Czarterem na wakacje

Jak to możliwe, że za dwutygodniowy wyjazd do Grecji płacimy np. 1,4 tys. zł, podczas gdy za najtańszy bilet lotniczy aż 1,6 tys.? Jest to możliwe dzięki przelotom czarterowym. Biuro podróży umawia się z liniami lotniczymi, że na konkretny dzień zamawia przelot dla kilkudziesięciu czy nawet kilkuset osób na określonej trasie. Wtedy za każdego pasażera zapłaci np. ok. 600 zł, a nie 1,6 tys. Czy jest możliwe wykupienie samego tylko przelotu czarterowego? Otóż teoretycznie nie – liniom się to nie opłaca, bo to samo miejsce mogą sprzedać za normalną cenę, a poza tym podobne działania mogłyby zostać uznane za nieuczciwą konkurencję.
Natomiast kiedy już wiemy, dokąd chcemy polecieć, wystarczy wyszukać biuro, które dany kierunek ma w swojej ofercie. Wbrew pozorom, łatwiej dogadać się z mniejszym biurem, któremu zależy na odzyskaniu choćby części pieniędzy zainwestowanych w imprezę. Wówczas kupujemy bilet może nie w cenie czarteru, ale i tak dużo taniej, niż wynosi najniższa taryfa. Przelot czarterem niesie wiele ograniczeń: sztywne określenie dat wylotu i powrotu. Jeśli turysta spóźni się na lotnisko, bilet po prostu przepada. Inne zasady niż zazwyczaj mogą też dotyczyć ilości i limitu ciężaru bagażu.

Wydanie: 32/2002

Kategorie: Przegląd poleca

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy