Czy górnicy przeżyją Tobiszowskiego?

Czy górnicy przeżyją Tobiszowskiego?

Odkąd polskim węglem rządzi Grzegorz Tobiszowski, nie trzeba chodzić do cyrku. Wystarczy pooglądać gospodarstwo pisowskiego notabla. Na przykład wędrówkę miału węglowego, który przypłynął z USA. Sporym statkiem, bo pomieścił on 75 tys. ton barachła mającego 3% siarki. Koszmarnie dużo, bo najgorszy polski węgiel ma 0,5%. Spryciule z PiS chciały opchnąć amerykański miał Anglikom, ale ci po badaniach w porcie pogonili ładunek. No i cały ten syf wylądował w Ostrowie Wielkopolskim. Tam mają go wymieszać z dobrym polskim węglem, w proporcji 1:6, i potem 450 tys. ton ekipa Tobiszowskiego chce sprzedać za granicę. Nie do wiary, że górnictwo pod Tobiszowskim jeszcze dycha. A choć trudno uwierzyć, to ta historia jest prawdziwa. Rzetelnie opisał ją Mateusz Cieślak z „Nie”.

Wydanie: 46/2017

Kategorie: Aktualne, Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy