Pośpiech jest wskazany tylko przy łapaniu pcheł, zwykło się mawiać w czasach sanacyjnej Polski. Tak gloryfikowanej przez prawicę. I choć poziom higieny za czasów władzy ludowej mocno się poprawił, ta przestroga jest ciągle aktualna. Coś o tym powinna wiedzieć Jolanta Hajdasz, dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP, która w lutym gorliwie poparła nowelizację ustawy o IPN. Że niby ustawa nie ingeruje. Że nie cenzuruje. Ciąg dalszy znamy. Rząd popierany przez dr Hajdasz i Centrum zjadł własny język i tak znakomita ustawa przeszła do historii. I po co było żyrować coś, czego nie bronili ani Kaczyński, ani Duda z Morawieckim? Udostępnij: Share on Facebook (Otwiera się w nowym oknie) Facebook Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on Telegram (Otwiera się w nowym oknie) Telegram Share on WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp Email a link to a friend (Otwiera się w nowym oknie) E-mail Drukuj (Otwiera się w nowym oknie) Drukuj






