Sylwetki

Powrót na stronę główną
Sylwetki

Chce mi się kopać z politykami

Moje pytania są takie, jakie chciałby zadać przeciętny Polak – mówi Monika Olejnik – Wojuje pani ze wszystkimi politykami? – Tak, ze wszystkimi. – Czy jest jakieś ugrupowanie, z którym pani nie wojowała? – Nie. Zawsze miałam naturę wojownika. Pamiętam, jak kiedyś miałam wywiad w WOT z prezydentem Lechem Wałęsą i próbowano wyciąć mi fragmenty z tej rozmowy. Nie zgodziłam się i wywiad nie poszedł. To było zabawne, bo dzwoniło wtedy do mnie mnóstwo osób, pytając, co tam takiego było. –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sylwetki

Agnieszka Kotulanka – powaga, siła i przebiegłość

CHARAKTER (Z) PISMA To osoba dziwna, o głębokiej, acz podwójnej naturze. Używa girland („n” i „m” są odwrócone) – kryje się za tym zasadnicza afirmacja innych ludzi, dobroć, przychylność, ugodowość i prospołeczna postawa; ogromną rolę odgrywają tu uczucia. Z drugiej strony jednak, duże odstępy między wyrazami oraz wiele kropek stawianych wysoko ponad członami liter sugerują, iż pani Agnieszka widzi sprawy życiowe z odpowiedniej perspektywy i każde wydarzenie czy człowieka ocenia surowo, według rzeczywistej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sylwetki

Karol Strasburger – nieustępliwy miłośnik luksusu

CHARAKTER (Z) PISMA Pismo wykazujące nieregularny przebieg ruchu, nieumotywowane przystanki i nagłe zmiany jest usztywnione. Przyczyna to nadmierne napięcie mięśni, któremu odpowiada takie samo napięcie w obszarze psychicznym. Tu akurat mamy do czynienia z usztywnieniem mimowolnym, wrodzonym: starannie tajoną wewnętrzną niepewnością, brakiem zaufania do samego siebie i licznymi zahamowaniami. Pierwsza litera słowa „Czytelników” rozpoczyna się lewoskrętnym ślimaczkiem – to graficzna cecha pretensjonalności i egocentryzmu. Taką osobę łatwo zranić nawet błahostką, czuje

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sylwetki

Generał

Wierzę, że zasługi Wojciecha Jaruzelskiego w uchronieniu Polski przed rozlewem krwi i „bratnią pomocą” zostaną uznane za wartość największą Napisane w 80. rocznicę urodzin Wojciecha Jaruzelskiego Gdy w latach 70. przy różnych okazjach spotykałem generała Wojciecha Jaruzelskiego, do głowy mi nie przyszło, że nadejdzie czas, kiedy będę jednym z najbliższych jego współpracowników. Sprawy wojska nie leżały w kręgu moich zainteresowań, a więc i jego szef nie był dla mnie osobą, z którą musiałbym utrzymywać bliskie kontakty. Ważniejsi byli dla mnie, redaktora

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sylwetki

Uprzejmość i spryt – Olaf Lubaszenko

CHARAKTER (Z) PISMA Klarowność, której wyrazem jest kąt, znika zupełnie przy tzw. nitce. Ma ona kształt wężowy i zarówno od strony ruchu, jak z zasady unika wszelkich rozstrzygnięć. Człowiek piszący nitką pokazuje, jak ambiwalentnie trzeba go oceniać. Bywa sprytny, nie podejmuje ostatecznych decyzji, przy czym ujawnia tendencję do eleganckiego obchodzenia trudności oraz zdolność do uprzejmości i przystosowywania się. Pismo pana Olafa wyraźnie opada w dół, zatem gdy składał swój autograf, z jakiegoś powodu musiał

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sylwetki

Pułkownik GROM

– Warto czasem przeczołgać się po brei. Poczuć, że jest się nie tylko oficerem dyplomowanym, ale przede wszystkim żołnierzem – mówi Roman Polko Roman Polko nie jest gościem o imponującej muskulaturze i kamiennej twarzy. Nie ma też atrybutów charakterystycznych dla wielu równych mu stopniem w naszej armii – sumiastych pułkownikowskich wąsów i pokaźnego brzucha. W gabinecie dowódcy GROM-u w podwarszawskim Rembertowie wita mnie niski mężczyzna o raczej chłopięcej sylwetce. Uśmiecha się szeroko i wesołym głosem zaprasza do rozmowy.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sylwetki

Fantasta w urzędniczych zarękawkach

Jerzy Hausner: liberał w lewicowym rządzie? – To przede wszystkim profesor, ekonomista, trochę fantasta w urzędniczych zarękawkach, a dopiero później polityk. Nie interesują go intrygi polityczne ani knucie po kątach – ocenia jeden ze znajomych Jerzego Hausnera, nowego wicepremiera koordynującego wszystkie resorty gospodarcze. Jego dobroduszny wygląd myli. Nieśmiały uśmiech, spojrzenie spod okularów, pucołowata twarz – wicepremier nie wygląda na twardziela, ale znajomi właśnie w ten sposób go określają. Dla większości Polaków ogromny awans

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sylwetki

Jerzy Bończak – wybuchowy choleryk

CHARAKTER (Z) PISMA Nie rozum, lecz dusza określa pochylanie liter w prawo. To gest uprzejmości i wychodzenia ludziom naprzeciw. Z drugiej strony jednak (przecinki zamiast kropek) takie pochylanie oznacza nadmierną uczuciowość połączoną z wybuchowością, gwałtownością w sytuacjach konfliktowych, zazdrością i posesywnością. Pan Bończak posługuje się „girlandami” (czyli pisze literki „n” odwrócone tak, że wyglądają jak „u” – i podobnie też kreśli „m”); jako gest oznacza to przyjazne nastawienie do otoczenia, a także gotowość do przyjęcia

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sylwetki

Mieczysław F. Rakowski – co tygrysy lubią najbardziej?

CHARAKTER (Z) PISMA Szeroki lewy margines to dowód rezerwy. Człowiek tak piszący izoluje się od ludzi, budując niewidzialny mur odgradzający go od świata. Jest podejrzliwy i trudno zdobyć jego zaufanie. Nic w tym dziwnego, skoro nie wierzy nawet samemu sobie (pan Rakowski podpisał się inicjałami „MFR”)! Kartka została przezeń zagospodarowana z wielkim gustem, a to wskazuje na zmysł estetyczny i wrodzoną elegancję. Wiele osób pochyla literki w prawo (uczuciowość). Niektórzy pochylają je w lewo (neurotyczny ambicjonalizm).

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sylwetki

Andrzej Zieliński – sympatyczna gaduła

CHARAKTER (Z) PISMA W podpisie pan Andrzej umieścił nazwisko nad imieniem, co oznacza, iż życie zawodowe jest dla niego o wiele ważniejsze niż prywatne. Izolowana pierwsza litera nazwiska świadczy o ponownym namyśle piszącego, zanim ostatecznie opowie się za tym, co podpisuje. Reszta nazwiska (imienia także) ma formę tzw. nitki. Podpisujący się tak pokazuje, jak ambiwalentnie trzeba go oceniać. Potrzebuje ludzi i umie nimi manipulować, ale nie życzy sobie głębszych związków. Tutaj za ową nitką kryje

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.