Groteskowy kult Rydza-Śmigłego

Groteskowy kult Rydza-Śmigłego

Na początek zagadka historyczna. Czy znacie kraj, w którym naczelny wódz uciekł na początku wojny, tak jak u nas marsz. Edward Rydz-Śmigły? Mógłby być prekursorem hasła Strajku Kobiet, bo zostawił wojsko i naród i po prostu w… z pola walki. Mimo że naród tak mu słodził. Imieniny Edwarda były w wojsku i szkołach jak święto państwowe. Jego imię otrzymały przełęcz, osada, most i 18 obiektów w całej Polsce. Doszły do tego książki gloryfikujące postać Rydza-Śmigłego, rzeźby, znaczki pocztowe. A także liczne doktoraty honoris causa i honorowe obywatelstwa miast. Nie starczyło tego picu na dłużej niż dwa tygodnie września 1939 r. Napompowany balonik odleciał w siną dal. Ale kult marszałka w III RP kwitnie.

Wydanie: 38/2021

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy