Czego wyborcy chcą od SLD

Czego wyborcy chcą od SLD

Frasyniuk i Olejniczak – tak, Oleksy i Miller – nie

Budowa szerokiego obozu centrolewicowego, pożegnanie z partyjnymi weteranami, nowe, młode twarze na listach wyborczych – tego chcą wyborcy lewicy. Świadczą o tym jednoznacznie wyniki zamówionego przez SLD badania opinii publicznej, zrealizowanego przez jeden z renomowanych instytutów badawczych.
Badanie, do którego dotarliśmy, przeprowadzone zostało na początku lutego, po tym jak SLD i SdPl ogłosiły, że zawrą sojusz w najbliższych wyborach.
Jego wyniki potwierdzają jednoznacznie tezę – gdy ugrupowania centrolewicy staną razem do wyborów, zyskają więcej głosów, niż gdyby startowały oddzielnie. Nawiasem mówiąc, zupełnie inaczej niż LPR i Samoobrona, które startując w koalicji, zyskałyby mniej, niż gdyby startowały oddzielnie.
Według tych badań, w grupie „zamierzających głosować” blok SLD-SdPl zyskałby 12,9% poparcia (PiS – 38,7%, PO – 34,6%) i byłby trzecim ugrupowaniem w Sejmie (próg wyborczy przekroczyłby jeszcze blok LPR-Samoobrona z 8,4%).
Warte zauważenia, że, co prawda, zdecydowana większość wyborców (74%) uznała, że wspólny start SLD i SdPl to przede wszystkim pomysł na zdobycie większej liczby mandatów, ale równocześnie 41% ankietowanych stwierdziło, iż porozumienie obu partii lewicowych świadczy o tym, iż chcą one budować nową i lepszą lewicę.
29% Polaków uważa też, że obecny SLD to lepsza partia niż ta sprzed dwóch, trzech lat. Warto dodać, że podobnego zdania jest aż 64% wyborców lewicy.
Ale chyba najciekawsze są sondaże dotyczące potencjalnych liderów takiego bloku. Prowadzący badania zapytali, kto powinien stanąć na czele nowego, lewicowego bloku. Co czwarty ankietowany odpowiedział, że nie wie. Natomiast 22% wskazało na Marka Borowskiego, 25% na Wojciecha Olejniczaka, a 27% na Aleksandra Kwaśniewskiego.
Zupełnie inaczej na to pytanie odpowiadali wyborcy lewicy – aż 50% z tych, którzy zadeklarowali, że będą głosować na blok SLD-SdPl, odpowiedziało, że jego liderem powinien być Wojciech Olejniczak. 28% wskazało na Aleksandra Kwaśniewskiego, a 15% na Marka Borowskiego.
Ankieterzy zapytali także wyborców lewicy o polityków, którzy przysporzyliby nowemu blokowi poparcia, umieszczając na liście również liderów Partii Demokratycznej (wyniki tego badania publikujemy poniżej).
Wnioski nasuwają się same – jeżeli lewica chce odgrywać jakąś rolę na scenie politycznej, musi nadal się zmieniać, odbudowywać swoją wiarygodność. Jej elektorat chce szerokiego porozumienia ugrupowań na lewo od Platformy Obywatelskiej, chce również ostatecznego pożegnania z „historycznymi” liderami, zwłaszcza z Leszkiem Millerem i Józefem Oleksym, którzy, zdaniem wyborców, ciągną całą formację w dół.
De facto więc wyborcy lewicy chcą dokończenia zmian, które zapoczątkował Wojciech Olejniczak, a które, w jakiś dziwny sposób, zostały zastopowane. I w zasadzie tylko taka nowa formacja ich interesuje. To tłumaczy wahania poparcia dla SLD, jakie można zobaczyć w ostatnio przeprowadzanych sondażach. Po wspólnych deklaracjach o współpracy SLD-SdPl, a być może i Partii Demokratycznej, notowania takiego Sojuszu rosną, budzi on nadzieję. Gdy następuje cisza, a na ekranach telewizorów i w głośnikach radiowych pojawia się Józef Oleksy – lewica notuje odpływ wyborców.
I Sojusz, i jego lider, Wojciech Olejniczak, stoją więc na rozdrożu. Którą drogę wybiorą?

 

Wydanie: 8/2006

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy