Chude szeregi

Chude szeregi

Anonimowa posłanka z SdPl, dotychczas ciasno opięta spódniczkami w rozmiarze 40, zwierza się „Rzeczpospolitej”, że skutki rozstania z SLD boleśnie odbiły się nie tylko na jej psychice, lecz także na figurze. Wskutek stresu spódnica w rozmiarze 38 jest na nią za luźna! Zachęcający do łagodzenia napięć na lewicy Krzysztof Janik pociesza posłankę: „Ja też staram się schudnąć, ale robię to dla dobra lewicy”. Różnią się motywacją, ale konkluzja jedna: wszędzie chudną szeregi.

Wydanie: 27/2004

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy