Nie wychylać się. Nie przepracowywać. Na maksa korzystać z rezydencji i wycieczek. Oto życie prezydenta Dudy. Tak pokochał słodkie nieróbstwo, że stanie na głowie, by przedłużyć dolce vita. Marzy mu się kariera w instytucjach międzynarodowych. A tam bez wsparcia Amerykanów nie ma czego szukać. Gdy zagrożone są jego osobiste interesy, Duda budzi się i warczy. I to jest cała tajemnica weta w sprawie TVN. Za mądry nie jest, ale coś sobie wynegocjował z Discovery, a może i z administracją Bidena. Założy jakąś fundację i kapnie mu trochę amerykańskiej forsy. Chyba że potraktują go jak Afgańczyków. Przez najbliższe lata Duda będzie sobie za naszą kasę jeździł po świecie. Im dalej, tym milej. O egzotykę ekspedycji zadba Jakub Kumoch. Pomysłowy gość. Razem z Dudą wybiera się do Afryki Subsaharyjskiej, a później w rejon Indo-Pacyfiku. A może w odwrotnej kolejności. Inflację i drożyznę zostawią w Polsce. Udostępnij: Share on Facebook (Otwiera się w nowym oknie) Facebook Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on Telegram (Otwiera się w nowym oknie) Telegram Share on WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp Email a link to a friend (Otwiera się w nowym oknie) E-mail Drukuj (Otwiera się w nowym oknie) Drukuj
Tagi:
Andrzej Duda, Discovery, Jakub Kumoch, Joe Biden, lex TVN, media, polska dyplomacja, prezytent, TVN






