Goliszewski z Malinowskim o zasadach

Goliszewski z Malinowskim o zasadach

Jakich mamy reprezentantów narodu, każdy widzi. I nie wiadomo, czy płakać, czy śmiać się. A kto przemawia w imieniu biznesu? Tu dopiero są jaja. Jeden wódz stał się ostatnio doktorem nauk. Doktorem Markiem Goliszewskim. Jest więc już nie tylko wynalazcą (i właścicielem) kapitalnej zabawki do zarabiania, czyli Business Centre Club, wręczającym przez lata tysiące wazoników wszystkim spragnionym tego oryginalnego splendoru. Jest też Goliszewski, już jako doktor, bohaterem żartów i śmiechów. Bo dzieło, które spłodził, jest na poziomie między gimnazjum a liceum. Teraz BCC mogłoby się spolszczyć, np. na Sami Swoi Swoim (SSS). Bo i promotor pracy jest kumplem Goliszewskiego, i na wydziale UW kumple, i w SSS (czyli BCC) też sami kumple.
Drugi wódz biznesu, czyli Andrzej Malinowski z organizacji Pracodawcy RP, ma inne hobby. Kocha widzieć się w mediach. Widok to dla niego tak bezcenny, że gotów jest hojnie płacić. Wywiadzik plus zdjątko plus bla-bla. No i oczywiście godny prezesa tytuł, np. „Super Biznes”. Spodobało się nam, a najbardziej tytuł wywiadu – „Przedsiębiorcy potrzebują zasad”.

Wydanie: 42/2014

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy