Chwedoruka silny afekt do Jarosława

Chwedoruka silny afekt do Jarosława

Czy SLD będzie miał swojego Migalskiego? I dlaczego będzie nim Rafał Chwedoruk? Też doktor uniwersytecki i też bardzo ambitny. Obydwaj zaczynali podobnie. Od doradzania partiom politycznym i komentarzy w mediach. Co Migalskiego, silnie związanego z PiS, wyniosło aż na fotel europosła. A przed Chwedorukiem otworzyło te media, w których SLD ma jakieś wpływy. Łączyło ich też przez jakiś czas nastawienie do Prawa i Sprawiedliwości. U Migalskiego było to uwielbienie dla braci K., a u Chwedoruka ostentacyjne wspieranie każdej możliwości współpracy między SLD a PiS. Doradca lewicy w uczuciach do PiS okazał się trwalszy od Migalskiego, który prezesa Kaczyńskiego zdążył już porzucić. Mało tego, jakby chciał zapełnić wyrwę po Migalskim, pracuje za dwóch. Dwoi się i troi, by w SLD kaptować zwolenników koalicji z PiS. Pytanie tylko, czy SLD przeżyje jego rady. Ostatnio na łamach tabloidu „SE” Chwedoruk ogłosił, że „PiS i SLD zyskają, tworząc koalicję”, a SLD dostanie od Kaczyńskiego więcej niż od Tuska. Dla PO Chwedoruk to prawdziwy skarb. Każda jego wypowiedź wywołuje entuzjazm u polityków Platformy, bo ilu lewicowych wyborców zagłosuje na małżeństwo SLD z PiS? Liderzy co prawda zaprzeczają, ale doradca swoje wie. Może wie więcej? A może ktoś doradzi Chwedorukowi, by popytał samych wyborców, jak oceniają jego rady? Zanim ci się wkurzą i pogonią całe towarzystwo.

Wydanie: 22/2011

Kategorie: Przebłyski
Tagi: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy