje przeprowadzili ich koledzy w Grazu, Klagenfurcie, Linzu i innych miastach. Rebelię wzniecono pod hasłem: „Uni brennt – der Staat pennt”, czyli „Uniwersytet płonie – państwo śpi”. Studenci mieli transparenty z napisami: „Więcej pieniędzy na oświatę

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Rok 2009 w krzywym zwierciadle

Czyli najbardziej niesamowite, niewiarygodne, makabryczne, zadziwiające, śmieszne i głupie wydarzenia ostatnich 12 miesięcy Zebrane – jak co roku – przez Marka Korolkiewicza Zalotnik roku 39-letni Kenijczyk Godwin Chepkurgor z Nairobi, który w sierpniu, podczas publicznego spotkania na terenie uniwersytetu, poprosił sekretarz stanu USA Hillary Clinton o rękę jej córki, Chelsea. W zamian ofiarował 20 krów i 40 kóz. Pani Clinton obiecała, że przekaże córce tę wspaniałomyślną propozycję. Jak wiadomo, Chelsea jednak wybrała

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Łowcy lasek niewyjętych

Nie ma jednego sposobu na wszystkie. Ale warto wiedzieć, że na każdą jest sposób Ten tekst miał być o podrywaczach. Kim są? Dlaczego bawi ich uwodzenie? Czy są kolekcjonerami-zaliczaczami? A może poszukiwaczami tej jedynej – idealnej? Jak widzą kobiety? Jakie stosują metody, by je zdobyć? I co to w ogóle w ich rozumieniu znaczy: zdobyć kobietę? Ale w trakcie reporterskich poszukiwań okazało się, że ta druga, „brzydsza” strona ma z nami wielki problem. Naprawdę wielki! Nawet zaprawiony w łowach mężczyzna podchodzi do kobiety jak pies

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Bagram – afgańskie Guantanamo

Jeńcy w amerykańskim więzieniu wojskowym są bezlitośnie dręczeni Bagram od początku było komnatą tortur Ameryki – oburza się Tina Foster, adwokat z Nowego Jorku, energicznie walcząca o prawa zapomnianych jeńców Stanów Zjednoczonych. „W porównaniu z Bagram Guantanamo przypominało przytulny hotel”, opowiadał prokurator wojskowy Stuart Couch, który widział oba więzienia. Opowiadał, że osadzeni w Bagram musieli siedzieć w rzędzie na ziemi i „wszędzie cuchnęło jak w małpiarni”. Nieszczęśnicy, którzy w końcu wydostali się z tego wojskowego obozu jenieckiego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Sfałszowane leki zalewają Europę

Podrabiane preparaty lecznicze przynoszą większe zyski niż handel narkotykami Coraz więcej sfałszowanych lekarstw dociera do Unii Europejskiej. Dobrze, jeśli w podrobionych preparatach znajdują się tylko mąka, cukier, suszona trawa czy inne placebo. Niekiedy fałszerze umieszczają w tabletkach szkodliwe substancje – składniki płynów przeciw zamarzaniu, zmieloną cegłę, farby antykorozyjne czy pastę do polerowania mebli. Zdaniem ekspertów ONZ, w 2005 r. międzynarodowe gangi podrabiające leki miały obroty w wysokości 35 mld dol.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Były partyzant prezydentem

Urugwaj – Szwajcaria Ameryki Łacińskiej po raz drugi wybiera lewicę To niezwykła para. I nie pasuje do naszych polskich wyobrażeń o politykach i polityce. Co więcej, nie jest wytworem żadnego wyrafinowanego public relations. W Urugwaju, kraju jak na Amerykę Łacińską maleńkim, ludzie wiedzą o sobie nawzajem wszystko. On – pięciokrotnie ranny w starciach słynnej w latach 60. w całej Ameryce Łacińskiej urugwajskiej partyzantki miejskiej Tupamaros z wojskiem i policją. Ona – wychowanka liceum prowadzonego przez zakonnice, córka potomka

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Afganistan – państwo dziwoląg

Z Pasztunami Obama ani się nie dogada, ani nie wygra Istnieje w Azji państwo Afganistan… Ale to państwo jest zagadką, mgławicą. Tylko nieliczni z jego mieszkańców mówią o sobie: Afgańczycy. Rzadki i nijaki jest afgański patriotyzm, potężny natomiast jest trybalizm, szczególnie Pasztunów, najliczniejszej z tamtejszych narodowości. Granica z Pakistanem, od ponad stulecia zwana linią Duranda, istnieje tylko na mapie, bo raczej łączy niż dzieli sąsiadujące z nią plemiona pasztuńskie: nie zwracają na nią uwagi. Graniczne punkty kontrolne istnieją

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.